{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade.

Page 1

7(17)/2018 LUTY 2018

LESZEK ŻĄDŁO

Foto © by Piotr Szajewski


Almanach 12on14 Jazz Club

6

SPIS TREŚCI 4 OD REDAKCJI Żądło...

6 KONCERTY... 6 8 9 11 13

11, 27

13 2

15 16 18 22 23 26 27

Dominik Bukowski Group, feat. Amir ElSaffar Late Night Show World Citizen Band Festiwal Singera Leszek Żądło & The Oleś Brothers Aut To Lunch The Music Of Eric Dolphy Late Night Show Łukasz Borowicki Quartet Małgorzata Hutek Quintet Late Night Show Kuba Płużek Quartet Sphere Leszek Żądło Quartet


Almanach 12on14 Jazz Club

Retransmisje najlepszych koncertów

w w każdą niedzielę od 22:00 do 24:00 Zapraszamy do radioodbiorników!


Almanach 12on14 Jazz Club

Żądło...

Jak pisze Marek Garztecki na wstępie do swego wywiadu „Leszek Żądło: profesor jazzu” publikowanego na łamach magazynu Jazz Forum„ „Saksofonista Leszek Żądło to rzadki wypadek polskiego artysty bardziej znanego poza granicami naszego kraju, niż w ojczyźnie. Uważany od lat za jednego z ważniejszych muzyków austriackiej i niemieckiej sceny jazzowej, w Polsce jest nieomal zapomniany, co nie oznacza, że on sam o kraju zapomina.” Warto więc przybliżyć, choćby w skróconej wersji Adama Gusowskiego, biografię tego wybitnego Jazzmana. „Leszek Żądło urodził się w ostatnich miesiącach II Wojny światowej w Krakowie. W jego rodzinnym domu muzyka była wszechobecna. On sam wiele lat śpiewał w chórze Filharmonii Krakowskiej i marzył by grać na trąbce. Tak się złożyło, że pewnego dnia na jednym ze strychów odnaleziono saksofon sopranowy. U rodziny Żądło pojawiła się możliwość jego zakupu. Ojciec zastawił swój zegarek, aby móc kupić synowi instrument. Bardzo szybko ujawnił się muzyczny potencjał młodego Leszka. Mimo, że był samoukiem, bez problemu przeszedł egzamin wstępny do Szkoły Muzycznej w Krakowie. Specjalnie dla niego szkoła utworzyła nowy kierunek o profilu “saksofon” i zatrudniła nowego profesora. Nowy uczeń nie zawiódł pokładanych w nim nadziei. Podczas konkursu dla młodych muzyków jazzowych wystąpił ze swoją grupą “International Jazz Quartet” i zdobył nagrodę dla solistów. Swoim występem zachwycił nie tylko jury. Obecny na sali Duke Ellington gratulował mu osobiście wychodząc na scenę, a dwóch przedstawicieli Wyższej Szkoły

4

Muzycznej w Graz zaoferowali mu stypendium. Od 1967 roku studiował więc Żądło w Graz. Tam też spotkał szwedzkiego puzonistę Eje Thelin, który wprowadził go w świat muzyki improwizowanej. Od tego momentu Polak czuł się jak w domu. Jego wyjątkowy talent pozwolił mu zagrać niezliczoną ilość koncertów i nagrać blisko sto płyt z największymi muzykami jazzowymi świata. We wczesnych latach 80-tych Leszek Żądło przeprowadził się ze swoją największą miłością - polską aktorką Barbarą Kwiatkowską do Monachium. W Polsce nastąpił czas strajków i stanu wojennego. Żądło szybko zrozumiał siłę i znaczenie związku zawodowego Solidarność. Ze swoim założonym w 1983 roku zespołem Jazz Ensemble zagrał mnóstwo koncertów i zebrał ponad 70 tysięcy marek niemieckich, które w 1984 roku przekazał w ramach pomocy polskiej Solidarności. Do dzisiaj Leszek Żądło angażuje się w sprawy socjalne i jest założycielem oraz przewodniczącym Stowarzyszenia na rzecz polsko-niemieckiego porozumienia w Monachium.” Leszek Żądło po dziś dzień jest wybitnym muzykiem oraz aktywnym pedagogiem - uczy gry na saksofonie i flecie na Wydziale Jazzowym Konserwatorium w Würzburgu (od 1986) oraz w Konsewatorium Ryszarda Straussa w Monachium (od 1991). Współpracował z licznymi zespołami i muzykami sceny jazzowej takimi jak Elvin Jones (Jazzmachine), the ORF-, NDR-, WDR-Bigband, Thad Jones Bigband, Slide Hampton Bigband, RIAS Symphony Orchestra, European Jazz Ouintet, Experimenti Berlin i Overtone Orchestra.


Almanach 12on14 Jazz Club

27.08.2016 sobota 20:30

Dominik Bukowski Group, feat Amie ElSaffar (PL/US) Dominik Bukowski (vib., kalimba), Amir ElSaffar (tp, santur), Adam Żuchowski (db), Patryk Dobosz (db)

Nasz znakomity wibrafonista Dominik Bukowski zaprosił do swego najnowszego kwartetu wybitnego trębacza z Nowego Jorku, Amerykanina irakijskiego pochodzenia Amira ElSaffara oraz dwóch utalentowanych muzyków młodego pokolenia: Adama Żuchowskiego i Patryka Dobosza, by w czasie prawie dwugodzinnego koncertu zabrać słuchaczy w niezwykłą muzyczną podróż, którą odbywać mieliśmy na przepięknym wehikule perfekcyjnie zbudowanym zarówno z elementów szeroko rozumianej muzyki etnicznej, szczególnie zaś starej muzyki arabskiej tzw. makami, jak i w równym stopniu z polskiej muzyki ludowej. Jednak kołem zamachowym dlatego przedsięwzięcia pozostała na wskroś jazzowa fraza i metrum, twórcze wykorzystanie bogactwa harmonii i swobodę improwizacji. W efekcie otrzymaliśmy niezwykle bogaty przekaz muzyczny śmiało wpisujący się w główny nurt multikulturowej muzyki współczesnej. Muzycy kwartetu Dominika Bukowskiego zaimponowali maestrią wykonawczą, a wspaniałe popisy solistyczne każdego z Artystów budziły niekłamany podziw.

Setlista Set I 1. Niedaleko Warszawy (trad.) 2. Bring Me The Light (Dominik Bukowski) 3. Aya Daraha Bill Hazn (trad.) 4. Sufia (Dominik Bukowski) 5. Oberek ciągły (trad.) Set II 1. Krakowiak (trad.) 2. Mazurek (trad.) 3. U Młynarza (trad.) 4. Simoom (Dominik Bukowski) Bis • #81 (trad.)

Niezwykła gra lidera i jego amerykańskiego gościa, częste i perfekcyjne unisona wiodących instrumentów - szczególnie w partiach granych szesnastkami doskonała współpraca sekcji rytmicznej, rewelacyjne tematy i współbrzmienia całego zespołu,

6


Almanach 12on14 Jazz Club wreszcie kolektywna umiejętność wykreowania muzycznej przestrzeni stanowiącej jakby udzielne uniwersum, to tylko niektóre z atrybutów dzisiejszego koncertu. Kwartet Dominika Bukowskiego w sposób doskonały buduje kulturowy pomost pomiędzy wielką tradycją Bliskiego Wschodu, liryczną słowiańszczyzną i wysublimowanymi zachodnimi koncepcjami artystycznymi. Muzyka, którą można i należy kontemplować, i która staje się językiem wspólnym i doskonale rozumianym. Sztuka – przez duże S – która łączy i pozwala rozumieć, a także pięknie się różnić, która uczy pokory wobec niezwykłości tradycji, szacunku wobec innego człowieka i tolerancji dla jego pięknej

7


Almanach 12on14 Jazz Club

27.08.2016 sobota 23:00/00:30

Late Night Show - Więcek/Mucha/Baumgärtner cz. I - Kuba Więcek (sax), Max Mucha (db), Moritz Baumgärtner (dr) Late Late Night Show - Więcek/Pospieszalski cz. II - Kuba Więcek (sax), Franciszek Pospieszalski (db)

Niestrudzony Kuba Więcek na dzisiejszy wieczór zaprosił znakomitego kontrabasistę Maxa Muchę oraz przybyłego wprost z Berlina, utalentowanego perkusistę Moritza Baumgärtnera, by na spotkanie z zauroczoną jeszcze głównym koncertem publicznością zaproponować własne wersje kilku doskonale wszystkim znanych standardów jazzowych. Jak na młodego mistrza przystało zrobił to znakomicie, dodając w warstwie interpretacyjnej wiele własnej, niepokornej osobowości, a towarzyszący mu wspaniali muzycy doskonale podjęli to piękne dzieło. Jak to, zresztą, u Kuby zwykle bywa, szybko nawiązał kontakt ze słuchaczami, wzbudzając co chwila gromkie brawa. Warto było zostać w klubie dla takiego grania. Tym bardziej, że dzisiejsze trio stanowi zapowiedź niezwykłego koncertu, który odbędzie się na scenie naszego klubu w dniu 10 listopada. Oto bowiem do dzisiejszej trójki młodych muzyków doszlusuje jeszcze Mateusz Gawęda (tak ukształtowany kwartet wystąpi już w najbliższy wtorek) oraz jeden z najlepszych trębaczy świata Ralph Alessi, tworząc razem niezwykły Gawęda/Więcek International Collective, feat. Ralph Alesi. Przedsmak tego, co się będzie działo, pozostała w klubie publiczność miała już dzisiejszego wieczoru. Minęły dobre trzy kwadranse od zakończenia Late Night Show, gdy Kuba Więcek wykorzystując fakt ciągle dość licznej publiczności i obecność swojego przyjaciela Franka Pospieszalskiego, wyszedł ponownie na scenę, by w tym spontanicznym duecie zagrać jeszcze dwa standardy według własnego interpretacyjnego pomysłu. Playlista - cz. I 1. Like Someone In Love 2. How Deep Is The Ocean 3. Ask Me now 4. There Is No Greater Love 5. Giant Steps 6. Good Bait 7. Milestones (old) Playlista - cz. II 1. All The Things You Are (Jerome Kern) 2. Blue Monk (Thelonious Monk)

8


Almanach 12on14 Jazz Club

29.08.2016 poniedziałek 19:30

World Citizen Band (PL/AR/DK/CR/SP) Ramiro Olaciregui (gt), Kenneth Dahl Knudsen (db), Marcos Merino (p), Tomasz Dąbrowski (tp), Rodolfo Zuniga (dr)

Kilka lat temu, w Berlinie, w czasie jednego z jam-session, argentyński gitarzysta Ramiro Olaciregui stanął na scenie razem z nieznanym sobie wcześniej znakomitym duńskim kontrabasistą Kennethem Dahlem Knudsenem. Efektem tego spotkania była całonocna rozmowa zakończona postanowieniem, aby przynajmniej od czasu do czasu grywać razem, przynajmniej na jamach. Mieszkając w różnych krajach wpadali czasem do Berlina i pojawiali się razem na scenie. Po jednym z takich spotkań zapadła decyzja, aby stworzyć razem band. Ale jak, skoro geograficzne odległości ich domów, potrafiły przyprawić o zawrót głowy. Kenneth zaprosił więc Ramiro do Kopenhagi, a tam dołączył do nas znakomity polski trębacz – rezydujący od wielu lat w duńskiej stolicy – Tomasz Dąbrowski, któremu również przypadła do gustu idea stworzenia wspólnej formacji. Panowie omówili zasady współpracy – będzie to kolektyw prezentujący muzykę każdego z członków grupy, a wszyscy będą mieli równe prawa – nie będzie więc wyraźnego lidera. Nazwą grupę World Citizen Band. A że nobles oblige, poszukiwania pozostałych członków zespołu zostały rozszerzone… na cały świat. Teraz wypadki potoczyły się szybko i wkrótce do grupy doszlusował znajomy Ramiro, Ekwadorczyk mieszkający na Kostaryce (Argentyńczyk Ramiro urodził się w Ekwadorze), rewelacyjny perkusista jazzowy Rodolfo Zuniga (zarabiający z kolei na życie stałym angażem u Julio Iglessiasa), który znów zaprosił do współpracy swojego hiszpańskiego przyjaciela, pianistę Marcosa Merino. Artyści spotykają się kilka razy w roku, by dać koncert w jakimś miejscu, które im się podoba. Za każdym też razem grają nowe utwory, które piszą i ćwiczą specjalnie na tę okazję. Nasz klub podpowiedział im Tomasz Dąbrowski (którego mieliśmy przyjemność gościć 22 czerwca 2016 – wystąpił wtedy z Pawłem Kaczmarczykiem, Wojciechem Pulcynem i Arkiem Skolikiem w ramach koncertu Paweł Kaczmarczyk Directions In Music: Don Cherry). W ten oto sposób World Citizen Band dotarł do nas, a przedstawiona propozycja artystyczna stała się nie tylko okazją do podziwiania przygotowanych znakomitych kompozycji, rewelacyjnej biegłości technicznej każdego z instrumentalistów, ale też idealnego wręcz zgrania i kolektywnej kreacji, której dobrą emocję czuło się od pierwszego do ostatniego dźwięku. Setlista I Set 1. Chorophobia (Kenneth Dahl Knudsen) 2. The Unworthy Opponent (Ramiro Olaciregui) 3. Vejas Nijin (Marcos Merino) II Set 1. Traffic Karma (Ramiro Olaciregui) 2. Mas Adentro (Rodolfo Zuniga) 3. Hornmade (Tomasz Dąbrowski) 4. Time To Go (Kenneth Dahl Knudsen) 5. Tucked In (Kenneth Dahl Knudsen) 6. Paradigm (Ramiro Olaceregui)

9


Almanach 12on14 Jazz Club

10


Almanach 12on14 Jazz Club

29.08.2016 poniedziałek 22:15

Leszek Żądło & The Oleś Brothers (PL) Leszek Żądło (sax), Marcin Oleś (db), Bartłomiej Oleś (dr) Gość specjalny: Jorgos Skolias (voc)

Powszechnie uznawany za jednego z najwybitniejszych polskich saksofonistów, od lat mieszkający w Monachium, owiany legendą Leszek Żądło pojawił się dzisiejszego wieczoru na naszej scenie wraz z darzonymi niezwykłą i zasłużoną estymą braćmi Marcinem i Bartłomiejem Olesiami, by w ponad godzinnej prezentacji zachwycić festiwalową niezwykle osobistą formułą muzyki, iskrzącej się zupełnie genialnymi frazami, pulsującej rytmem dochodzącym do trzewi, pełnej delikatnie zaznaczanych cytatów i swobodnie operującej harmoniami pochodzącymi z różnych kulturowych kręgów. Niezwykłe, twórcze porozumienie doskonale widoczne w grze trzech wirtuozów, dawało rezultat zdolny zachwycić każdego z pochłoniętych słuchaniem gości, a gorące brawa pojawiające się po momentach szczególnie strzelistych, stały się kolejnym dźwiękowym elementem tego znakomitego koncertu, który – co należy oddać sprawiedliwie – został umyślony sobie przez Dyrektora Artystycznego Singer Jazz Festival, pana Adama Barucha, który też koncert ten poprowadził, pozwalając mi tym samym, rozkoszować się tą muzyczną ucztą na widowni. Dziękujemy Fundacji Shalom za wysiłek organizacyjny i świetną współpracę.

11


Almanach 12on14 Jazz Club

12


Almanach 12on14 Jazz Club

30.08.2016 wtorek 20:30

Aut To Lunch - The Music Of Eric Dolphy (IT) Piero Bitttolo Bon (sax, cl, fl), Alfonso Santimone (p), Stefano Dalla Porta (db), Gioele Pagliaccia (dr) przestrzeni miasta niezwykłych muzyków z całego świata. Powstała w tym tyglu idei i szlachetnego współzawodnictwa nowa artystyczna jakość wywiera potężny wpływ na kształt współczesnej muzyki jazzowej, szczególnie w jej odmianie awangardowej. Niewątpliwie Eric Dolphy jest jednym z wielkich „ojców chrzestnych” tego nurtu.

Dzisiejszy koncert w całości poświęcony był wielkiej postaci Erica Dolphy’ego, a tę niezwykłą muzykę przybliżyło nam czterech wybitnych włoskich muzyków od lat kojarzonych ze sceną berlińską: rewelacyjny Piero Bittolo Bon na instrumentach dętych, oszałamiający pianistyczną techniką Alfonso Santimore, pewny jak opoka Stefano Dalla Porta na kontrabasie i niezwykle muzykalny, zaskakujący sposobem realizacji swych zadań, świetny drummer Gioele Pagliaccia. Swoją nadzwyczajną próbę zmierzenia się ze spuścizną Erica Dolphy’ego muzycy nazwali tak samo, jak dzieło życia tej niecodziennej postaci: „Out To Lunch!”, zmieniając jednak pierwszą literę tego tytułu na Aut To Lunch i pozbawiając go kończącego wykrzyknika. Zabieg ten pozwolił z jednej strony oddać hołd wielkiemu saksofoniście i twórcy podstaw free jazzu, z drugiej uchronił ich od posądzenia o chęć „zagrania coverów” pozwalając na wyzwolenie na bazie tej wielkiej muzyki ich własnych talentów improwizatorskich. Zmarły 29.06.1964r w Berlinie (sic!), raptem w cztery miesiące po nagraniu „Out To Lunch!” (Blue Note BLP 4163, 25.02.1964r), pozostawił olbrzymią spuściznę po sobie. Po jego śmierci John Coltrane powiedział o nim.: „Cokolwiek powiem, nie uda mi się wyrazić tego, co czuję. Mogę tylko powiedzieć, że moje życie było znacznie bogatsze dzięki znajomości z nim. Był jednym z największych ludzi jakich znałem – jako muzyk i jako człowiek”. Grał ze wszystkimi najważniejszymi postaciami jazzu, będąc instrumentalistą trudnym do zastąpienia. A jednak wciąż marzył o tym, by swoją muzykę sygnować własnym nazwiskiem. Jego dwa pierwsze albumy, nagrane dla wytwórni Prestige w 1961 roku, „Outward Bound” i „Out There” dowodzą jego dążeń. Utwory osadzone w tradycji hard-bopowej nieustannie dryfują w kierunku awangardy. I dopiero „Out To Lunch!” wyzwala w nim ostatecznie to, co dziś nazywa się „klasyką awangardy”.

W krajobrazie Berlina nie sposób nie dostrzec znakomitych muzyków tworzących „Aut To Lunch”. To nie tylko czwórka najjaśniejszych gwiazd włoskiego jazzu, ale również doskonale rozpoznawalne postacie berlińskiej sceny, otoczone powszechnym szacunkiem. Doskonali instrumentaliści, dysponujący niezwykłą muzykalnością, której charakter jest żywym świadectwem tego, co nazywane jest berlińskim jazzem, onieśmielający wręcz umiejętnościami i bezprzykładną synergią w dziele kreacji. Obserwowanie tych czterech wielkich jazzmanów „w czasie pracy” na scenie, wzajemnej komunikacji, wreszcie wsłuchiwanie się w niezwykłe niuanse tej artystycznej propozycji, jest przyjemnością samą w sobie, co znalazło znakomite potwierdzenie w gorącym przyjęciu Aut To Lunch przez klubową publiczność.

Nie da przecenić znaczenia dzisiejszej berlińskiej sceny jazzowej w europejskim krajobrazie muzycznym. Tej tradycyjnie dekadenckiej stolicy kraju naszego zachodniego sąsiada udało się skupić w

13


Almanach 12on14 Jazz Club

14


Almanach 12on14 Jazz Club Setlista (wszystkie utwory: Eric Dolphy, z wyjątkiem „So Long Eric”) I Set 1. Hat And Beard (kompozycja pochodząca z albumu „Out To Lunch!”) 2. 17 West (kompozycja pochodząca z albumu „Out There”) 3. Straight Up And Down (kompozycja pochodząca z albumu „Out To Lunch!”) 4. Serene (kompozycja pochodząca z albumu „Out There”) 5. Miss Ann (kompozycja pochodząca z albumu „Out To Lunch!”) II Set 1. G.W. (kompozycja pochodząca z albumu „Outward Bound”) 2. Something Sweet, Something Tender (kompozycja pochodząca z albumu „Out To Lunch!”) 3. Gazzelloni (kompozycja pochodząca z albumu „Out To Lunch!”) 4. Out To Lunch (kompozycja pochodząca z albumu „Out To Lunch!”) 5. Out There (kompozycja pochodząca z albumu „Last Date”) Bis • So Long Eric (Charles Mingus) – album „Charles Mingus Sextet with Eric Dolphy Cornell 1964”

30.08.2016 wtorek 23:15

Late Night Show - GawędaWięcek/Mucha/Baumgärtner Mateusz Gawęda (p), Kuba Więcek (sax), Max Mucha (db), Moritz Baumgärtner (dr)

W kolejnej odsłonie swojej zapowiedzi koncertu z Ralphem Alessim, który zaplanowany jest na 10 listopada, panowie stanowiący w tej konfiguracji 4/5 Gawęda/Więcek International Collective, feat. Ralph Alessi, zaprezentowali znakomicie przygotowane dekonstrukcje porcji standardów i zasłużyli na gorące owacje, którymi nagrodziła ich pozostała po koncercie liczna publiczność. Playlista: 1. Alone Together (Arthur Schwartz) 2. All The Things You Are (Jerome Kern) 3. What Is This Thing Called Love (Cole Porter) 4. Body & Soul (Johnny Green) 5. Oleo (Sonny Rollins)

15


Almanach 12on14 Jazz Club

31.08.2016 środa 20:30

Łukasz Borowicki Quartet (PL/DK) Łukasz Borowicki (gt), Mads la Cour (flh), Mariusz Praśniewski (db), Karol Domański (dr)

Łukasz Borowicki, niezwykle utalentowany i oryginalny polski gitarzysta mieszkający i studiujący w duńskim Odense, przyjechał dzisiaj do nas ze swoim znakomitym kwartetem złożonym z absolwentów duńskiej uczelni, doskonale znanych polskiej publiczności – rewelacyjnym Mariuszem Praśniewskim na kontrabasie i świetnym Karolem Domańskim na bębnach oraz doskonale rozpoznawalnym duńskim fluegelhornistą (skrzydłówkarzem) Madsem la Cour, by zaprezentować przeglądowy materiał swojej bogatej – mimo młodego wieku –, oryginalnej i ciekawej twórczości. W 2014 wraz ze swym trio, zaprezentował debiutancki materiał zatytułowany „People, Cats & Obstacles”. Zaś w maju 2016 roku ukazał się natomiast drugi autorski album jazzmana. „Wandering Flecks” i podobnie jak poprzedni materiał, wydany został przez wytwórnię For Tune specjalizującą się w promowaniu jazzowych i około jazzowych wykonawców. Sam Artysta tak mówił o swoim najnowszym albumie: „Poszukuję znaczenia i emocji zawartych w strukturze, w dynamice relacji między jej elementami. Szczególnie interesuje mnie takie podejście do kompozycji i symboliki muzycznej w kontekście improwizacji, procesu kreacji, manifestacji chwili i swojej obecności – zarówno jako jednostki i kolektywu. Album Wandering Flecks jest wyrazem moich poszukiwań w tym kierunku”. Dzisiejszy koncert w sposób niezbity dowiódł zgromadzonej publiczności, że Łukasz Borowicki jest Artystą w pełni dojrzałym i świadomym kierunku, w którym zmierza. Świetne kompozycje, znakomite wykonanie, rewelacyjny klimat muzycznych krajobrazów malowanych pewną ręka każdego z instrumentalistów, wzorcowa współpraca, porywające improwizacje – to argumenty na rzecz tego arcyciekawego koncertu, w którym można było – co prawda – odczytać istotne wpływy na ostateczny kształt przedstawionej muzyki jazzu skandynawskiego, ale i wielką tradycję szkoły polskiej, a nade wszystko znakomitą realizację prawdziwego idiomu jazzu zawartego w doświadczeniu jazzu amerykańskiego. Składniki te połączone lekko w absolutnie zindywidualizowaną całość, dały w

efekcie propozycję unikatową, wybrzmiewającą osobistym przekazem i świetnie wpisującą się w główny nurt współczesnej muzyki europejskiej. Setlista (wszystkie utwory Łukasz Borowiecki) I Set 1. For every gesture another actor 2. Wandering flecks 3. ŁBQ#3 4. Wax dolls howl 5. Whitered things don’t grow II set 1. Semaphores 2. Masses condenced into obscurities 3. Shed petals 4. Automaton 5. Imitative tendency of matter Bis 6. Time remembered (Bill Evans)

16


Almanach 12on14 Jazz Club

17


Almanach 12on14 Jazz Club

01.09.2016 czwartek 20:30

Małgorzata Hutek Quintet (PL) Małgorzata Hutek (voc), Dominika Kontny (viola, voc.), Boguław Kaczmar (p), Paweł Wszołek (db), Szymon Madej (dr)

Warto najpierw przypomnieć najważniejsze fakty z materiałów prasowych Małgorzaty Hutek. „Wokalistka jazzowa, songwriterka, autorka tekstów. Swoją muzyczną drogę rozpoczęła od nauki gry na skrzypcach, jednakże jej zainteresowania muzyczne ostatecznie skierowały ją do klasy saksofonu. Już wtedy obok muzyki klasycznej, którą głównie wykonywała zaczęła interesować się muzyką jazzową. Odkrywcą jej jazzowych predyspozycji był pianista i pedagog Witold Janiak, z którym rozpoczęła współpracę. W 2013 roku ukończyła Akademie Muzyczną w Katowicach na specjalności wokalistyka jazzowa. Dzięki otrzymanemu w 2011 roku stypendium Marszałka Województwa Łódzkiego „Dla Młodych Kreatywnych” w kategorii Młody Twórca nagrała swoją pierwszą autorską płytę wraz z Nikolą Kołodziejczykiem, Michałem Kapczukiem oraz Grzegorzem Masłowskim. W środowisku muzycznym ceniona jest za profesjonalizm, kreatywność oraz zapał do łamania barier stylistycznych”.

wszystkich prezentowanych dzisiejszego wieczoru utworów, zawdzięczać należy znakomite brzemiennie, piękne solówki – świetny, co oczywiste, Bogusław Kaczmar na fortepianie, sensacyjna Dominika Kontny na wiolonczeli, dysponująca również pięknym głosem, świetnie współbrzmiącym z Małgorzatą Hutek w „Ty Panie Znasz Mnie”, znakomity Paweł Wszołek na kontrabasie i wspaniale operujący bębnami Szymon Madej. Przyznam, że dawno nie słyszałem formacji towarzyszącej wokalistce, która by tak doskonale potrafiła oddać charakter poszczególnych kompozycji; kompozycji znakomitych, świetnie zaaranżowanych, bezsprzecznie bardzo jazzowych i jednocześnie wpadających w ucho, melodyjnych, lekkich, uroczych – jak choćby „O Bożej Opiece”, (ulubiony utwór Bogusława Kaczmara), czy kończący pierwszą część koncertu psalm „Chwal Duszo” – interaktywny, jak nazwała go wokalistka, wciągając publiczność do wspólnej zabawy. Paweł Wszołek zagrał w tym utworze na gitarze basowej, a wokalistka rozpoczęła śpiew od fascynującej wokalizy. Zachwycona publiczność miała zaś problem, by usiedzieć na miejscu, by po chwili wspólnie powtarzać głośno „alleluja”. Świetna zabawa przy jednoczesnej chwalbie Pana – atmosfera trochę jak z kościółka w południowych stanach. Wspólne śpiewanie. Wspólna, prawie transowa radość. Gorąca owacja i kwiaty już na zakończenie pierwszej części. Alleluja!!!

Rozpoczynając od przebojowego „I Want To Be Holy” Małgorzata Hutek wskazała na niecodzienną umiejętność łączenia spraw poważnych z formą lekką i prawdziwie radosną. W melodyce jej kompozycji jest jednak zawarte prawdziwe świadectwo osobistych przemyśleń. Mocno uduchowiony przekaz skierowany bezpośrednio do Stwórcy lub na Jego chwałę przepełniony jest bowiem radością, stając się rodzajem własnej „pieśni nad pieśniami”, co szczególnie mocno dało się usłyszeć w zaśpiewanym w prawdziwie gospelowym stylu psalmie „Złożyłem W Panu”. Imponująca skala głosu, jaką dysponuje ta młoda wokalistka, była warunkiem doskonałego wykonania tej niezwykle stylowej kompozycji. W kolejnych utworach Małgorzata Hutek zaimponowała również stricte jazzowymi wokalizami, jak choćby w kolejnej przebojowej kompozycji „I Don’t Need More”. Trzeba też oddać sprawiedliwość pozostałym członkom kwintetu Małgorzaty Hutek, których znakomitej współpracy z wokalistką i kompozytorką

Drugą część koncertu Małgorzata Hutek rozpoczęła się od nastrojowego, lirycznego w warstwie melodycznej utworu „Little Dawn”, by po chwili przejść do niezwykle przebojowego, okraszonego jednak wspaniałą wokalizą, tytułowego utworu swojej płyty „Grounded In Love”. Z kolei kompozycję „Nowa” uświetniła znakomita solówka Pawła Wszołka. Kolejny psalm „Pan Światłem I Zbawieniem Mym”, zawierający passus „choćby stanął naprzeciw mnie obóz / moje serce bać się nie będzie / choćby wybuchła przeciwko mnie wojna / nawet wtedy będę pełen ufności” wokalistka poprzedziła wyznaniem o swych wątpliwościach,

18


Almanach 12on14 Jazz Club gdy śpiewa ten psalm. Zadała bowiem pytanie, czy rzeczywiście jesteśmy tak kochać i ufać Stwórcy, by nawet w tak dramatycznych momentach zawierzyć mu bezgranicznie. Kompozycja zdawała się kontemplować ten dylemat, a głos Małgorzaty Hutek nabrał barwy pełnej dramatyzmu, co podkreśliło wagę bardzo osobistych dylematów. „Hold Me Again” zabrzmiał również niezwykle wyraziście i ukołysał zasłuchaną publiczność. I znów wybrzmiała tu pięknie niezwykła umiejętność Małgorzaty Hutek – opowiadania o sprawach ważnych w piosenkach ujmujących lekkością i pięknem melodii. Rozpoczynający się od klaskania w dłonie, zaskakujący początkowym zaśpiewem jakby żywcem przeniesionym znad Morza Martwego „Psalm 8” potwierdził tylko tę obserwację. Tu znowu zachwycił również swoją piękną pianistyką Bogusław Kaczmar, dodając prawdziwie jazzowych fraz tej pięknej kompozycji, w czym świetnie towarzyszyła mu sekcja doskonale rozumiejąca prawdziwy groove tej muzyki. Piękna fraza wiolonczeli Dominiki Kontny nawiązująca melodycznie do bliskowschodnich harmonii zakończyła tę kompozycję. Na zakończenie Małgorzata Hutek zaproponowała publiczności kolejny „interaktywny” przebój „Alone”, co za podchwyciła natychmiast ochoczo współuczestnicząc w wykonaniu piosenki i powtarzając rytmicznie „Nobody But But Nobody”. Bis stał się formalnością. „Psalm 2” wybrzmiał znakomicie, a kompozycja Małgorzaty Hutek była przedstawiona naszej publiczności premierowo. Kompozycja trudna, ponieważ żadna fraza nie mogła się powtarzać – melodia musiała zatem biec wraz z kolejnymi zdaniami, jako wielkie, wzruszające wyznanie. Ten niezwykły koncert skończył się prawdziwą owacją na stojąco i rzeczywistym wzruszeniem wielu słuchaczy. Przepiękna i prawdziwa muzyka Małgorzaty Hutek przyniosła szczere uniesienie. Setlista I Set 1. I want to be holy (Małgorzata Hutek/Małgorzata Hutek) 2. Złożyłem w Panu (Małgorzata Hutek/psalm) 3. Pan jest ze mną (Małgorzata Hutek/psalm) 4. Ty Panie znasz mnie (Małgorzata Hutek/psalm) 5. Solution (Małgorzata Hutek/Małgorzata Hutek) 6. I don’t need more (Małgorzata Hutek/Agnieszka Musiał) 7. O Bożej opiece (Małgorzata Hutek/psalm) 8. Chwal duszo (Małgorzata Hutek/psalm) II Set 1. Little dawn (Małgorzata Hutek/Agnieszka Musiał) 2. Grounded in love (Małgorzata Hutek/Agnieszka Musiał) 3. Nowa (Małgorzata Hutek/Agnieszka Musiał) 4. Pan światłem i zbawieniem mym (Małgorzata Hutek/psalm) 5. Hold me again (Małgorzata Hutek/Małgorzata Hutek/Agnieszka Musiał) 6. Psalm 8 (Małgorzata Hutek/psalm) 7. Alone (Małgorzata Hutek/Małgorzata Hutek) Bis • Psalm 2 (Małgorzata Hutek/psalm)

19


Almanach 12on14 Jazz Club

20


Almanach 12on14 Jazz Club

Z AW S Z E N A C Z A S I E Z AW S Z E C I E K AW I E

21


Almanach 12on14 Jazz Club

01.09.2016 czwartek 23:15

Late Night Show - GawędaWięcek/Mucha/Żyta Mateusz Gawęda (p), Kuba Więcek (sax), Max Mucha (db), Łukasz Żyta (dr)

W kolejnej odsłonie Late Night Show, panowie Gawęda-Więcek-Mucha-Żyta dali popis jazzowego grania, wykonując w mistrzowski sposób niezły zestaw świetnych standardów i olśniewając pozostałą po koncercie publiczność sensacyjnymi solówkami. Pomimo późnej pory klub pulsował wspaniałym groovem, a my z prawdziwą przyjemnością witaliśmy nowych gości schodzących z różnych stron Warszawy. Wakacje się skończyły. Czas do… klubu!!! Oczywiście, po pracy… Klimatyczne grania, dobrze wyposażony bar, świetna atmosfera… to wszystko czeka na Was codziennie! Ci, którzy wpadli do nas dzisiaj wiedzą o tym doskonale… A jeśli ktoś przyszedł w chwili, gdy ze sceny sennie płynęły dźwięki „Stella By Starlight”, to doskonale wie, o czym mówię… Mistrzowski kwartet przeniósł swych słuchaczy za ocean sprawniej niż najlepsze linie lotnicze. I to z prędkością bardzo, bardzo ponaddźwiękową… Setlista: 1. There Is No Greater Love (Isham Jones) 2. Solar (Miles Davis) 3. Stella By Starlight (Victor Young) 4. Cherokee (Ray Noble)

22


Almanach 12on14 Jazz Club

02.09.2016 piątek 19:00

Kuba Płużek Quartet (PL) Kuba Płużek (p), Marek Pospieszalski (sax), Max Mucha (db), Dawid Fortuna (dr)

Po pamiętnym koncercie Kuba Płużek Quartet w naszym starym klubie (05.12.2015) napisałem „Jakub Płużek […] jest Artystą dużego formatu. Zarówno w warstwie kompozytorskiej, jak i wykonawczej. Rozbudowane formy przedstawionych kompozycji poddane są ścisłemu rygorowi formalnych zamysłów, realizowanych przez nadzwyczajną sprawność palców tego genialnego pianisty i wspomaganych przez działające z matematyczną dokładnością kombo pozostałych trzech […] I jakkolwiek duże partie solowe przeznaczone są […] dla saksofonu, to środek ciężkości utworów usytuowany jest jednak w zapierających dech w piersiach improwizacjach fortepianowych, oferujących słuchaczowi nie tylko możliwość zachłyśnięcia się oferowanym bogactwem interpretacyjnym, ale także – i może przede wszystkim – przyjrzenia się z bliska powstawaniu nowych struktur objawiających się w procesie nieomal pierwotnego procesu tworzenia i wręcz stwarzania własnego uniwersum harmonicznego tego niezwykłego Artysty. Ów proces kreacji realizowany poprzez nieustanne próbkowanie nowych możliwości przy jednoczesnym mocnym zakorzenieniu w pierwotnej dla jazzu warstwie rytmicznej stanowiącej jej podstawowy syntax, stawia pianistykę i kompozytorskie dokonania Kuby Płużka na równi z Ahmedem Jamalem, Geri Allen czy Cecilem Taylorem – z tym ostatnim szczególnie w warstwie repetycyjności (partie saksofonu dodatkowo podkreślają tę cechę), perkusyjności (kongenialnie uzupełnianej przez maszynerię perkusji i niezwykłe, mocno transowe pochody kontrabasu. […] Artystyczna osobowość Kuby Płużka przetrwa. A ten […] koncert był tylko przyczynkiem do naszej pewności”. Już pierwsze takty „Ogumienia”, otwierającego dzisiejszy koncert pozwoliły na pewność, że każde powyżej przytoczone słowo znajdzie pełne potwierdzenie. Niezwykła dynamika, świetna współpraca wszystkich Artystów, imponujące partie solowe fortepianu i saksofonu, rewelacyjna praca kontrabasu Maxa Muchy (który zastąpił w składzie kwartetu Kubę Dworaka) i, co oczywiste, sensacyj-

na praca perkusji Dawida Fortuny – świętującego dzisiaj właśnie swoje 28 urodziny! – stanowiły wyznacznik dla kolejnego utworu. „Ciążownik” zachwyca groovem, a pianistyczna orgia dźwięków zakończona wybuchem spazmatycznego saksofonu, powala energią. Przepiękna ballada „Góry, lasy, nieba i polany” stanowiła moment oddechu po przeżytej burzy, dając możliwość wsłuchania się w piękno każdego dźwięku i chłonięcia uroczej melodii głównego tematu. Kończący pierwszą część koncertu utwór „W poprzek” jest syntezą doświadczeń jazzowych kompozytora, utworem nieomal „klasycznym” z imponującym pochodem kontrabasu, swingującą perkusją, miarowymi, nieomal sekcyjnymi akordami fortepianu, które stanowią punkt wyjścia do sensacyjnej solówki i świetnym saksofonem, którego partie solowe realizowane były w iście rollinsonowskim stylu. Gorąca owacja stanowiła naturalne zwieńczenie tej doskonałej części koncertu. Wspólnie odśpiewane i zagrane „Sto lat” uhonorowało urodziny Dawida Fortuny przed zejściem muzyków na przerwę. Cudownie zagrane kontrabasowe intro utworu „Pewelka” rozpoczęło drugą część koncertu. Klimatem jazzowego święta nawiązującym do „W poprzek”, jednak urozmaiconym o zabieg repetycyjności w zakresie uporczywie powtarzanej frazy, stanowiącej element tematu. Przewrotne „Homonto” dokumentuje niezwykłą zdolność formacji do grania rodzaju współczesnego mainstreamu, rezonując po części modne sposoby frazowania i jednocześnie wskazując na pełną autorską świadomość tego zabiegu. W pełni zindywidualizowana realizacja tego zadania, stawia Kubę Płużka w ścisłej czołówce dominującej formuły, a sposób potraktowania poszczególnych fragmentów partytury kieruje go nawet w stronę nieomal indie-jazzowych eksperymentów muzycznych. Wydatnie pomagający mu w tym dziele Marek Pospieszalski, zachwycał swą maestrią. Zakończony nieomal ludową frazą utwór wskazał na jeszcze jedną

23


Almanach 12on14 Jazz Club niecodzienną zdolność Kuby Płużka, jako kompozytora, a mianowicie na kongenialną umiejętność czerpania z tradycji zarówno wielkiej muzyki klasycznej, współczesnej, polskiej muzyki ludowej i źródeł amerykańskiego jazzu, tworząc jedną koherentną i imponującą całość. „W balladzie dla Muniaka” kompozytor oddaje cześć swemu wielkiemu nauczycielowi, a piękno tej melodii mówi wprost o pięknie wzajemnej relacji uczeń-mistrz, relacji w której celem nadrzędnym dla mistrza jest nadanie właściwego kierunku rozwoju uczniowi, aby przemienić go w równego sobie mistrza. Panie Januszu! Może Pan być dumny! Warto przy tym przypomnieć, że Kuba Płużek po raz pierwszy zagrał tę piękną balladę w naszym klubie, a my sporządziliśmy nagranie i opublikowaliśmy je na soundcloudzie. Dzisiaj została ona wykonana wraz z całą formacją byłych uczniów wielkiego pana Janusza i zabrzmiała pięknie! Kończąca koncert kompozycja „Veehighster – Piece for Critics” jest pstryczkiem w nos wszystkim krytykom i daje upust improwizatorskim i wirtuozerskim możliwościom każdego z członków kwartetu, udowadniając że pozycja Kuba Płużek Quartet jako jednej z najlepszych formacji na polskim i europejskim rynku jazzowym jest niczym nie zagrożona. Zagnieżdżona w siódmym niebie publiczność nie dała za wygraną i głośnymi brawami i zachęcającymi okrzykami zaprosiła muzyków do zagrania utworu na bis. Cudowna miniaturka Luisa Maholo zakończyła to wspaniałe spotkanie z młodym, lecz bardzo dojrzałym jazzem w najlepszym wydaniu. Setlista (wszystkie utwory Jakub Płużek) I Set 1. Ogumienie 2. Ciążownik 3. Góry, lasy, nieba i polany 4. W poprzek II Set 1. Pewelka 2. Homonto 3. Ballada Dla Muniaka 4. Veehighster – Piece for Critics Bis • You ain’t gonna know me, if you ain’t gonna love me (Louis Maholo)

24


Almanach 12on14 Jazz Club

25


Almanach 12on14 Jazz Club

02.09.2016 piątek 22:00

Sphere (PL) Ania Rybacka (voc), Marek Kądziela (gt), Jakub Dybżyński (cl)

W ramach Festiwalu Singera przed klubowo-festiwalową publicznością wystąpiła grupa Sphere, która w trwającym blisko godzinę secie przedstawiła autorskie utwory nawiązujące stylistycznie do osiągnięć duńskiej sceny jazzowej. Świetne kompozycje, ciekawe aranżacje, unikatowe brzmienie i niezwykły głos Ani Rybackiej, fascynujące krajobrazy muzyczne – to wszystko złożyło się na niezwykłe przeżycie duchowe i artystyczne.

26


Almanach 12on14 Jazz Club

02.09.2016 piątek 23:15

Leszek Żądło Quartet (PL) Leszek Żądło (sax), Leszek Kułakowski (p), Piotr Kułakowski (db), Jacek Pelc (dr)

W obecności prawie ćwierć tysiąca osób niemiłosiernie stłoczonych w przestrzeni klubu czterech mistrzów swych instrumentów dało koncert, który dla wielu słuchaczy mógł być najlepszym koncertem, jaki w ogóle udało im się w życiu przeżyć. Potęga energii porównywalna jedynie z wieszczoną na przyszłość megaerupcją Wezuwiusza, zmiatała dosłownie wszystko, co napotkała po drodze, doprowadzając pokonanych swą bezwzględną siłą do wręcz masochistycznej euforii. Z kolei ta dawno nie widziana zbiorowa ekstaza nakręcała spiralę niszczycielskich ataków serwowanych przez muzyków ich – z piekła rodem – solówkami sypiącymi się gęstym gradem śmiercionośnych dźwięków! O takim koncercie opowiada się latami, tworząc legendę zdarzenia, które legendarne – w istocie – było!!!

27


online player: www.chillizet.pl

Profile for 12on14 Jazz Club

Nr 7(17) - 2018 Almanach 12on14 Jazz Club  

Nr 7(17) - 2018 Almanach 12on14 Jazz Club  

Advertisement