Issuu on Google+

jesienią nasze meble są najtańsze OOO&KL9JO9Q&KR;R=;AF=C&HD

Straşacy na barykadach Związkowcy jednego z dwóch związków zawodowych, działających w Komendzie Powiatowej Państwowej Straşy Poşarnej w Szczecinku, şądają odwołania ze stanowiska komendanta.

Zarząd Główny Niezaleşnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników Poşarnictwa, działając na podstawie wniosku tej organizacji w Szczecinku, skierował wniosek do Prokuratury Okręgowej w Koszalinie przeciwko Komendantowi Powiatowemu Straşy Poşarnej w Szczecinku brygadierowi Adamowi Serafinowi. Związkowcy zarzucają szefowi szczecineckiej komendy m.in. utrudnianie działalności związkowej i - jak podkreślają - naduşycie władzy. To nie wszystkie zarzuty związkowców pod adresem bryg. Serafina. Zdaniem NSZZ PP, komendant zastrasza związkowców, ponosi winę, şe ich szeregi stopniały w ciągu roku z 18 do 5 członków, odmawia straşakom (związkowcom) prawa do podwyşszania kwalifikacji zawodowych, naduşywa stanowiska słuşbowego do osiągania celów prywatnych, a nawet posuwa się do fałszowania dokumentów. Związkowcy zawnioskowali teş do Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, aby to właśnie ona zajęła się sprawą, wyłączając z niej szczecinecką Prokuraturę Rejonową. W piśmie, które dotarło do naszej redakcji, związkowcy napisali m.in.: Podstawą jest okoliczność, iş postępowanie ma dotyczyć Komendanta Powiatowego PSP w Szczecinku, który z Komendantem Powiatowym Policji stanowią zespoloną administrację rządową na szczeblu powiatowym działając pod zwierzchnictwem Starosty Szczecineckiego, współpracują, na co dzień, a część zarzutów dotyczy obydwu organów, co nie gwarantuje zachowania obiektywizmu wymaganego zasadami rzetelnego procesu karnego. Prokuratura Okręgowa w Koszalinie nie przychyliła się do wniosku związkowców i sprawę nakazała zbadać Prokuraturze Rejonowej w Szczecinku. Postępowanie

przygotowawcze w tej sprawie prowadzi szczecinecka policja. - W komendzie działają dwa związki zawodowe. Oprócz wspomnianego NSZZ PP równieş Związek Zawodowy Straşaków „Florian� - wyjaśnia nam komendant Serafin. - Ja nie mam nic do organizacji związkowych, ale ich działalność statutowa nie moşe wkraczać w sferę ściśle słuşbową. Straş Poşarna to nie praca, to codzienna trudna i odpowiedzialna słuşba. Kierowanie jednostką straşacką, tak jak pododdziałem bojowym, polega m.in. na jednoosobowym dowodzeniu. Za wszelkie decyzje, takşe te ratujące şycie, zdrowie i dobytek ludzi, odpowiedzialny jest dowódca. - Czasami mam juş dość tej przykrej dla mnie sytuacji. Bo jak ją inaczej nazwać, gdy podwładni posądzają mnie o tak niecne czyny? Pragnę jednoznacznie podkreślić, to nie jest konflikt na linii komendant związki zawodowe, lecz na linii przełoşony - podwładny - uwaşa nasz rozmówca. - A, şe ten podwładny wciąga w ten konflikt po swojej stronie cały związek zawodowy, to tylko źle o nim świadczy. Ja nie mam sobie nic do zarzucenia. Jeden z członków NSZZ PP poskarşył się na działalność słuşbową bryg. Serafina do Zachodniopomorskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP. Nadbrygadier Henryk Cegiełka zarządził w Szczecinku kontrolę i w raporcie pokontrolnym odpisał związkowcowi m.in.: Beztroskie stawianie zarzutów w stosunku do przełoşonych, tendencyjne przedstawianie wydarzeń w celu wywołania odpowiedniego wraşenia na szerokim kręgu adresatów, naleşy uznać, jako świadome i czynione z pełną premedytacją manipulowanie informacją w celu osiągnięcia korzyści osobistych. >>> 2z

REKLAMA

REKLAMA

KASACJA POJAZDĂ“W Zezwolenienie Wojewody Zachodniopomorskiego nr 4

@ > - : ? < ; > @  3 > -@ 5 ?  < ĹŁ - / 5 9 E  F -  < ; 6 - F 0 E

$OBINO  7AÄ&#x;CZ TEL KOM

Może, ale nie chce Na naszych łamach o Trzesiecku piszemy niemalże od początków istnienia gazety. A że gazeta zbliża się do ćwierćwiecza, więc gdyby to wszystko, co dotyczyło naszego jeziora zebrać do kupy, wyszłaby całkiem pokaźna sterta. Do czego zmierzam. Otóż, w pierwszym dziesięcioleciu dyżurnym, nomen omen, tematem w „Temacie” było zanieczyszczenie jeziora. Woda nie tylko bywała mało przeźroczysta, ale na dodatek jej powierzchnia była bardziej zielona niż nadbrzeżna zieleń. Po sprawiedliwości przyznać muszę, że zdarzały się również inne kolory, ale to tak na marginesie. Od kilku ładnych lat jezioro stało się, jak nigdy do tej pory, w miarę przejrzyste, a woda jeszcze bardziej niż do tej pory bezbarwna. Jej przejrzystości nie zdołała nawet zakłócić latem paskudna bakteria, pojawiająca się przy centralnym kąpielisku cyklicznie, niczym grypa w szczecineckich przedszkolach. Jak się wydaje skutecznie została przegoniona bliżej niezidentyfikowaną (przez organy ścigania) substancją żrącą. Ta ostatnia w wodną toń trafiła zresztą całkiem przypadkowo przy okazji pucowania nabrzeżnych muszli i pisuarów. Rokrocznie z naszych podatków wpuszczane do wody, ale nie topione, są setki tysięcy złotych. Znakiem rozpoznawczym, że coś jest na rzeczy, są obracające się bez względu na porę dnia czy roku, dwa jeziorne aeratory. Systematycznie prowadzone są bardzo intensywne i szczegółowe badania osadów jeziornych. Nie ma roku, aby do jeziora nie trafił w hurtowych ilościach młody narybek. Wszystko to w ramach rekultywacji miejskiego akwenu. Trzeba przyznać, że ratusz robi to systematycznie, konsekwentnie i nieprzerwanie od dobrych kilkunastu już lat. Efekty, może nie spektakularne, ale są, choćby znacznie większym niż do tej pory, jak to wędkarze nazywają, braniem ryb. Z tym niepohamowanym wzrostem rybiej populacji niezmordowanie, narażając się na dość wysokie grzywny, walczą miejscowi kłusownicy. Część z nich dla niepoznaki ma stale przy sobie nie tylko wędziska, a nawet karty wędkarskie. Tak już jest, że niektórzy nie widzą niczego zdrożnego w trzebieniu zwierzyny, nawet tej w głębinach pływającej. Na terenach bardziej odległych od miejskiej zabudowy, niejednokrotnie całe rodziny specjalizują się w tym mało chwalebnym zajęciu. W tego rodzaju połowach mocno przeszkadza im jedynie Społeczna Straż Rybacka Koła PZW „Jesiotr”. Suma summarum, efekty są pozytywne, bo ilość rybiego pogłowia z roku na rok wyraźnie wzrasta. Fakt, przeważają - jak mówią moczykije - „sztuki” młode wiekiem. Gwoli sprawiedliwości trzeba dodać, że czasem na haczyk złapie się całkiem dorosła i do tego słusznych rozmiarów „sztuka”, przy której trzeba się sporo namęczyć, aby dała się na brzeg wyciągnąć. Taka jest opinia znawców przedmiotu. Ryby w jeziorze są. Potwierdzają to choćby uczestnicy ogólnopolskich zawodów rozgrywanych właśnie na Trzesiecku, mowa o spiningu i o łowieniu pod lodem. Te ostatnie odbywają się tuż obok, na Wilczkowie. Tego samego zdania jest również wędkarski mistrz Europy i Polski Mariusz Getka, szefujący największemu w okręgu koszalińskim, miejscowemu kołu wędkarskiemu „Jesiotr”. Trzesiecko obfituje w rybę, tyle że te chytre bestie zaczęły żerować w niższych partiach jeziora. To jeden z efektów rekultywacji. Woda zyskała na przejrzystości, więc ryby przeniosły się na większą głębinę. Nie ma w tej chwili bardziej zasobnego w węgorze jeziora niż Trzesiecko. Całkiem niespostrzeżenie staliśmy się potęgą wędkarską w skali kraju. A tak, tak. Zauważyli to już dawno fachowcy od moczenia kija. W tym względzie nasze jezioro nie ma sobie równych na całym Pomorzu, a o Mazurach nawet nie warto wspominać, bo tam jeziora zostały już dawno opasane asfaltem. Na miejscu mamy całkiem pokaźnej wielkości bazę noclegową. Mamy hotele, pensjonaty oraz schroniska, których właściciele powinni tolerować (rzecz jasna za pieniądze) wędkarzy wchodzących w ich wychuchane i sterylne wnętrza w gumowcach - woderach, nawet tych, którzy w hotelowej łazience zostawią przynętę na ryby. I jednego w tym tylko nie ma. Nie ma ani prywatnej, ani państwowej, ani samorządowej agendy, która - przecież nie za darmo - wreszcie zajęłaby się profesjonalną obsługą i promocją tego, czego w całej Polsce próżno by nawet ze świecą szukać. Że na tym można nieźle zarobić, od dawna wiedzą w Norwegii, nawet za kołem podbiegunowym, w Szwecji, także na naszym Wybrzeżu. Wędkarzy zapraszają tam przez cały rok. Szczecinek może być potęgą w wędkarstwie śródlądowym. Mamy w ręku skarb. I niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu, jeśli tak nie jest. No chyba, że za wszelką cenę chcemy utrzymać status quo, narzekając na swój los, że ONI wszyscy jadą tylko nad morze, a tutaj nikt nie chce się nawet zatrzymać. Jerzy Gasiul

Luksusy dla kierowców i żab Praktycznie pozostały tylko dni do ostatecznego sfinalizowania jednej z największych inwestycji Szczecinka w ostatnich latach - budowy północnego obejścia dzielnicy Trzesieka. Docelowo nowa droga stanowić będzie łącznik drogi wojewódzkiej nr 172 z planowaną drogą ekspresową S-11. Na razie umożliwi wyprowadzenie ciężkiego ruchu kołowego z ul. Trzesieckiej, Kościuszki i Karlińskiej. Wykonawca inwestycji - Wrocławskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego WROBIS S.A. - praktycznie zakończyło budowę. Obecnie trwa „dopieszczanie” drogi. Na całej długości pojawiło się już oznakowanie pionowe i poziome. Budowlańcy zakończyli też montaż barierek ochronnych przy skarpach i plastikowych przeszkód uniemożliwiających płazom wchodzenie na jezdnię. Takie konstrukcje pojawiły się w sąsiedztwie terenów podmokłych - przy rowie wodnym (przez mieszkańców Szczecinka zwanym „czołgowym”. Przed laty żołnierze jednostek szczecineckiego garnizonu trenowali tam pokonywanie przeszkód wodnych) oraz po drugiej stronie jezdni, w sąsiedztwie lasu i terenów podmokłych. Drogowcy z Zachodniopomorskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Koszalinie zapewniają, że kierowcy pojadą nową drogą i od północy objadą Szczecinek jeszcze w tym roku. - Obecnie trwają odbiory techniczne. Po uporaniu się z tym zadaniem przystąpimy do procedury uzyskania pozwolenia na użytkowanie. Z tym zadaniem chcemy się uporać najpóźniej do połowy

foto:sw

Na wstępie

Ciekawostką, niespotykaną dotąd na drogach w Szczecinku, jest budowa dwóch przepustów pod jezdnią wraz z płotkami naprowadzającymi dla migrujących pomiędzy lasem, bagnem i rowem wodnym płazów. grudnia, tak by obwodnicę włączyć do sieci dróg wojewódzkich jeszcze przed tegorocznymi świętami Bożego Narodzenia - mówi inż. Wojciech Safian z ZZDW. Planowaną datą zakończenia robót jest piątek, 30 listopada br. Droga składa się z dwóch odcinków o łącznej długości nieco ponad 3 km. Na odcinku szlakowym, wiodącym od drogi wojewódzkiej nr 172 zbudowano dwa ronda, przepust i drogi pomocnicze. Ze względu na słabonośne podłoże torfowe konieczne było też posadowienie wzmocnienia terenowego na betonowych palach. Z kolei drugi odcinek łączy rondo w pobliżu Sójczego Wzgórza ze skrzyżowaniem (rondo) z ulicami Kołobrzeską i Karlińską. Ta część drogi ma ponad 1 km długości. Wzdłuż tego odcinka obwodnicy zbudowano chodniki i ścieżkę rowerową. Ciekawostką, niespotykaną do-

tąd na drogach w Szczecinku, jest budowa dwóch przepustów pod jezdnią wraz z płotkami naprowadzającymi dla migrujących pomiędzy lasem, bagnem i rowem wodnym płazów. Roboty drogowe, w tym budowa kanalizacji deszczowej i oświetlenia, kosztowały łącznie 17 mln zł. Z kolei cała inwestycja, łącznie z projektem i wykupem gruntów ponad 22 mln zł. Do inwestycji dołożył się również samorząd Szczecinka. Miasto przeznaczyło na ten cel kwotę 7,7 mln zł. Inwestycja została zrealizowana w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego na lata 20072013. W ostatnich dniach zarząd województwa zatwierdził wniosek ZZDW o unijną dotację. Wsparcie ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego wyniesie 13,4 mln zł. (sw)

REKLAMA

Strażacy na barykadach Przyjęcie formy ataku w stosunku do przełożonego w celu uniknięcia odpowiedzialności za niewłaściwe wykonywanie powierzonych zadań uważam za szczególnie negatywne.Wiele konfliktów ma podłoże wynikające z braku zrozumienia, że do podstawowych obowiązków strażaka należy przestrzeganie dyscypliny służbowej, sumienne i staranne wykonywanie zadań służbowych oraz stosowanie się do, dotyczących służby i nie sprzecznych z przepisami prawa, poleceń przełożonych - zgodnie ze złożonym ślubowaniem. - W pełni podtrzymujemy nasze zarzuty, w tej kwestii nic się nie

zmieniło - powiedział nam wiceprzewodniczący Zarządu Głównego NSZZ PP Jacek Przybylski. Czy wobec konfliktu w samym sercu bojowej jednostki strażackiej, mieszkańcy Szczecinka i powiatu mogą czuć się bezpieczni i w pełni liczyć na pomoc ze strony strażaków? - Oczywiście, moi podwładni to w pełni odpowiedzialni ludzie, w każdej chwili gotowi, z narażeniem własnego życia, do ratowania życia i zdrowia oraz dobytku społeczeństwa - zapewnia brygadier Adam Serafin. (sw)

REKLAMA

Dokończenie ze str. 1

W minionym tygodniu na terenie powiatu szczecineckiego doszło do 7 kolizji drogowych. Policjanci zatrzymali 11 nietrzeźwych kierujących, w tym 8 rowerzystów. *** Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KPP zatrzymali dwóch sprawców brutalnego rozboju, do którego doszło pod koniec października w jednym z mieszkań na terenie Szczecinka. - Dwaj bracia w wieku 21 i 26 lat podstępem dostali się do mieszkania 61-latka. Poprosili napotkanego pijanego mężczyznę, aby zapukał pod wskazany adres. Kiedy właściciel lokalu zobaczył znanego mu z widzenia mężczyznę, otworzył drzwi. Wówczas sprawcy wtargnęli do mieszkania, przewracając lokatora na ziemię. Drzwi do mieszkania zostały zamknięte od środka. W mieszkaniu był obecny kolega 61-latka, z którym owego dnia spożywał alkohol - mówi st. sierż. Anna Matys, rzecznik prasowy szefa szczecineckiej policji. - W mieszkaniu doszło do awantury. Jeden ze sprawców pilnował obu mężczyzn, grożąc im pobiciem, natomiast drugi dewastował mieszkanie, niszcząc i podpalając znajdujące się w nim wyposażenie. Przerażony właściciel chciał interweniować, wzywając przez telefon pomoc. Jeden ze sprawców zauważył to i wówczas zaczął go bić i dusić. Na pomoc przybiegł mu drugi z napastników. Obaj zabrali pokrzywdzonemu telefon i znajdujący się w mieszkaniu telewizor. Opuszczając mieszkanie, sprawcy zagrozili, że wrócą, jeśli to zdarzenie ujrzy światło dzienne. Kilka dni później napadnięty spotkał swoich oprawców, którzy przypomnieli mu o zachowaniu milczenia, wybijając mu„na to konto” 4 zęby. Sprawa nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie wzorowa postawa sąsiadów, którzy uświadomili mężczyźnie, że musi o tym zdarzeniu powiadomić policję, bo sprawcy nie dadzą mu spokoju. Bandyci zostali zatrzymani i spędzili noc w policyjnym areszcie. Usłyszeli już zarzuty, sąd podjął decyzję o zastosowaniu wobec nich środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Policjanci odzyskali skradziony telewizor. Za popełnione przestępstwo mężczyznom grozi do 12 lat pozbawienia wolności - dodaje st. sierż. A. Matys. *** Nieustalony sprawca dostał się do pomieszczeń hurtowni na terenie Szczecinka, skąd dokonał kradzieży żeliwnych elementów form wtryskowych do produkcji podzespołów rowerowych. Właściciel jeszcze szacuje straty. Według wstępnych ustaleń śledczych, zostały skradzione również zabawki, które zostały wycenione na kwotę 1500 zł. *** W jednej ze szczecineckich piekarni miała miejsce kradzież z włamaniem. Nieustalony sprawca, pokonując zabezpieczenia, dostał się do środka, gdzie z pomieszczeń biurowych dokonał kradzieży jednostki centralnej zespołu komputerowego oraz laptopa marki Samsung o łącznej wartości 1500 zł. *** Policjanci z Wydziału Kryminalnego zatrzymali 16-latka, który posiadał przy sobie środki odurzające w postaci marihuany. O dalszym losie nieletniego zadecyduje Sąd Rodzinny i Nieletnich w Szczecinku. *** W Białym Borze nieustalony sprawca poprzez wypchnięcie okna wszedł do domku jednorodzinnego, skąd dokonał kradzieży złotej biżuterii. Właścicielka straty wyceniła na kwotę 1400 zł. (sw)

Policyjny raport tygodniowy W minionym tygodniu szczecineccy strażnicy miejscy podjęli 92 interwencje wobec 139 osób. - Na 12 osób nałożono mandaty karne, a wobec 11 osób zostaną skierowane wnioski o ukaranie. 10 osób zostało doprowadzonych do komendy policji, a 1 osoba do miejsca zamieszkania. Najwięcej ujawnionych wykroczeń dotyczyło zakłócania spokoju i porządku publicznego - mówi komendant SM Grzegorz Grondys. *** Do kuriozalnej sytuacji doszło we wtorek (20.11) w parku koło wieży Bismarcka. - Po godz. 18 nasz patrol został zaalarmowany przez jednego z mieszkańców Szczecinka, że grupa nieletnich na odcinku od Wieży Bismarcka do ogródków działkowych, niszczy lampy w parku nad jeziorem - dodaje G. Grondys. - Strażnicy zatrzymali pięciu nieletnich, w tym 10-letniego chłopca! Jego „koledzy” byli w wieku 14-17 lat. Okazało się, że 10-latek osobiście zniszczył co najmniej jedną oprawę oświetleniową lampy. Chłopcy zostali przekazani do dyspozycji policjantów. *** W czwartek (22.11) strażnicy zatrzymali nieletniego posługującego się sfałszowaną legitymacją szkolną. Jak oświadczył chłopiec, „lewy” kwit tożsamości umożliwiał mu zakup papierosów. Nieletni został przekazany policji. (sw)

Strażacki tydzień W minionym tygodniu szczecineccy strażacy interweniowali przy dwóch zdarzeniach. Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza m.in. gasiła płonący śmietnik przy ul. 1 Maja. Strażacy podjęli też interwencję w mieszkaniu przy ul. Budowlanych. Roztargniony lokator zostawił w kuchni na pracującej kuchence gazowej kolację... i zapomniał o podgrzewanej strawie. Zaniepokojeni sąsiedzi, widząc spore zadymienie klatki schodowej, zaalarmowali strażaków. (sw)

Telefony alarmowe Policja - 997 Straż pożarna - 998 Pogotowie ratunkowe - 999 Pogotowie energetyczne - 991 Pogotowie gazowe - 992

Pogotowie ciepłownicze - 993 Pogotowie wodociągowe - 994 Straż Miejska 94 37 246 09, 94 37 405 44

„Apteka” w krzakach

foto:R. Bańka

Tydzień straży miejskiej

Z polnej „apteki” można byłoby skompletować całą zawartość szafy na medykamenty niejednego specjalistycznego gabinetu lekarskiego. Jakiś dowcipniś opróżnił domową apteczkę (?) z przeterminowanych i niepotrzebnych już leków. Nie byłoby w tym działaniu nic nadzwyczajnego, gdyby pokaźna ilość medykamentów przeróżnego przeznaczenia, zamiast do specjalnego pojemnika stojącego w każdej aptece, nie trafiła... w krzaki. Gdzie? Na byłym terenie wojskowych składów MPS pomiędzy ulicą Polną i Kołobrzeską. Potwornie zaśmiecony teren jest obecnie we władaniu Wojskowej Agencji Mieszkaniowej. Na niebezpieczne dla środowiska naturalnego znalezisko natknęli się mieszkańcy osiedla Koszalińska spacerujący tam z psami. Wiedzą o niebezpiecznym znalezisku podzieliliśmy się z Powiatową Stacją Sanitarno -

Epidemiologiczną. Dzień wcześniej materiał o „polowej aptece” wyemitowała w programie lokalnym Telewizja Zachód. - To niedopuszczalne działanie, tak absolutnie nie wolno postępować - podkreśla w rozmowie z nami Wiesław Kulik, zastępca dyrektora szczecineckiego Sanepidu. - Miejsce przeterminowanych i niepotrzebnych już leków jest tylko i wyłącznie w aptece. Każda tego typu placówka dysponuje specjalnym pojemnikiem na takie medykamenty. Leków nie wolno wyrzucać nawet do śmietnika. Muszą zostać zutylizowane. Załóżmy taką sytuację, że te „zabawki”, ładnie się prezentujące, w atrakcyjnych opakowaniach, kolorowe, dostają się w ręce dzieci. Ich użycie może spowodować poważ-

ne perturbacje zdrowotne, a nawet zabić. Podobnie jest w przypadku zwierząt. Ponadto takie „medyczne wysypisko” może doprowadzić do poważnego zanieczyszczenia środowiska naturalnego. Epidemiolodzy zaalarmowali miejskie służby. W ubiegły piątek (23.11) na miejsce znaleziska dotarli pracownicy służb zarządzania kryzysowego Urzędu Miasta i Starostwa Powiatowego. Dochodzenie w sprawie podjęli też policjanci. Śledczy nie wykluczają teorii, że leki uprzednio składowane były - jako zużyte, oddane przez mieszkańców - w jednej ze szczecineckich aptek. Ktoś mógł ukraść cały pojemnik, a później porzucić jego zawartość na powojskowym terenie. (sw)

Gdzie wyrzucać przeterminowane leki? Zapewne niejeden mieszkaniec Szczecinka, robiąc porządki w swojej domowej apteczce, znajduje opakowania zawierające przeterminowane, a tym samym niezdatne do użycia, środki farmakologiczne. W takim przypadku zdecydowanie należy unikać wyrzucania leków do osiedlowego kontenera, ponieważ przeterminowane medykamenty uznawane są powszechnie za odpady niebezpieczne i muszą być utylizowane w odpowiedni sposób. Niektóre składniki leków stanowią środki szkodliwe lub truci-

zny, są nie tylko groźne dla organizmu ludzkiego, ale także szkodliwe dla środowiska, ponieważ pomimo upływu czasu zachowują dużą aktywność biologiczną. Ponadto związki zawarte w lekach są bardzo trwałe, przedostając się do wód lub gleb potrafią je skazić na dziesięciolecia. Najprostszym i najbezpieczniejszym sposobem na pozbycie się „problemu” jest wyrzucenie przeterminowanych leków z naszej domowej apteczki do odpowiednich pojemników specjalnie do tego ce-

lu przeznaczonych. W naszym mieście tego typu pojemniki możemy napotkać w aptekach: „Na Polnej”( ul. Polna 8a), „Pod Złotym Moździerzem” (ul. 28 Lutego 60), „Pod Lwem” (ul. 9 Maja 22-24), „MED.-FARM” (ul. Boh. Warszawy 16), „ARNIKA” (ul. Koszalińska 64), „Nova-Centrum” (ul. Boh. Warszawy 43), „Pod Koroną” (ul. Karlińska 15), „Na Schodkach” (ul. Wyszyńskiego 18, ul. Karlińska 19 C), „Przy Szpitalu” (ul. Kościuszki 36) oraz w aptece „Centralnej” przy ul. Kościuszki 38 B. (mg)

Leki to niebezpieczne odpady Podczas domowych porządków, nie tylko tych większych wiosennych czy przedświątecznych, warto również co jakiś czas zajrzeć do naszej domowej apteczki. Przeglądając nasze „zapasy” medykamentów, nietrudno natknąć się na produkty, które już jakiś czas temu przekroczyły datę przydatności do użycia. Warto zwrócić uwagę nie tylko na daty ważności powszechnie używanych pigułek czy pastylek, ale także bliżej przyjrzeć się wszelkiego rodzaju maściom, syropom, proszkom i płynom. Należy przy tym pamiętać, że tego typu produktów nie wolno wyrzucać do kosza na śmieci, które później trafiają do osiedlowych, przydomowych kontenerów. Co zatem powinniśmy zrobić z przeterminowanymi lekami, aby nie narażać na niebezpieczeństwo innych osób oraz nie szkodzić środowisku? Najrozsądniejszym rozwiązaniem jest odwiedzenie jednej z aptek, która prowadzi zbiórkę przeterminowanych lekarstw. - Mieszkańcy przychodzą do nas i chętnie wrzucają przeterminowane leki do pojemnika. Czasem na-

wet nie mówią, co wrzucają. A zdarza się, że wrzucają wszystko, co popadnie i muszę trochę tego pilnować, bo nie wszystko do takiego pojemnika powinno trafiać, a ja niestety już później nie mam możliwości, żeby to wyciągnąć. Do takiego pojemnika nie wolno wrzucać igieł, szklanych butelek, syropów czy innych płynów oraz aerozoli mówi Bożena Fenert, kierowniczka apteki „Pod Koroną”. Należy pamiętać, że przeterminowane medykamenty uznawane są powszechnie za odpady niebezpieczne i muszą być utylizowane w odpowiedni sposób. Niektóre składniki leków stanowią środki szkodliwe lub trucizny, są nie tylko groźne dla organizmu ludzkiego, ale także szkodliwe dla środowiska, a związki zawarte w lekach, przedostając się do wód lub gleb, potrafią je skazić na dziesięciolecia. Jak nas poinformował rzecznik prasowy UM przeterminowane leki z aptek odbiera specjalistyczna firma, a same leki są profesjonalnie utylizowane. Czy mieszkańcy Szczecinka chętnie przynoszą przeterminowane

środki farmakologiczne do aptek? - Z tym bywa różnie. Mieszkańcy przynoszą nam przeterminowane leki przeważnie wtedy, kiedy robią porządki, czyli głównie przed świętami. Ludzie wyciągają wszystko z szafek, przeglądają i wtedy nas odwiedzają. Często różne osoby przychodzą z całymi siatkami, wysypują nam na ladę i proszą, żeby jeszcze przejrzeć, czy któreś z nich mają dobrą datę ważności, które mogą się jeszcze przydać, a które należy już wyrzucić. Ale ludzie chętnie i często korzystają z możliwości wyrzucenia leków do specjalnego pojemnika, nawet tych jeszcze nieprzeterminowanych - mówi Grażyna Ziółkowska, pracownik apteki. Sytuacja wygląda podobnie w całym mieście. W ostatnich latach świadomość mieszkańców na temat zagrożeń związanych z nieodpowiednim pozbywaniem się przeterminowanych leków znacznie wzrosła, a szczecinecczanie coraz częściej i chętniej korzystają z możliwości oddania tego typu medykamentów do osiedlowych aptek. (mg)

REKLAMA

zuje, że jeszcze przed chrystianizacją Pomorza wzgórze to było miejscem pogańskiego kultu. Co by więc nie mówić - nie jest to takie zwykłe miejsce do zagospodarowania, tylko czy jedynie rekreacyjnego. Tron Maryi - bo tak też nazwę wzgórza można by tłumaczyć - podobnie jak cały nasz nadjeziorny park, którego najstarsza, przyzamkowa część liczy już sobie prawie 140 lat, jest zabytkiem czyli miejscem chronionym szczególnie, także przed nadmierną ekspansją nowoczesności. Ławeczki, zgoda, a gdyby jeszcze w jakimś stylizowanym kamiennym kręgu, to czemu nie, ale palenisko? Zaraz mi się to kojarzy z grillowaniem czy jakimiś zapiekankami, co chyba w tym historycznym i świętym miejscu nie uchodzi, jak w zadumie rzekłby Aleksander hrabia Fredro, bo to jego powiedzenie. To po co te ławeczki - może wnet dosłyszę? Ano żeby plamy na miejskim honorze nie pogłębiać i żeby choć co który małolat rok 1356 z ufundowaniem klasztoru na naszej świętej górze skojarzył. Bo nie znają, ani tego miejsca, ani klasztornej historii, co onegdaj moi byli uczniowie w ulicznej sondzie przeprowadzonej z okazji Jubileuszu Miasta stwierdzili. Na ich pytanie o lokalizację Marien-

tronu - statystycznie na dziesięciu zapytanych trzy czwarte podawało grodzisko z kamienną wieżą Bismarcka, także cmentarne Wisielcze Wzgórze, a nawet Wzgórze św. Jerzego z nieco zdekompletowaną dziś wieżą wodociągową. Pozostałym nawet i to do głowy nie przychodziło, a prawie nikt nie wskazał tego właściwego. Nie wiadomo śmiać się czy płakać. Bardzo mi w tej kwestii odpowiada podobne stanowisko naszego konserwatora zabytków Pawła Połoma, więc może pozostawmy te nasze dawne dziejowe meandry nade wszystko w ich historyczno-legendarnej obudowie. Jak i wrak Titanica, co także stworzył tragiczną ale i legendarną hekatombę samym sobą. Historycznemu dziedzictwu nie tylko winniśmy pamięć, także pokłon i uchowanie go dla potomnych. Gdy jakiś czas temu szkołę, z którą związane było i jest niemal całe moje życie termomodernizowano, co poniektórzy psioczyli, że konserwator zagroził wstrzymaniem robót, bo uparł się na pozostawienie bądź odtworzenie okiennych parapetów sprzed ponad 80 lat. Dopiął swego i dobrze. Fakt, historii poprawiać nie trzeba, ale dlaczego by jej nie wspomagać, choć to nie to samo, na szczęście.

na łamach „TS”. Pięknie, pięknie tyle, że gdy na pływalnię szczecinecką wybierzemy się z wnuczkiem lub wnuczkami koszt wyprawy może nas - delikatnie określając - zaskoczyć. A poza tym podwyżka o 1,5 złotego za pobyt w tzw. atrakcyjnym czasie, to wcale niemało. I przypomnijmy - miało być taniej, gdy gorącą wodę basen pobierze ze źródeł geotermalnych. Pobiera, zatem można było się spodziewać, że będzie taniej, a nie drożej, co zresztą obiecywali miejscy prominenci za mediów. Jesteśmy obiektywni i nie zaskakuje nas, iż wszelkie grupowe zajęcia dla seniorów, organizowane w pomieszczeniach pływalni kosz-

tują i to wcale niemało. Ale jeśli kogoś z emerytów stać, ma do dyspozycji naprawdę bogaty repertuar od masażu, sauny po gimnastykę w wodzie i inne atrakcje. Zamiast pływać możemy pójść do kina. „Wolność”, czyli SAPiK, owszem stara się tak dobierać repertua,r by zadowolić również seniorów. Jeśli chodzi o ceny biletów ulgowych to seniorzy mają „aż!” 4 zł zniżki. Normalny kosztuje 18 zł. Dobre i to. Po seansie możemy wejść na herbatkę z ciastkiem do kawiarni. Gastronomia nie ma klientów. To objaw zubożenia społeczeństwa, ludzie liczą każdą złotówkę. A wracając do „naszej” kawiarnianej eskapady po seansie w „Wolności” - para emerytów, która się do lokalu wybierze, musi być przygotowana na wydatek. Jeśli ktoś ma wnuki lub inną rodzinę poza Szczecinkiem i chce doń się wybrać pociągiem, radzimy wyjazd w weekend. Przewozy Regionalne, obsługujące m.in. tra-

sę Szczecinek - Szczecin oferują (nie tylko emerytom, lecz wszystkim podróżnym) tańsze o ok. 30 proc. turystyczne bilety weekendowe ważne dwa dni już od godz. 18 w piątek. Jakichkolwiek zniżek osobno dla emerytów kolej nie przewiduje. W PKS-ach bywają promocje dla pasażerów po 60. roku życia, ale dotyczy to tras dalekobieżnych. Ogólnych reguł nie ma, bo PKS w poszczególnych miastach i powiatach to odrębne spółki, każda działa na zasadzie swego statusu. Ogólne wnioski? Nie będzie. Emeryt w polskim kapitalizmie bez kapitału, podobnie zresztą jak wszyscy, musi praktycznie stosować istotną maksymę życiową: „Umiesz liczyć - licz na siebie”. I... dobrze licz swą kasę emerycką. Z wyliczeń może wyniknąć, że najzdrowszy będzie spacer. Za zimno nie jest, koszt zerowy, a jesienna pani i pan będą w ruchu, samo zdrowie. Prawda, proszę uczonych geriatrów?

tego dorobku materialnego tej tak bardzo zasłużonej dla szczecineckiej oświaty placówki. Do dzisiaj bardzo wielu uważa, że był to poważny błąd. Obniżać się będzie stopień organizacyjny szkół, następnie likwidować ich materialne składniki: internaty, pracownie specjalistyczne, warsztaty, przenosić wyposażenie, zwalniać pracowników, by po jakimś czasie ograniczyć, a potem wstrzymać nabór i zlikwidować placówkę. Tak zarysowany scenariusz jest wielce prawdopodobny, a dotychczasowe doświadczenia tylko potwierdzają w jakim kierunku idą zapowiedziane przez Starostwo Powiatowe zmiany. Najbardziej dziwacznym pomysłem jest połączenie „zawodówki” z „rolnikiem”. Ponoć by usprawnić łączność między tymi placówkami, planuje się wykorzystanie stojącej poza sezonem na „sznurku” białej floty. Kadra pedagogiczna dostanie do dyspozy-

cji słabo wykorzystywane i nierentowne taksówki wodne. Wobec braku pomostu na Świątkach, planuje się desantowanie na plaży, jako element przysposobienia obronnego. Nad całością czuwać będzie SzLOT, otrzymawszy stosowne wsparcie finansowe miasta i powiatu. Wiem, że pisząc o tym, trochę się wyzłośliwiam, ale jakoś trudno inaczej reagować, jak widzi się politykę zmierzającą do zwijania systemu oświatowego w naszym mieście. Jeszcze do niedawna Szczecinek mógł się szczycić tym, że można było zdobywać tu wykształcenie na niemal wszystkich szczeblach oświatowej drabiny. Teraz ze smutkiem obserwuję, jak z naszego miejskiego pejzażu znikają kolejne placówki. Widać, że miasto dostało swoistej zadyszki, co wydaje się być zapowiedzią poważnej choroby, jaką jest powolne zanikanie dotychczasowych funkcji rozwojowych miasta. Objawami są zmiany w demograficznej strukturze mieszkańców, spadek liczby dzieci w placówkach oświatowych, kurczenie się rynku pracy. Na mapie ogólnopolskiego bezrobocia miasto i powiat zajmuje czołowe pozycje. Gołym okiem widać proces starzenia się mieszkańców. Powoli stajemy

się miastem emerytów. Nie ma nic, co przyciągałoby młodych ludzi do naszego miasta i nie ma nic w tym mieście co, by ich trzymało. Bez pleców i znajomości, nie ma szans na pracę. Szczecinek stał się miastem bez perspektyw. Kiedy pomyśli się, jak wiele instytucji i zakładów, które kiedyś konstytuowały świetność Szczecinka, zniknęły bezpowrotnie, to robi się bardzo smutno. Nie sposób w tym miejscu nie odnieść się do historii naszego szacownego grodu. Do dzisiaj uważamy, że do najjaśniejszych wydarzeń w całej 700-letniej historii naszego miasta należało ufundowanie gimnazjum przez ks. Jadwigę Brunszwicką. Do tej długowiecznej tradycji nasze szkolnictwo chętnie się odwołuje, bo szkoła ta podniosła rangę miasta na całym Pomorzu. Nie sądzę żeby włodarze naszego regionu o tym nie pamiętali. Może właśnie walory naszego miasta, jego położenie, dogodne skomunikowanie, walory klimatyczne i krajobrazowe, wykorzystać jako atut w tworzeniu, a nie zwijaniu swoistego „miasteczka oświatowego”. Baza materialna i ludzka już jest. Może to być niezły pomysł na zapewnienie miastu nowych perspektyw rozwojowych w gospodarce postindustrialnej.

Moim zdaniem

Zostawcie Titanica Bogdan Urbanek

Na wstępie, uspokajam rockowych melomanów, nie, nie będzie o znanym przeboju supergrupy Lady Pank, która świętuje 30-lecie obecności w polskim showbiznesie. Ani tym bardziej o najsłynniejszym brytyjskim transatlantyku, który sto lat temu podczas swojego dziewiczego rejsu z Southampton do Nowego Jorku, zatonął na Atlantyku po zderzeniu z górą lodową. Fakt, na ogół szanuję jubileusze, ale tym razem akurat nie w nich rzecz, bowiem co do tych felietonowych przemyśleń - bardziej intryguje mnie sama ich symbolika. Gdybym się jednak koniecznie chciał czepiać jubileuszowej czy wspomnieniowej konwencji, to nie mógłbym też pominąć utworu Skaldów„Szanujmy wspomnienia”, wszak i jemu stuk-

nęło 35 lat, a jednak. Ale do rzeczy! Nie tak dawno poszły wici, że dogadano się z historykami i muzealnikami i uzgodniono, że nasze pradawne i święte klasztorne wzgórze Marientron rychło zostanie uporządkowane. Bo to i samej historii miasta, a nade wszystko mieszkańcom coraz bardziej rozbudowywanej przyjeziornej części Świątek się należy, choć może im jakby bardziej. No i poszło w lokalną społeczność - że już niebawem w ramach prac interwencyjnych będzie się stamtąd usuwać zielsko wszelakie, a także i co niektóre drzewa, że na szczycie 153-metrowego wzgórza ustawi się ławeczki z paleniskiem, że może jeszcze coś rekreacyjnego dla pobliskiej dzieciarni i tak dalej, znaczy, że temu podobne pomysły. Oczywiście, ten i ów swoje dopowiedział, bo jakżeby inaczej i zaraz gdzie to słyszę, że może przydałaby się tam jakaś niewielka

kapliczka, a w dole przy mostku na Lipowym Potoku może nawet jakiś symboliczny mnisi młyn postawić, jak lat temu 600 z hakiem. Skoro temat naszego historycznego wzgórza stał się nośny i że tak powiem, ogólnospołeczny, to i ja legalnie swoje trzy grosze dołożę. Więc nade wszystko spokojnie, bez pośpiechu, a już broń Boże bez prowizorki, wszak Wzgórze Marientron ważne jest dla nas, i święte. Ważne, bo w pradawnych dziejach Szczecinka, a także Gryfitów co Pomorzem przez pięć wieków rządzili, a i doczesną tu bytnością królewskiej córy Elżbiety nawet w historii Polski Piastów zapisane. Święte, bo synowie założyciela miasta, wdzięczni rodzicielom i ich pamięci, w połowie XIV wieku klasztor kazali tu pobudować, który ojcom augustianom w Maryjną posługę przekazali. Choć i znacznie wcześniej, bo wszystko na to wska-

Kino, kawiarnia i spacer Wojciech Jurczak

Starzejemy się jako społeczeństwo. To zjawisko globalne. Mniejsze miasta, nie tylko w Polsce, przymierzając jak najbardziej Szczecinek - są emerycką przystanią. Seniorzy powinni mieć możliwość korzystania z rozmaitych ulg, zwłaszcza u nas, gdzie realne emerytalne świadczenia nie są wielkie. W ostatnich dniach minionego tygodnia ustalaliśmy, dokąd, gdzie i za ile emeryt w Szczecinku może się wybrać. Oczywiście poza niedzielnym nabożeństwem o ile z po-

sług religijnych korzysta, oraz spacerkiem na niedzielny obiadek do dzieci, wnuków itd. Możemy wybrać się na pływalnię. 45-minutowy pobyt kosztuje 7.50 zł. Jest to cena biletu ulgowego, emeryckiego. Za każdą minutę przekroczenia limitu czasu zapłacimy 10 groszy. Poza weekendem, czyli od poniedziałku do piątku do godz. 16 bilet ulgowy kosztuje 6 zł. W weekendy i po godz. 16 nie tak dawno bilety ulgowe zdrożały z 6 zł do 7,50. Nie każdy lubi, chce i umie pływać, nie mniej basen jest jakąś alternatywą spędzenia wolnego czasu aktywnie. Do aktywności, ruchu itd. zachęcają specjaliści od geriatrii, co swego czasu miało miejsce

Z politycznego przedpokoju

Atrofia miasta Andrzej Bratkowski

Ostatnio w głowach urzędników powiatowych powstał bulwersujący projekt, zmierzający do likwidacji co najmniej dwóch placówek oświatowych. Stawianie zasłony dymnej, że chodzi tutaj tylko o zmiany o charakterze organizacyjnym, nikogo nie powinno zmylić. Sytuacja demograficzna jest dramatyczna. Szybko spada liczba uczniów. Przedstawiono pomysł, by „budowlankę” połączyć z „mechanikiem” a „zawodówkę z 1 Maja z „rolnikiem”. Trudno nie odnieść wrażenia, że kolejne dwie szkoły idą pod „nóż”. Zapewnienia, że zmiany mają charakter organizacyjny i zmierzają do bardziej efektywnego wykorzystania potencjału szkolnego, trzeba między bajki włożyć.

Władze powiatowe w całej tej bulwersującej sprawie wyraźnie kluczą. Byłoby politycznym samobójstwem postawienie sprawy jasno, że nie mamy środków na dalsze utrzymywanie istniejącej sieci szkół. Musimy część szkół zamknąć, bo brakuje uczniów i pieniędzy na utrzymanie bazy materialnej istniejących placówek. Trzeba powiedzieć sobie jasno, że Szczecinek niegdyś bardzo prężny ośrodek na mapie szkolnictwa średniego i zawodowego, ulega atrofii. Obserwować można już wyraźne etapy jego zwijania. Zapowiedziane przez powiat zmiany w szkolnictwie zawodowym są wstępem do dość rychłej likwidacji co najmniej dwóch szkół, w tym sektorze szczecineckiej oświaty. Powodem do takich przypuszczeń jest los „medyka” połączonego z „mechanikiem”, a następie zlikwidowanego po uprzednim rozciągnięciu na wszystkie możliwe strony boga-

Na ulicach Szczecinka rozpoczął się montaż pierwszych świątecznych ozdób.

Sylwestrady nie będzie

Teraz czekamy na choinkę Nadchodzi czas przedświątecznej gorączki. Już niemal w każdym sklepie półki uginają się od czekoladowych mikołajów, adwentowych kalendarzy i choinkowych ozdób. W ostatnich dniach na ulicach Szczecinka rozpoczął się montaż pierwszych gwiazdkowych ozdób. W tym roku świąteczna dekoracja miasta opierać się będzie na instalacjach świetlnych, które zakupiono w latach poprzednich. Zostaną uzupełnione jedynie zniszczone lub skradzione elementy iluminacji oraz zapasowe żarówki. - Jak co roku kupujemy nowe żarówki do girland na deptak, węże świetlne do naprawy dekoracji nasłupowych oraz kurtyny na dużą choinkę i część małych. W tym roku na dużą choinkę zamówione zostały kurtyny ledowe i gwiazdki. Koszt całych zakupów to 19.084,68 zł mówi Tomasz Czuk, rzecznik prasowy Urzędu Miasta.

Dekoracje pojawią się na tych samych ulicach, co w ubiegłych latach. Będzie można nimi nacieszyć oko na placu Wolności oraz przy ul. 9 Maja, Boh. Warszawy, Jana Pawła II, Wyszyńskiego, 28 Lutego, Ordona, 3 Maja, Mickiewicza. Tradycyjnie, jak co roku, na terenie miasta pojawią się również małe choinki, które zostaną ustawione w następujących miejscach: ul. Wyszyńskiego (skarpa przy „Non stop”), plac Zesłańców Sybiru, ul. Boh. Warszawy (sąd), ul. Kopernika (park po miasteczku ruchu drogowego), osiedle Zachód przy Polomarket. Koszt montażu, naprawy oraz demontażu świątecznych dekoracji wyniesie w tym roku 43.209,90 zł. Wszystkie dekoracje pojawią się do 5 grudnia, natomiast dekoracja małych choinek zakończy się najpóźniej 17. grudnia. Świątecznymi ozdobami będziemy mogli cieszyć się aż do 1 lutego 2013 roku.

Jak informuje Tomasz Czuk, świąteczne dekoracje co roku skutecznie opierają się wandalom, a ubytki są zazwyczaj minimalne. - Nie odnotowujemy większych dewastacji, owszem zdarzy się czasem, że ktoś zerwie kurtynę na choince, nie są to jednak przypadki nagminne. Koszty ewentualnych napraw, czyli serwis, są wliczone w koszty montażu i demontażu dekoracji świątecznych. Oczywiście w tym roku również nie może zabraknąć dużej choinki, która tradycyjnie stanie w na placu Wolności. - Choinki, jak co roku, szukamy po okolicznych nadleśnictwach. W tym roku na pewno będzie to świerk - dodaje nasz rozmówca. Koszty zakupu drzewka łącznie z dźwigiem i transportem wyniosą ok. 3 tys. zł. Natomiast koszt zakupu małych choinek wraz z transportem i ustawieniem to ok. 1,8 tys. zł. (mg)

W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, miasto nie zorganizuje zabawy sylwestrowej na placu Wolności przed ratuszem. Znaczy to, że Nowy 2013 Rok przywitamy w gronie przyjaciół i znajomych na zamkniętych na balach, zabawach czy też prywatkach. - Zabawa sylwestrowa na placu Wolności to duża, masowa impreza. My nie jesteśmy w stanie zagwarantować stuprocentowego bezpieczeństwa każdemu z jej uczestników. Dlatego też podjęliśmy decyzję, że w tym roku, podobnie jak w zeszłym, miejskiej sylwestrady REKLAMA

Drogowcy uważają, że są już przygotowani do zimy.

Zima pewnie się ich boi Choć aura za naszymi oknami zdecydowania nie zapowiada rychłego nadejścia większych mrozów i znacznych opadów śniegu, to nasi drogowcy na chwilę obecną są już w pełni przygotowani do zimy. Pomimo tego, że synoptycy nie przewidują podczas najbliższych dwóch tygodni opadów śniegu oraz ujemnych temperatur, mieszkańcy Szczecinka nie muszą się obawiać ewentualnych trudności w poruszaniu się po mieście, gdyby jednak te przewidywania się nie sprawdziły. - Oczywiście, jesteśmy już przygotowani do tegorocznej zimy. Wiadomo, że kiedy zaczyna padać intensywnie w całym mieście, to trudno w ciągu godziny czy dwóch zebrać cały śnieg, ale jesteśmy gotowi, a prace przygotowawcze trwały już praktycznie od października i obejmowały m.in. przegląd sprzętu mówi Tadeusz Chruściel, wiceprezes spółki PGK w Szczecinku. W tym roku do odśnieżania ulic w razie konieczności wyjedzie 12 REKLAMA

jednostek odpowiednio przystosowanych do tego zadania. Ponadto 8 pojazdów będzie odpowiedzialnych za posypywanie ulic i ciągów komunikacyjnych pieszych - będą to dwie posypywarki samochodowe oraz 6 posypywarek ciągnikowych. Jak podkreśla nasz rozmówca, sprzętu na dzień dzisiejszy jest dostatecznie dużo. - Mamy zgromadzony pełen magazyn soli, czyli ponad 400 ton. Zgromadziliśmy już również piasek. Do posypywania ulic i chodników będziemy stosowali mieszankę piaskowo-solną, ale oczywiście, jeżeli będzie nagła sytuacja, że trzeba będzie usuwać śliskość i temperatura nie będzie zbyt niska, to wtedy te proporcje będą ulegały zmianie - w takich warunkach tej soli dajemy troszkę więcej, żeby skuteczność naszych działań była większa. Aczkolwiek stosujemy normy, które obowiązują, że ta ilość soli wysypanej na ulice musi się zawierać w pewnych granicach. Nie może być tej soli zbyt dużo - doda-

je nasz rozmówca. - Stosujemy jednak mieszanki piaskowo-solne z tego względu, że tak jest korzystniej również dla zachowania odpowiedniej szorstkości podłoża i lepszej przyczepności kół podczas hamowania. Sama sól nic nie daje oprócz tego, że jedynie powoduje stopnienie śniegu czy lodu, ale tylko do kilku stopni na minusie. Później ten efekt jest praktycznie żaden. Ponadto PGK co roku wyznacza na każdy dzień w okresie zimowym zespół kierowców obsługujących pojazdy odśnieżające. Dodatkowo wyznaczany jest zespół kierowców ciągników odpowiedzialnych za posypywanie piaskiem lub mieszkanką piaskowo - solną chodników oraz dróg II i III kategorii odśnieżania. Niezależnie od tego prowadzone są również dyżury na utrzymanie różnego typu przejść pieszych, czyli przejść i podjazdów dla osób niepełnosprawnych. - Jesteśmy przygotowani na każdą pogodę oraz sytuację - zapewnia Tadeusz Chruściel. (mg)

nie będzie - mówi Kamil Klimek, dyrektor Samorządowej Agencji Promocji i Kultury. - Dla mieszkańców Szczecinka w ciągu roku organizujemy fajne i co najważniejsze, bezpieczne imprezy. I tak będzie również w 2013 roku. Ponadto koszty organizacji sylwestrady rosną lawinowo z roku na rok. Gwiazdy polskiej estrady chcą za tę jedną, wyjątkową noc przeciętnie 2-3 krotnie wyższej zapłaty, niż na co dzień. Nas na to nie stać. Wolimy te pieniądze przeznaczyć na organizację innych, atrakcyjnych imprez dla mieszkańców miasta. (sw)

foto:Ryszard Kieruj

Zdrowy jak mors

Szczecineckie Morsy spotykają się regularnie, aby wspólnie zażywać „chłodnych” kąpieli. Można ich spotkać na plaży przy SzLOT w każdą niedzielę w samo południe.

Morsy - takim mianem określa się ludzi, którzy są miłośnikami wyjątkowych kąpieli. Najlepiej czują się w wodzie, której temperatura oscyluje w granicach zera stopni Celsjusza. Większość z nich uważa, że kąpiel w takich ekstremalnych warunkach poprawia kondycję i zabezpiecza organizm przed atakami rozmaitych wirusów i bakterii. Co cieszy, w Szczecinku morsów jest coraz więcej. Co niedzielę spora grupa zapaleńców korzysta z przyprawiającej obserwatorów o ciarki na plecach kąpieli. - W moim przypadku podstawową rzeczą jest to, że taka kąpiel to kolejna dawka endorfiny, czyli hormonu szczęścia, bo po takim wyjściu z wody człowiek potem przez cały dzień jest niesamowicie szczęśliwy, radosny i czuje się dużo silniejszy. Bo jeżeli ktoś wytrzymał w zimnej wodzie zimą, to wtedy wydaje się, że w takim razie jest się w stanie tak naprawdę wszystko

przejść i przezwyciężyć. Druga korzyść to oczywiście korzyść zdrowotna, bo rzeczywiście, jak w zeszłym roku „morsowałam”, to ani razu nie chorowałam. To rzeczywiście rewelacyjnie hartuje organizm. I nieprawdą jest to, że jest to przeznaczone tylko dla osób starszych - często ludzie kojarzą, że morsy to jedynie seniorzy, ale jest też z tego dużo profitów dla młodych osób i młode osoby też powinny z tego korzystać - mówi Barbara Kalenik, miłośniczka mroźnych kąpieli, która regularnie pływa z pozostałymi Morsami. Szczecineckie Morsy spotykają się regularnie, aby wspólnie zażywać „chłodnych” kąpieli. Można ich spotkać na plaży przy SzLOT w każdą niedzielę w samo południe. Amatorzy morsowania mają tu do swojej dyspozycji również pomieszczenie, gdzie mogą się przebrać. Wspomnijmy, że nasze Morsy można spotkać także w śro-

dy o godz. 19.00, kiedy również korzystają z okazji i zażywają wieczornych kąpieli. Jak zdradza nasza rozmówczyni, kąpiele o późniejszej porze dnia, kiedy za oknem jest już ciemno, dostarczają dużo większe doznania. A jakie to uczucie, kiedy wchodzi się do tak zimnej wody? - Wydaje się wtedy, że serce zaraz miałoby przestać bić, ale potem po chwili już jest przyjemnie - robi się ciepło, bo naprawdę często woda w jeziorze jest cieplejsza od powietrza na zewnątrz. I w tej wodzie jest o wiele przyjemniej niż na zewnątrz, kiedy człowiek rozbierze się do samego stroju i jeszcze skacze pajacyki na plaży. Jedynie kiedy człowiek się zanurza, to jest taki chwilowy szok termiczny, który trzeba przetrzymać - dodaje nasza rozmówczyni. Zazwyczaj szczecineckim morsom towarzyszą najbliżsi oraz całkiem duża grupa ciekawskich. Kto wie, może ktoś z nich zdecyduje się przyłączyć do morsów już za tydzień? (mg)

Kolejny sukces naszego wędkarza

foto:sw

Mariusz Getka triumfował w klasyfikacji generalnej cyklu Grand Prix Polski w Wędkarstwie Morskim. Finałowe zawody rozegrano w miniony weekend na akwenach Bałtyku koło Łeby. To już czwarte zwycięstwo szczecineckiego Mistrza Europy w tym cyklu. W jego skład weszły imprezy rozgrywane w tym roku w Darłowie, Łebie, Ustce i Morskie Mistrzostwa Polski. - Rywalizowałem w gronie 68 najlepszych polskich specjalistów

w połowach na Bałtyku. W pierwszym dniu zawodów złowiłem 10 dorszy, drugiego dnia powtórzyłem to osiągnięcie - mówi Mariusz Getka. - W całym cyklu startowało 120 kolegów. Zawody GP Polski mają na celu m.in. wyłonienie kadry narodowej w tej dyscyplinie wędkarskiej. Zdobyłem mnóstwo nagród, m.in. piękny stylizowany puchar, również nagrodę wojewody pomorskiego. Z kolei zarząd Główny Polskiego Związku Wędkarskie-

Zdobywca Grand Prix Polski w Wędkarstwie Morskim AD 2013 Mariusz Getka prezentuje dyplom i stylizowany puchar zdobyty podczas finałowych zawodów cyklu w Łebie.

Stypendia dla najzdolniejszych

Na „rodzinnym” zdjęciu szczecineccy stypendyści z burmistrzem Szczecinka.

21 listopada w szczecineckim ratuszu burmistrz wręczył najzdolniejszym uczniom i studentom stypendia. Komisja pozytywnie zaopiniowała przyznanie stypendiów 18 osobom. Wśród nich znaleźli się: Kasjan Cakoli ze Społecznej Szkoły Podstawowej STO, Jakub Brusiło z SP 1, Michalina Dybowska z SP 1 oraz Zuzanna Siegiert z SP 5. Z Spośród gimnazjalistów najlepsze wyniki w nauce osiągnęli: Szymon Jakubiec z G 1, Anna Maduzia z G 1, Witold Kościukiewicz ze Społecznego G STO, Hubert Hodowaniec ze Społecznego G STO, Zuzanna Czaplińska z G przy Prywatnym LO oraz jej koleżanka ze szkolnej ławy Agnieszka Wojtukiewicz. Stypendia otrzymali też uczniowie szkół ponadgimnazjalnych: Wiktor Manuel Wehlitz z Liceum Ogólnokształcącego im. ks. Elżbiety i Michał Kubelec ze Społecznego LO. Stypendia otrzymali również studenci: Piotr Dorożyński z Politechniki Gdańskiej i Wojciech Ożański z Politechniki

go uhonorował mnie Złotą Odznaką PZW. Na pytanie, czy pan Mariusz uzupełni swoją przebogatą kolekcję wędkarską o brakujący puchar - indywidualnego Mistrza Świata w Wędkarstwie Morskim, szczecinecki pogromca dorszy odpowiedział. - To moje wielkie marzenie. W 2013 roku Morskie Mistrzostwa Świata odbędą się na akwenach Oceanu Atlantyckiego w Portugalii. Rzecz jasna, mam nadzieję, że z moim skromnym udziałem. Powalczymy, zobaczymy, może szczęście i ryby będą sprzyjać? (sw)

Warszawskiej, jak również uczniowie szkół artystycznych: Dawid Kotowicz ze Szkoły Muzycznej oraz Antoni Orłowski również uczeń Szkoły Muzycznej. Wyróżnieni zostali także sportowcy: Kacper Chmiel z Miejskiego Klubu Pływackiego i Jakub Juniewicz ze Stowarzyszenia Turystyczno-Sportowego Pomerania. Stypendia wręczył burmistrz Jerzy Hardie-Douglas, który pogratulował nagrodzonym osobom, zaznaczając jednocześnie, że wybór, którego dokonała komisja, wcale nie był łatwy. Stypendyści, w zależności od typu szkoły, w bieżącym roku szkolnym będą otrzymywać od 165 zł do 320 zł miesięcznie. Kwota, jaką w tym roku miasto łącznie przeznaczyło na stypendia dla uzdolnionej młodzieży wynosi 38.460 zł., a świadczenia dla uczniów i sportowców wypłacane będą regularnie przez 10 miesięcy, natomiast dla studentów przez 9 miesięcy. (mg)

Podczas imprezy zbierali karmę dla zwierząt 22 listopada miejskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt odwiedzili członkowie szczecineckiego zespołu Random Rise oraz przedstawiciele SAPiK, którzy przekazali na rzecz schroniska dużą ilość karmy dla zwierzaków. Skąd ta nietypowa wizyta? Przypomnijmy. W ubiegłym tygodniu w kinie Wolność miał miejsce charytatywny kon-

cert pod nazwą „Beyond the fear”, podczas którego na scenie pojawił się młody zespół Random Rise wraz z przyjaciółmi. Celem spotkania, które odbyło się pod hasłem „Powstańmy w słusznej sprawie”, była zbiórka karmy dla zwierzaków ze schroniska oraz oczywiście dobra zabawa przy dźwiękach muzyki rockowej i metalowej. Biletem wstępu na imprezę była właśnie... karma dla

Członkowie zespołu Random Rise przekazali schronisku zebraną podczas koncertu karmę dla zwierząt.

zwierząt. - Podczas koncertu zebraliśmy ogrom karmy. Muszę przyznać, że jej ilość znacznie przekroczyła nasze oczekiwania. Nasza młodzież zdecydowanie się spisała, ale nie tylko młodzież, ponieważ na koncercie pojawiły się osoby w różnym wieku, różne pokolenia wspólnie się bawiły, a frekwencja zdecydowanie dopisała. Jesteśmy zaskoczeni i niezwykle zadowoleni, że nasza akcja miała tak duży odzew. Na pewno nie jest to ostatnia taka zbiórka

- mówi Jolanta Stanek z SAPiK. - Wszystkim serdecznie dziękuję za pamięć o naszym schronisku i o naszych zwierzętach. Tym bardziej, że zbliża się zima, a zimą - wiadomo zwierzaki o wiele więcej jedzą. Ta karma po prostu pomoże nam lepiej przetrwać nadchodzącą zimę, a szczególnie kotom, ponieważ cały czas najbardziej potrzebujemy karmy dla kotów wolnożyjących. To jest w tej chwili dla nas priorytet - mówi Danuta Kadela, szefowa schroniska PGK. (mg)

Podjeżdża widny szynobus, wysypują się zeń głównie kolejarze, pozdrawiani serdecznie przez kolegów kolejarzy, zajmujących wygodne fotele w wagonie. Potem będą wysiadali na kolejnych przystankach, pewnie po to, by dzielnie pełnić kolejarską służbę. Pasażerów niewielu.

Ludzie w pociągu O szóstej rano jest ciemno i ponuro, rozwidni się dopiero po siódmej. Taka pora roku. Dworzec PKP w Szczecinku do miejsc przytulnych nie należy. Poza kasami biletowymi i paskudnym klozetem, pamiętającym Bismarcka, rankiem wszystko zamknięte. Ostatnio zlikwidowano kiosk z gazetami, napojami itd. Powód - brak klientów, nieopłacalny interes dla pani kioskarki. Dworzec, niewątpliwie rarytas kolejowego budownictwa sprzed lat, wreszcie ma być remontowany. Za wiele milionów złotych. Pięknie, lecz gdyby go nie zdewastowano - pewnie milionów trzeba byłoby mniej.

Kilkanaście minut przed szóstą dwadzieścia dwie, kiedy planowo ma wyruszyć szynobus do Szczecina, parking przed dworcem jest pełen aut. Pierwsze stanęły już około 4.30, przed wyruszeniem pierwszego składu na trasę do Szczecina. Codziennie dojeżdżający do rozmaitych zajęć poza Szczecinkiem, a także mieszkańcy okolic miasta oraz „okazjonalni” pasażerowie, zostawiają tu samochody, przesiadając się do pociągu. Taniej, a w przypadku podróży do Szczecina, dużo wygodniej. Odpada szukanie miejsca na zatłoczonych parkingach i koszt parkowania. A ten w ostatnich latach wzrósł tam kilkunastokrotnie. Pierwszym wczesnorannym pociągiem odjeżdża ze Szczecinka do pracy na trasie szczecińskiej nieliczna ekipa kolejarzy i dużo większa grupa robotników budowlanych. Ten 6.22 ma inną publiczność, można by określić - mieszaną, jeśli chodzi o codziennie wykonywaną pracę „na dojazd”.

Na peronie wygwizdów, wieje dokuczliwie, śmierdzi palonymi trocinami. Akurat podmuch zmienił kierunek. Niby ciepły listopad, ale przecież szósta rano. Szynobus do Szczecina przyjedzie z Runowa spóźniony, co się zdarza, ale kilkuminutowe opóźnienie zazwyczaj nadrabia na trasie. Doktor X - błagał by nawet imienia nie podawać, „bo słodka czyjaś zemsta nigdy nie będzie miała końca” - mówi. Podnosi kołnierz kurtki i dla rozgrzewki przestępuje z nogi na nogę. Obaj obserwujemy z peronu dziwne zjawisko. Pasażerom przez tory przechodzić nie wolno,

grozi mandat kilka stów, należy iść po schodach i tunelem pod torowiskiem. Nie najwygodniej, lecz bezpiecznie. Ale jak wszędzie i tu są równi i równiejsi, bo co raz przez zakazane tory maszerują ludki, pozdrawiając stojący obok dwuosobowy patrol w czarnych, nie do rozpoznania po ciemku, strojach służbowych. No, ale przejście też jest służbowe, a służb służbowych mamy do upojenia. Podjeżdża widny szynobus, wysypują się zeń głównie kolejarze, pozdrawiani serdecznie przez kolegów kolejarzy, zajmujących wygodne fotele w wagonie. Potem będą wysiadali na kolejnych przystankach, pewnie po to, by dzielnie pełnić kolejarską służbę. Pasażerów niewielu. Wita nas miłe ciepełko, wielosetkonny silnik Diesla lokomotywy pomrukuje. Przeraźliwy gwizdek pani konduktor i...

Ruszamy w drogę - Mieszkam dwadzieścia kilometrów od Szczecinka, jeżdżę trzy razy w tygodniu do Szczecina, tam przyjmuję pacjentów w dużej przychodni. Od dziesiątej rano do czternastej. O 14.30 mam najdogodniejszy pociąg powrotny - opowiada doktor X. - Dlaczego nie leczę w Szczecinku? To dłuższa historia, wolę pana i nikogo zresztą nie wprowadzać w szczegóły. W Szczecinku nagle okazało się, że nie ma dla mnie pracy. Zero szans na jakikolwiek kontrakt. Do lekarza mojej specjalności proponują zapisy na 2014 rok, na jesień. W ramach NFZ oczywiście, na wizytę prywatnie też trzeba poczekać, to poszukiwana u nas specjalność. Wyleciałem z dnia na dzień z przychodni, która mnie zatrudniała. To podobno zemsta za to, że nieopatrznie kiedyś podpisałem jakiś list czy listę. Protestacyjną, jak się później okazało. Moja wina, sam sobie to zawdzięczam, bo dokładnie nie przeczytałem, co tam stało napisane. Przeciw komu lub czemu. Zawsze jest przeciw, nie pojmowałem, tego mam jak mam - doktor jest pokornie pogodzony z losem. - Gdyby to, co tę osobę, dotknęło mnie, być może też upajałbym się słodyczą odwetu. Samo życie - rzecze doktor. - Zemsta? Ale czyja, na Boga - pytam natrętnie. - Pan nie wie? To niczego pan nie pojmie - powiada medyk dojeżdżający. - Nie - mówię zgodnie z prawdą.

Ale doktor zmienia temat, chwali firmę kolejową Przewozy Regionalne. Obaj chwalimy. We wnętrzu czysto, w toalecie - tu można śmiało użyć takiego określenia - wszystko działa jak należy, bieżąca woda, mydło, papierowe ręczniki. Nawet lustra nikt z sobą nie zabrał ani stalowej muszli WC. Nadziwić się nie możemy. Co stacja z głośnika zapowiedź informująca o tym, jaka będzie kolejna, a na elektronicznym wyświetlaczu na przemian data, godzina, szybkość pociągu. Świetlna reklama poleca aż do nudności „produkty regionalne”, w tym kiszkę białą i ogórki kiszone nie pamiętam skąd. Europa! W szynobusie jest skromna tabliczka, że zainstalowano ów pojazd w ramach unijnego projektu pomocy.

Mijamy małe stacje, jakby przez Boga i ludzi zapomniane. Na kolejowych budynkach, niektóre tzw. otwory drzwiowe i okienne (otwory, bo brak futryn, ktoś je sobie wziął?) zabite dechami. Czy to symbol czasu? A podróżni wsiadają, nie wysiada nikt. Jedzie teraz (bo kolejarze powysiadali) prawie sama młodzież, plecaki z którymi młodzi faceci przypominają dzwonników - garbusów z katedry Notre Dame, laptopy, telefony komórkowe podłączone pod rozmaite „muzodajnie” i inne takie. Adam z kolegą dojeżdżają prawie codziennie z Łubowa do Szczecina. Studiują na Uniwersytecie Techniczno - Rolniczym, czyli w połączonych: Politechnice i Akademii Rolniczej. Wyjaśniają, że przez ostatnie dwa lata studiów wolą dojeżdżać. Mieli locum w akademiku, ale odkąd nie muszą być na dodatkowych zajęciach w soboty wolą dojazd. - Mniej kłopotliwe, a jak trzeba, to jakiś nocleg znajdę bez problemu mówi Adam - koszty mniejsze. - I na imprezowanie nie zostaje wiele czasu - ze śmiechem zauważa kolega - pół życia w pociągu. Gdyby nie było dogodnego połączenia, takich wagonów, to byśmy szukali stancji. Na ulgowy akademik z uwagi na dochody rodziców, choć nie najwyższe, nie mamy szans. A zresztą trzeba by płacić wcale nie mniej niż za wspólnie wynajęte mieszkanie.

Od Stargardu jest pełen Podróżuje młódź. Młode panie Katarzyna i Ewa dojeżdżają codziennie z okolic Drawska. Naj-

pierw ze swojej wioski jadą samochodem (18-letnie audi 80) do przystanku w Jankowie Drawskim, tam wsiadają do szynobusu ze Szczecinka. Do Szczecina Zdrojów docierają przed godziną dziewiątą, zaraz potem zasiadają „na kasach” - tak to określają - w hurtowym markecie „Selgros”. - Na miejscu i w okolicy Drawska nie mogłyśmy nawet marzyć o pracy, obie ukończyłyśmy ogólniak, a do dojazdów przywykłyśmy. Wracamy do domu około dwudziestej drugiej. Nie, nie szukamy mieszkania w Zdrojach, to by się nie opłacało, zarabiamy po około 1400 złotych „na rękę”. - Może kiedyś, jak mąż znajdzie dobrą pracę, przeprowadzimy się do Szczecina - marzy pani Ewa. A teraz mąż jest na zasiłku, stracił pracę u wojskowych na poligonie opodal Drawska - tłumaczy. Ludzie jadą do pracy, podróżują „za pracą”. Tak było od zawsze. Tyle, że niegdyś - czy ktoś pamięta? tego rodzaju podróże były zdecydowanie krótsze. A teraz świat jakby mniejszy, podróżuje się szybciej i - w konkretnym przypadku Szczecinka oraz całej trasy do stolicy regionu - wygodniej. Wszystko poszło naprzód. Podobnie, jak kiedyś. Pośród dojeżdżających jest wciąż mnóstwo kolejarzy. Ale ekipy kolejarskie nie grają już w karty, w durnia, oczko i zechcyka na papierosy i drobniaki lub bez żadnych fantów. Nie ma papierosowego smrodu unoszącego się nad takim kolejowym „hazardem”.

Głowy myślą! Na ogół wszystko jest ładne i cacy w wydaniu PKP Przewozy Regionalne, lecz w tej beczce miodu bywa gorycz. Otóż reporterowi, kursującemu na trasie przez dwa miesiące, zdarzyło się wracać ze Szczecina do Szczecinka (przed listopadowym długim weekendem) w... kiblu. Wprawdzie czystym, eleganckim i pachnącym, ale zawsze. Jechało nas w tym przybytku sześcioro, zajmowaliśmy miejsca siedzące: na muszli wiadomego przeznaczenia, na umywalce, podłodze i grzejnikach. Szynobus był napchany do granic wytrzymałości i gdyby przyszło częściej eksploatować go w ten sposób - szybko zamieniłby się w kolejny kolejowy złom, jakiego pełno na trasach. Wspólny wojaż w toalecie umilał

nam dziesięcioletni bodaj chłopczyk, który na pytanie młodych panów studentów „Czy tu ktoś ma karty?” wygrzebał z torby mamusi dwie talie. Rozpoczęła się gra w pokera, mały cały w szczęściu i skupieniu wygrywał, rodzice promienieli dumą. Cudowne dziecko! Ale, wracając do sedna, czyli podróży na sedesie, że też nikt w Przewozach Regionalnych nie potrafił przewidzieć, że przed dniami wolnymi od pracy jechać będzie dużo więcej pasażerów niż zwykle, choćby wracający w rodzinne pielesze studenci uczelni. Wszystkiemu winna okazała się... Nie uwierzycie, ale pani konduktorka z mozołem sprawdzająca bilety w niesamowitej ciżbie, depcząc po stopach, kolanach, plecakach, plecach i walizach, rzekła poirytowana: - Cała ta młodzież się uparła, żeby akurat dzisiaj jechać! Potem też są pociągi! - Tak, ale od samego rana były zatłoczone wcale nie mniej - odpaliliśmy natychmiast. Dlaczego nie pomyślano, aby powiększyć składy, albo skierować na trasy pociągi dodatkowe? Pani konduktor (konduktora?) spojrzała na nas jak na beznadziejnych głąbów pszenno-buraczanych: - Nie rozumiecie, że to niemożliwe! Nie rozumieliśmy. Za to ostatnio, jakiś czas po owej ekskursji pociągiem Regio ze Szczecina, usłyszeliśmy z telewizora wypowiedź kolejowego związkowca, który wraz z tysiącami kolegów obradował w sali kongresowej Pałacu Kultury w stolicy naszej, Warszawie (a ileż to do wielkiej małpy kosztował wynajem!?) że... tu cytat z pamięci - „przewozy regionalne są na krawędzi bankructwa i trzeba je będzie pomału ograniczać, nawet likwidować.” Ciekawe, co o tym sądzą marszałkowie województw, także zachodniopomorskiego, którzy owe przewozy regionalne utrzymują? Za nasze pieniądze. Z drugiej strony rozumiemy; sprzątanie szynobusów, utrzymanie w czystości toalet, pachnące mydło, papier wiadomo do czego - to wszystko pochłania kolejowy majątek. Już nie marszałek województwa, ale nawet najwyższy marszałek polny z medalami, czegoś takiego nie wytrzyma. Znak czasu. Wojciech Jurczak

Cały powiat przyłączył się do akcji na rzecz chorej dziewczynki.

Charytatywny turniej dla Asi

Turniejowym rozgrywkom i licytacjom przyglądała się rodzina chorej Asi. Tak jak informowaliśmy, w sobotę (24.11) przy ul. Wiatracznej odbył się Turniej Charytatywny Piłki Siatkowej z udziałem drużyn III ligi piłki siatkowej. Podczas turnieju można było wrzucić do puszki symboliczny datek oraz wziąć udział w atrakcyjnych licytacjach. Do nabycia były

m.in. sportowe pamiątki z Pekinu czy z Aten; koszulki z autografami naszych siatkarzy, piłki z autografami, weekend w SPA w Pobierowie, rejs promem dla 2 osób do Ystad, pobyt w uzdrowisku w Kamieniu Pomorskim; był też rysunek i książka Henryka Sawki, obrazy, pamiątki z Panamy. Pieniądze z przeprowa-

dzonej w taki sposób zbiórki zostały przekazane rodzinie ciężko chorej Joasi Kozij z Krosina. Przypomnijmy, Asia ma 10 lat. Praktycznie od urodzenia choruje na zespół Lennoxa-Gastauta. To najcięższa postać padaczki, odporna na leki, rozpoczynająca się we wczesnym dzieciństwie. U Asi doprowadziła do niedorozwoju psychoruchowego. Stan dziewczynki pogorszył się znacznie w 2009 roku. Obecnie jedyną szansą dla Joasi na w miarę normalne funkcjonowanie jest bardzo intensywna rehabilitacja pod okiem najlepszych specjalistów. Nadzieją mogłoby być również wszczepienie specjalnego stymulatora. Operacja jest, niestety bardzo kosztowna. Rodziców Asi nie stać na to, by bez pomocy życzliwych im ludzi zebrać 50 tys. zł. W pomoc Asi zaangażowało się Stowarzyszenie Porozumienie Samorządowe. - Jako grupa osób, działająca w stowarzyszeniu, mamy swoich radnych w wielu gminach powiatu szczecineckiego - powiedział reprezentujący stowarzyszenie starosta Krzysztof Lis. - Znamy dobrze środowisko mieszkańców naszego powiatu. Dzięki wielu

kontaktom wiemy, że państwo Kozij mają problem z Asią. Choroba dziewczynki postępuje. Asia jeszcze nie tak dawno chodziła, mówiła. W tej chwili jest gorzej, kontakt z Asią jest bardzo trudny. Jakieś półtora miesiąca temu padł pomysł, abyśmy się jakoś zaangażowali i wsparli tę rodzinę. Pomysł szybko został dopięty na ostatni guzik. Okazało się, że bardzo wiele osób chciało przeznaczyć jakieś podarunki na licytację charytatywną. Zainteresowanie licytacją przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. W ostatnim czasie wielu ludzi dzwoniło i pytało, czy może jeszcze jakoś pomóc. Niesamowita rzecz. W akcję tę zaangażowała się także młodzież i wolontariusze. - Chcielibyśmy wspierać nie tylko rodzinę Asi - dodał starosta. - Oczywiście, trudno tak od razu wskazać kogo. Takich przypadków osób, potrzebujących pomocy, jak wiadomo, jest bardzo dużo. Mam Fundację Osób Poszkodowanych w Wypadkach Komunikacyjnych. Razem z fundacją wspieramy również tych, którzy potrzebują rehabilitacji. (sz)

Dzieci wybierały „Super Witaminkę”

Uczniowie mieli za zadnie zareklamować przed komisją konkursową wybrany owoc lub warzywo. Nie zabrakło prezentacji wokalnych, tanecznych oraz różnego rodzaju występów artystycznych. O tym, że właściwe odżywianie zapewni nam zdrowie i doskonałą kondycję nie trzeba nikogo przekonywać. Wiedzą o tym już nawet nasi najmłodsi mieszkańcy, dlate-

go 26 listopada w szkole Podstawowej nr 7 odbyło się spotkanie promujące zdrowe odżywianie wśród dzieci, a do udziału w nim zostały zaproszone wszystkie szczecinec-

kie szkoły podstawowe. Uczniowie, w ramach promocji zdrowia, której celem jest propagowanie wśród rówieśników zdrowego stylu życia, przeprowadzili niecodzienny konkurs. Tym razem dzieci wybierały „Super Witaminkę”. - Celem konkursu jest propagowanie wśród dzieci zdrowego żywienia. Poprzez nasz dzisiejszy konkurs o nazwie „Super Witaminka” staraliśmy się zachęcić naszych podopiecznych do jedzenia warzyw i owoców, których niestety w codziennej diecie dzieci jest za mało. Pomysł zrodził się już wiele lat temu, ale do jego realizacji przystąpiliśmy dopiero teraz, ponieważ od dwóch lat ubiegamy się o ogólnopolski certyfikat „szkoły promującej zdrowie” - mówi Aneta Ponichtera, nauczyciel przyrody w SP 7. - Oczywiście bez współpracy z rodzicami nie moglibyśmy wychowywać dzieci w takim duchu właśnie zdrowego trybu życia. Oczywiście mamy tutaj pełną akceptację ze strony rodziców i stale z nimi współpracu-

jemy. My ze swojej strony organizujemy różne pogadanki czy prelekcje, podczas których rodzice dowiadują się o tym, jak odżywianie wpływa na zdrowie oraz na wyniki w nauce ich dzieci. Rodzice również pomagają nam przy organizacji różnych imprez, jak chociażby ta dzisiejsza. Uczniowie mieli za zadnie zareklamować przed komisją konkursową wybrany owoc lub warzywo, a ich pomysły oceniało jury, w którego skład weszły: Izabela Rudy z PSSE w Szczecinku, Danuta Sałagan z Fundacji im. Stanisława karłowskiego w Juchowie oraz Aneta Lubiejewska, pracownik Biblioteki Pedagogicznej w Szczecinku. Wszystkie dzieci włożyły dużo pracy w przygotowania do występów i rewelacyjnie odegrały swoje role. Nie zabrakło prezentacji wokalnych, tanecznych oraz różnego rodzaju występów artystycznych. A która witaminka okazała się tą najzdrowszą? Oczywiście wszystkie. (mg)

Senior będzie miał taniej Tańsze bilety do kina, zniżki w korzystaniu z usług basenu, OSiR-u czy SzLOT-u, tańszy obiad w lokalu gastronomicznym bądź rabat w supermarkecie - te oraz wiele innych udogodnień w płaceniu za rozmaite usługi już wkrótce będzie gwarantować wprowadzana w Szczecinku Karta Seniora. Kartę zapewniającą zniżki będą mogły wyrobić osoby, które ukończyły 60 lat i są mieszkańcami Szczecinka. Co ważne, wspomniana karta ma być wydawana bezpłatnie. Z naszych informacji wynika, że szczecinecka Karta Seniora ma być propozycją na aktywizację seniorów i ich wsparcie w samodzielnym funkcjonowaniu. - To pomysł burmistrza Jerzego Hardie-Douglasa. Kartę będą akceptowały podmioty, które prowadzą działalność gospodarczą w naszym mieście - powiedział Kamil Klimek, dyrektor SAPiK. - Na chwilę obecną porozumieliśmy się z 60 podmiotami, które będą brały udział w tym przedsięwzięciu. Wśród nich są m.in. spółki miejskie, kino, SzLOT, OSiR, markety oraz podmioty prywatne. Nie jest to ostateczna formuła. O wszystkich szczegółach, gdzie Karta Seniora będzie honorowana oraz w jakim czasie zacznie obowiązywać, będziemy informować w grudniu, kiedy ruszy kampania promocyjna. Warto nadmienić, że Karta Seniora ma być również rekompensatą za wprowadzenie konieczności płacenia za bilety przez osoby starsze w Komunikacji Miejskiej. Kwestią owej odpłatności za bilety zajmą się radni już na najbliższej sesji Rady Miasta. Prawdopodobnie, choć wszystko zależeć będzie od głosów radnych, seniorzy za jednorazową podróż miejskim autobusem będą musieli zapłacić 80 groszy. (sz)

REKLAMA

REKLAMA

.ROHMQ\2UOLNRWZDUW\    *áRĞQH IDQIDU\ L ZSURZDG]HQLH V]WDQGDUX 2FKRWQLF]HM 6WUDĪ\ 3RĪDUQHM Z:LHU]FKRZLHUR]SRF]Ċá\Z SLąWHNOLVWRSDGDXURF]\VWRĞü RWZDUFLD GUXJLHJR QD WHUHQLH QDV]HM JPLQ\ ]HVSRáX ERLVN 2UOLN  3LHUZV]H JZROL SU]\SRPQLHQLD RWZDUWR Z F]HUZFX XELHJáHJR URNX Z 7XURZLH :LHUV]HRWHPDW\FHVSRUWRZHM Z Z\NRQDQLX XF]HQQLF PLHMVFRZHJR JLPQD]MXP L SLRVHQND Ä)XWERO´ SROVNL SU]HEyM 0XQGLDOX  URNX ZWHG\ĞSLHZDQDSU]H]0DU\OĊ :yMW-DQXV]%DELĔVNLRWU]\PDáSDPLąWNRZ\DOEXP 5RGRZLF] WHUD] Z\NRQDQD ]GHG\NDFMąRG3ROVNLHJR.RPLWHWX2OLPSLMVNLHJR SU]H]  .DPLOD .RZDOVNLHJR UyZQLHĪ XF]QLD 3XEOLF]QHJR *LPQD]MXP Z :LHU]FKRZLH  UR]UXV]Dá\ ]JURPDG]RQ\FK 3RWHP SU]\V]HGáF]DVQDZ\VWąSLHQLHG\UHNWRUDPLHMVFRZHMV]NRá\SDQL(OĪELHW\0D]XUNLHZLF]NWyUD SU]\ZLWDáDSU]\E\á\FKJRĞFLZĞUyGNWyU\FKE\áPLQ6WDURVWD6]F]HFLQHFNL.U]\V]WRI/LV:yMW *PLQ\6]F]HFLQHN-DQXV]%DELĔVNL3U]HZRGQLF]ąF\5DG\*PLQ\6WDQLVáDZ=GXQHN6HNUHWDU] 8U]ĊGX *PLQ\ %DUZLFH -DQ 5XGQLNRZLF] UDGQL L G\UHNWRU]\ V]Nyá 1DVWĊSQLH SRSURVLáD R ]DEUDQLHJáRVXZyMWD-DQXV]D%DELĔVNLHJR´    : VZRLP Z\VWąSLHQLX JRVSRGDU] *PLQ\ 6]F]HFLQHN ]ZUyFLá XZDJĊ ĪH PLPR VNURPQHJR EXGĪHWXQDMHMWHUHQLHSRZVWDáMXĪGUXJL]HVSyáERLVNW\SX2UOLNRGGDQRGRXĪ\WNXKDOĊVSRUWRZą Z 7XURZLH L VDOĊ JLPQDVW\F]Qą Z ĩyáWQLF\ SRZVWDMH ERLVNR WUDZLDVWH SU]\ V]NROH Z *ZG]LH :LHONLHM,QIUDVWUXNWXUDVSRUWRZDMHVWQLHSRUyZQ\ZDOQDGRWHMNWyUDE\áDGRG\VSR]\FMLQDV]HM PáRG]LHĪ\MHV]F]HNLONDODWWHPXÄ=DW\PSRZLQQ\LĞüVXNFHV\´VWZLHUG]Lá-DQXV]%DELĔVNL    3R Z\VWąSLHQLX :yMWD *PLQ\ 6]F]HFLQHN SU]\V]HGá F]DV QD SRĞZLĊFHQLH QRZR RGGDQHM LQZHVW\FML'RNRQDáWHJRSURERV]F]PLHMVFRZHMSDUD¿LNVLąG]0DULDQ.UDV]HZVNL    1DVWĊSQ\P FK\ED QDMEDUG]LHM RF]HNLZDQ\P DNFHQWHP LPSUH]\ E\áR XURF]\VWH SU]HFLĊFLH ZVWĊJL'RNRQDOLWHJRVWDURVWD.U]\V]WRI/LVZyMW-DQXV]%DELĔVNLVRáW\V:LHU]FKRZD:LHVáDZD &]XEDV]HNRUD]XF]QLRZLH:\MąWNRZR]URELOLWRQLHWDNMDN]Z\NOHF]\OLMHGHQSRGUXJLPDOH MHGQRF]HĞQLH1LHSRZWyU]\áDVLĊZLĊFV\WXDFMD]7XURZDNLHG\WRSU]HMĊW\VZRMąUROąXF]HĔ]D MHGQ\PUD]HPSU]HFLąáZVWĊJĊSR]EDZLDMąFWHMSUDF\]DSURV]RQ\FKJRĞFL    : QLHER Z]ELáR VLĊ NLONDG]LHVLąW EDORQyZ NWyUH ] F]DVHP VWDá\ VLĊ OHGZLH ZLGRF]QH GOD REVHUZXMąF\FKÄ&RWR]DFXGDNL"´±]G]LZLáVLĊ]DSHZQHQDLFKZLGRNQLHMHGHQ]SU]HODWXMąF\FK ZSREOLĪXSWDNyZ 3U]\V]áDNROHMQDZ\VWąSLHQLD]DSURV]RQ\FKJRĞFL6WDURVWD.U]\V]WRI/LVSRJUDWXORZDáZáDG]RP JPLQ\ RGGDQLD GR XĪ\WNX GUXJLHJR ]HVSRáX ERLVN W\SX 2UOLN 7R W\OH  LOH RGGDáR GR XĪ\WNX 6WDURVWZR 6]F]HFLQHFNLH àąF]QLH Z NUDMX SRZVWDáR RNRáR  WDNLFK RELHNWyZ VSRUWRZ\FK 'RGDWNLHPGRZ\VWąSLHQLD.U]\V]WRID/LVDE\á\SLáNLSU]HND]DQHMDNRXSRPLQHNGODSU]\V]á\FK XĪ\WNRZQLNyZQRZRRGGDQHMLQZHVW\FML 0Lá\PDNFHQWHPLPSUH]\E\áRZUĊF]HQLHGUREQ\FKGRZRGyZZG]LĊF]QRĞFLRVRERPNWyU\P :LHU]FKRZR ]DZG]LĊF]D SRZVWDQLH2UOLND3DPLąWNRZą VWDWXHWNĊRWU]\PDáZyMW-DQXV] %DELĔVNL-HPX UyZQLHĪ MDN L 5DG]LH *PLQ\ 6]F]HFLQHN ZUĊF]RQR R]GREQH SRG]LĊNRZDQLD    Ä:VSyáSUDFD :yMWD L 5DG\ *PLQ\ 6]F]HFLQHN ]DRZRFRZDá\ SRZVWDQLHP ZLHOXQRZ\FKRELHNWyZZW\P VSRUWRZ\FK´ ± SRZLHG]LDá Z F]DVLH NUyWNLHJR Z\VWąSLHQLD 6WDQLVáDZ=GXQHN.RU]\VWDMąF ] RND]ML SU]HND]Dá QD UĊFH SDQL G\UHNWRU (OĪELHW\ 0D]XUNLHZLF]SRG]LĊNRZDQLD :\VWĊS\PáRG]LHĪ\]*LPDQ]MXPZ:LHU]FKRZLHE\á\ ]DRUJDQL]DFMĊLPSUH]\ ZVWĊSHPGRLPSUH]\    6WU]Dá\ RGGDQH QD EUDPNĊ SU]H]]DSURV]RQ\FKJRĞFLE\á\VZHJRURG]DMXFKU]WHPQRZHJR2UOLND:SUDZG]LHRGGDMąFHMH RVRE\QLH]QDOD]á\E\UDF]HMX]QDQLDZRF]DFKWUHQHUDQDV]HMNDGU\QDURGRZHMDOHWRW\ONRWDND XZDJDQDPDUJLQHVLH    2VWDWQLą RVREą NWyUD SU]HPyZLáD GR ]JURPDG]RQ\FK QD LPSUH]LH E\á ]QDQ\ V]F]HFLQHFNL G]LDáDF] VSRUWRZ\  .D]LPLHU] 0DUJRO :\UD]Lá RQ VZRMH X]QDQLH GOD DNW\ZQRĞFL ZyMWD -DQXV]D %DELĔVNLHJR NLHUXMąF GR QLHJR VáRZD Ä6NąG X SDQD W\OH HQHUJLL L VLá\"´ *RVSRGDU] *PLQ\ 6]F]HFLQHN RWU]\PDá ] MHJR UąN ĞZLHĪR Z\GDQ\ DOEXP R SROVNLFK ROLPSLMF]\NDFK ]H VSHFMDOQąGHG\NDFMą3ROVNLHJR.RPLWHWX2OLPSLMVNLHJRZNWyUHM]QDOD]áRVLĊSRG]LĊNRZDQLH]D XSRZV]HFKQLDQLHVSRUWX6\PSDW\F]Q\PGRGDWNLHPGRDOEXPXE\áNUDZDWUHSUH]HQWDFML3ROVNL QD,JU]\VND2OLPSLMVNLHZ/RQG\QLHNWyU\.D]LPLHU]0DUJROUyZQLHĪSU]HND]DáQDUĊFH-DQXV]D %DELĔVNLHJR -HV]F]HMHGQDSLRVHQNDZZ\NRQDQLX.DPLOD.RZDOVNLHJRLR¿FMDOQDF]ĊĞüLPSUH]\RWZDUFLD ]HVSRáX ERLVN 2UOLN  GRELHJáD NRĔFD 7HUD] SU]\V]HGá F]DV QD MHJR Z\SUyERZDQLH SU]H] XF]QLyZ JLPQD]MyZ NWyU]\ UR]HJUDOL WXUQLHM SLáNL QRĪQHM R SXFKDU :yMWD *PLQ\ 6]F]HFLQHN = NURQLNDUVNLHJR RERZLą]NX LQIRUPXMHP\ ĪH SU]\QLyVá RQ VXNFHV FKáRSFRP ] 7XURZD L G]LHZF]ĊWRP]*ZG\:LHONLHM

:JPLQQ\PVSRUFLH  %DUG]R GREU]H VSLVXMą VLĊ G]LHZF]ĊWD ] *PLQQHJR .OXEX 6SRUWRZHJR *URP 7XURZR VWDUWXMąFH Z UR]JU\ZNDFK 3yáQRFQHM /LJL /LFHDOQHM .RV]\NyZNL.RELHWZGRW\FKF]DV UR]HJUDQ\FK SLĊFLX PHF]DFK RGQLRVá\F]WHU\]Z\FLĊVWZDLW\ONR UD]]HV]á\]SDUNLHWXSRNRQDQH  2VLHP GUXĪ\Q Z\áRQLRQ\FK Z HOLPLQDFMDFK ZRMHZyG]NLFK Z NXMDZVNRSRPRUVNLP ZLHONRSROVNLP SRPRUVNLP L ]DFKRGQLRSRPRUVNLP .RV]\NDUNL *URPX Z\JUDá\ F]WHU\ ] SLĊFLX Z\VWDUWRZDáR Z Syá¿QDOH UR]HJUDQ\FKGRWąGPHF]\ 2JyOQRSROVNLHJR 7XUQLHMX 8.6 R 3XFKDU 0LQLVWUD 6SRUWX L 7XU\VW\NL =HVSyá 8/.6 ĩyáWQLFD Z VNáDG]LH )LOLS .UDMHZVNL 0DFLHM 3LHWUXV]HZVNL L 0DFLHM3LHWUXV]HZVNL]DMąáZ]DZRGDFKZ&KHáPQLHQDG:LVáąSLąWHPLHMVFH 1DG]LHZLąWHMSR]\FMLZJURQLHWU]\QDVWX]HVSRáyZVWDUWXMąF\FKZ.ODVLH2NUĊJRZHM ±JUXSLH.RV]DOLQSáG]DNRĔF]\OLMHVLHQQąUXQGĊUR]JU\ZHNSLáNDU]H:LDUXVDĩyáWQLFD 3RQLHZDĪ]DáRĪRQRĪHJáyZQ\PFHOHPZVH]RQLHMHVWVSRNRMQHXWU]\PDQLHVLĊ GUXĪ\Q\ZOLG]HWHQZ\QLNPRĪQDX]QDü]D]XSHáQLHSU]\]ZRLW\  &]WHU\ ]Z\FLĊVWZD MHGHQ UHPLV L MHGQD SRUDĪND WR Z\QLNL RVLąJQLĊWH Z , UXQG]LH UR]JU\ZHN6]F]HFLQHFNLHM$PDWRUVNLHM/LJL7HQLVD6WRáRZHJRSU]H]]HVSyá$GPLUDO6SRUW ]áRĪRQ\]PáRG\FKSLQJSRQJLVWyZ ]H 6NRWQLN L ĩyáWQLF\ 7R MHG\QD GUXĪ\QD Z JURQLH  VWDUWXMąF\FK Z UR]JU\ZNDFK ]HVSRáyZ NWyUD ]áRĪRQD MHVW Z\áąF]QLH ] PáRG]LHĪ\ NWyUD G]LĊNL NRQIURQWDFML ] GRURVá\PL JUDF]DPL PD PRĪOLZRĞü SRGQRV]HQLD VZRLFK XPLHMĊWQRĞFL  *ZGD :LHOND JRĞFLáD  ;, PáRG\FK SLQJSRQJLVWyZ VWDUWXMąF\FK Z 0LVWU]RVWZDFK *PLQ\ Z 'UXĪ\QRZ\P 7HQLVLH 6WRáRZ\P :ĞUyG )LOLS.UDMHZVNLL2VNDU:DJQHUWRNDQG\GDFLGR XF]QLyZ V]Nyá SRGVWDZRZ\FK PHGDOX¿QDáX,06 ]Z\FLĊĪ\OL *DEULHOD 3RSLHO L :HURQLND5XGQLFND 633DUVĊFNR RUD])LOLS.UDMHZVNLL2VNDU:DJQHU 63ĩyáWQLFD 1D QDMZ\ĪV]\PVWRSQLXSRGLXPZĞUyGJLPQD]MDOLVWyZVWDQĊOL'DULD&]DSODL$QLWD7XWXV RUD] 0DUHN *XWNLQ L 3U]HPHN 2EáR]D 7HUD] F]DV QD VXNFHV\ QDV]\FK ]DZRGQLNyZ Z GDOV]\FKHWDSDFKUR]JU\ZHN

8GDQ\URNZJPLQQ\FKLQZHVW\FMDFK 6DODJLPQDVW\F]QDZĩyáWQLF\]HVSyáERLVN2UOLNZ:LHU]FKRZLHEXGRZD ĞZLHWOLF\Z-HOHQLQLHRGGDQLHGRXĪ\WNXNDQDOL]DFMLZĩyáWQLF\QRZHFKRGQLNL RĞZLHWOHQLH ± G]LDáR VLĊ RFK G]LDáR Z JPLQQ\FK LQZHVW\FMDFK Z GRELHJDMąF\P NRĔFDURNX1DELHĪąFRLQIRUPRZDOLĞP\RQLFK]DUyZQRQDVWURQDFK7HPDWXMDN L(FK*PLQ\ -DNLHLQZHVW\FMHQDWHUHQLH*PLQ\6]F]HFLQHNRGGDQRGRXĪ\WNXZRVWDWQLP RNUHVLH"2F]\ZLĞFLHZSLHUZV]\PU]ĊG]LHZ\PLHQLüWU]HEDZVSRPQLDQHZF]HĞQLHM RELHNW\VSRUWRZHZĩyáWQLF\L:LHU]FKRZLH$OHRQLFKSLVDOLĞP\MXĪZF]HĞQLHM -HĪGĪąFSRWHUHQLHJPLQ\WUXGQRQLH]DXZDĪ\üQRZ\FKFKRGQLNyZ1DMGáXĪV]\ OLF]ąF\PLZ\EXGRZDQ\NRV]WHP]áSRZVWDáZ3DUVĊFNX7\ONRQLHFR PQLHMERPPDZ\EXGRZDQ\]D]áFKRGQLNZ*RG]LPLHU]X0DMąF\ P RGFLQHN SRZVWDá UyZQLHĪ Z 7U]FLQLH :DUWR ]D]QDF]\ü ĪH ZV]\VWNLH SRZVWDá\ZHZVSyáSUDF\L]GR¿QDQVRZDQLHPĞURGNyZ]3RZLDWRZHJR=DU]ąGX 'UyJ 2 QRZH FKRGQLNL Z]QLHVLRQH MXĪ Z\áąF]QLH ]H ĞURGNyZ JPLQQ\FK Z]ERJDFLáDVLĊ0RVLQD P]D L*RG]LPLHU] P]D]á .RV]W\ ]DOHĪą P LQ RG V]HURNRĞFL FKRGQLND ,QZHVW\FMH WH SRGQRV]ą ZGXĪ\P VWRSQLX ]DUyZQR HVWHW\NĊ ZVL MDN L EH]SLHF]HĔVWZR LFK PLHV]NDĔFyZ 1D RVWDWQLH PD ZSá\ZUyZQLHĪRĞZLHWOHQLHGUyJ1RZHODPS\]DPRQWRZDQHNRV]WHP]á ĞZLHFąRGQLHGDZQDZ*DáRZLH    7UXGQR QLH ZVSRPQLHü R ]DNRĔF]HQLX SLHUZV]HJR HWDSX RGZRGQLHQLD ZVL ĩyáWQLFD  3U]HSURZDG]RQR PHFKDQLF]Qą NRQVHUZDFMĊ URZX PHOLRUDF\MQHJR QD RGFLQNXP%ĊG]LHWRPLDáRZSá\ZQDREQLĪHQLHSR]LRPXZyGJUXQWRZ\FK 3R ]DNRĔF]HQLX FDáRĞFL LQZHVW\FML ]QLNQLH XFLąĪOLZ\ GOD PLHV]NDĔFyZ SUREOHP ]DOHZDQLDSLZQLF %LRUąFSRGXZDJĊĪHWHQURNE\áWUXGQ\GODVDPRU]ąGyZWU]HEDVWZLHUG]LüĪHZ NZHVWLLLQZHVW\FMD*PLQD6]F]HFLQHNPRĪHX]QDüJR]DEDUG]RXGDQ\

Piosenka żołnierska - ciągle żywa Piosenki żołnierskie mają w naszej kulturze bardzo bogatą tradycję. Towarzyszyły walczącym o niepodległość kraju żołnierzom w czasach powstańczych; śpiewano je w latach walk Legionów Piłsudskiego; znane były także w trudnym okresie Powstania Warszawskiego i podczas drugiej wojny światowej. Dzięki nim z łatwością można odczytać uczucia, jakie towarzyszyły żołnierzom w trakcie ich służby. Za sprawą utrwalonej w piosenkach żołnierskich pamięci o ważnych, patriotycznych wydarzeniach, to również świetny sposób na naukę polskiej historii. Nic zatem dziwnego, że popularność piosenek żoł-

nierskich nie słabnie. Ich interpretacji jest mnóstwo. Wyjątkowo dużą frekwencją cieszą się także koncerty, podczas których można usłyszeć dobrze wszystkim znane, żołnierskie melodie. O tym, że piosenki żołnierskie, mimo upływu lat, nie tracą na wartości, można się było przekonać podczas niedzielnego (25.11) koncertu Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego, który o godzinie 16.00 rozpoczął się w kinie Wolność. Publiczność dopisała: sala kina jeszcze długo przed koncertem wypełniona była po brzegi. Koncert został podzielony na dwie części. Podczas pierwszej

można było usłyszeć piosenki żołnierskie. Niektóre z nich znane były publiczności z Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu. Z kolei część druga koncertu utrzymana była w atmosferze muzyki rozrywkowej. Goszcząca w Szczecinku orkiestra zagrała utwory w zupełnie innym rodzaju. Były to przede wszystkim znane standardy muzyki rozrywkowej, popularne przeboje, zarówno polskie, jak i zagraniczne, jak również - fragmenty musicali. Wokaliści występujący razem z orkiestrą przez cały czas utrzymywali świetny kontakt z publicznością. (sz)

Orkiestra jest częścią Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego od 2004 roku.

Światowy Dzień Pluszowego Misia Co roku 25.11 na całym świecie swoje urodziny obchodzi najlepszy przyjaciel dzieci. Mowa oczywiście o pluszowym misiu. Światowy Dzień Pluszowego Misia ustanowiono zaledwie dziesięć lat temu, czyli dokładnie w setną rocznice powstania maskotki. W naszym mieście to, ważne dla wszystkich miłośników pluszowych zabawek, święto obchodzone jest już po raz szósty. 26 listopada w Miejskiej Bibliotece Publicznej przy ul. Jeziornej najmłodsi mieszkańcy Szczecinka wzięli udział w obchodach Światowego Dnia Pluszowego Misia. - Jak co roku niemal już tradycją stało się świętowanie urodzin pluszowego misia. Co prawda ten dzień przypadał wczoraj, ale z oczywistych względów, ponieważ bi-

blioteka nie pracuje w niedziele, te urodziny misia postanowiliśmy świętować dzisiaj. I jak co roku obchody mają inną formułę. Tym razem spotykamy się popołudniu, a nie w godzinach przedpołudniowych, jak to było w poprzednich latach. Zazwyczaj w tych obchodach licznie brały udział przedszkola, ale w tym roku postanowiliśmy wyjść z tą imprezą do biblioteki i na to spotkanie zaprosiliśmy najmłodszych mieszkańców Szczecinka - mówi Renata Kubicka - Waśkiel z Samorządowej Agencji Promocji i Kultury. Z okazji urodzin pluszaka wszystkie dzieci przygotowały niezwykle pomysłowe i barwne kartki z portretami swoich ulubieńców i życzeniami dla misia. Ponadto na naj-

młodszych mieszkańców tego wieczoru czekało mnóstwo atrakcji. Odbył się m.in. maraton czytania, podczas którego dzieci wysłuchały opowieści o przygodach najbardziej znanych misiów oraz miały okazję uczestniczyć w maratonie filmowym, którego głównym bohaterem był oczywiście miś. Podczas spotkania wszyscy goście mogli również podziwiać wystawę pluszaków, które podarowały bibliotece członkinie Ligi Kobiet Polskich. Te miśki powędrują dalej. Trafią one przed ratusz 6 grudnia, gdzie będą rozdane dzieciom. Dzisiejszy dzień jest też okazją do tego, żeby dzieci, które chciałyby wymienić swoją maskotkę na inną, będą mogły to zrobić - dodaje nasza rozmówczyni. (mg)

Z okazji urodzin pluszaka wszystkie dzieci przygotowały niezwykle pomysłowe i barwne kartki z portretami swoich ulubieńców i z życzeniami dla misia.

Planeta według Jarosława Kreta 21 listopada w czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej im. B. Horodyskiego gościł Jarosław Kret, a popołudniowe spotkanie miało formę swoistego wieczoru autorskiego. Jarosław Kret znany jest doskonale chyba nam wszystkim - niejednokrotnie mieliśmy okazję oglądać go na antenie TVP, gdzie występuje jako prezenter pogody. To również autor licznych programów popularnonaukowych i podróżniczych. Na swoim koncie ma również wiele reportaży oraz publikacji m.in. „Kret na pogodę”, „Moja Ziemia Święta”, „Madagaskar” czy „Planeta według Kreta”. Jarosław Kret to także laureat tegorocznej nagrody „Telekamera” w kategorii prezenter pogody.

Podczas spotkania ze szczecinecką publicznością gość opowiedział nam o swoich podróżach, pasjach i oczywiście o książkach. - Dzisiaj spotykamy się w ramach nazwijmy to „dyskusyjny klub książki” i dziś będziemy rozmawiać o książkach, a nie o pogodzie. Moja pierwsza książka, którą napisałem, nazywała się „Kret na pogodę” i nie mogę jej już nigdzie znaleźć, to jest najgorsze - wspominał Jarosław Kret. - Przez dwa lata robiłem te prognozy pogody w TVP 3, czyli teraz TVP Info, to był 2002-2004 rok, i takie były te moje początki. Wtedy miałem te pogody takie dosyć rozwinięte, które trwały 5 minut, teraz mam tylko trzy albo i dwie minuty.

W tamtych pogodach przytaczałem „opowieści dziwnej treści” - jak np. o jakichś diabłach, które zmieniają pogodę itp. I potem ktoś mnie namówił, żebym zebrał to wszystko do kupy i zrobił z tego książkę. I tak powstała książka „Kret na pogodę”. Podczas spotkania publiczność, która wypełniła biblioteczną salę po brzegi, miała okazję wysłuchać wielu ciekawych historii nie tylko związanych z książkami i pogodą, ale także relacji z wypraw Jarosława Kreta. Gość uraczył swoich słuchaczy również obszerną fotorelacją ze swoich podróży. Po spotkaniu każdy miał okazję zamienić kilka słów z autorem. (mg)

Jarosław Kret podczas spotkania ze szczecinecką publicznością.

REKLAMA

Już w piątek 30 listopada od godz. 13.30 w siedzibie

REKLAMA

REKLAMA

Tematu Szczecineckiego

Poddasze do remontu

W szczecineckim szpitalu rozpocznie się kolejny etap modernizacji – generalna przebudowa poddasza i montaż odnawialnych źródeł energii.

Schetynówka po raz czwarty… Powiat Szczecinecki otrzyma dotację z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych na realizację projektu pn.: „Przebudowa drogi powiatowej nr 1253Z w miejscowości Sępolno Małe”.

Powiat Szczecinecki otrzyma dotację z NARODOWEGO PROGRAMU PRZEBUDOWY DRÓG LOKALNYCH – ETAP II BEZPIECZEŃSTWO – DOSTĘPNOŚĆ – ROZWÓJ, czyli popularnych „schetynówek”, w wysokości 508 320,00 zł na realizację projektu pn.: „Przebudowa drogi powiatowej nr 1253Z w miejscowości Sępolno Małe”. Projekt zakłada przebudowę odcinka drogi powiatowej nr 1253Z o długości 907 metrów bieżących, od drogi krajowej nr 25 (odc. między Białym Borem a Bobolicami) do miejscowości Sępolno Małe, czyli przyczyni się do lepszego skomunikowania miejscowości położonych w północnej części gminy Biały Bór poprzez DK 25 i DK 20 z siedzibą władz gminnych Białym Borem oraz siedzibą władz powiatowych - Szczecinkiem. Warto dodać, że droga powiatowa nr 1253Z stanowi alternatywne połączenie dróg krajowych nr 25 i 20, zapewnia komunikację z powiatem koszalińskim oraz łączy się poprzez drogi gminne z kolejnymi miejscowościami gminy Biały Bór. Nie zakończyła się jeszcze rozbudowa szczecineckiego szpitala o dodatkowe skrzydło, a spółka przymierza się do kolejnego etapu – przebudowy poddasza budynku głównego szpitala wraz z montażem instalacji solarnej. Inwestycja ma polegać na ociepleniu poszycia dachowego i generalnej przebudowie poddasza budynku szpitala - zastąpieniu dotychczasowych wykuszy lukarnami. Dodatkowo na dachu ma być zamontowana instalacja solarna do ogrzewania ciepłej wody użytkowej. Dzięki inwestycji zwiększy się powierzchnia ostatniej kondygnacji starego budynku szpitala, a tym samym zdecydowanie poprawią się warunki lokalowe położonych tam oddziałów. Ponadto instalacja odnawialnych źródeł energii pozwoli spółce zaoszczędzić na rachunkach za ciepłą wodę. Koszt tego etapu modernizacji szpitala to1 mln 200 tys zł. Pieniądze po połowie mają pochodzić z dotacji i pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie. Prace związane z przebudową poddasza i montażem instalacji solarnej rozpoczną się prawdopodobnie w II kwartale 2013 r.

Budżet pojechał do RIO Zgodnie z terminem projekt uchwały budżetu Powiatu Szczecineckiego na 2013 r. trafił do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Koszalinie. Projekty uchwały budżetu na 2013 r. i wieloletniej prognozy finansowej na lata 2013 -2026 trafiły do Regionalnej Izby Obrachunkowej. Dokumenty w terminie osobiście dostarczyła Ewa Pawłat Skarbnik Powiatu. Przyszłoroczne dochody Powiatu Szczecineckiego mają zamknąć się w kwocie 96.915.778 zł, natomiast wydatki 99.012.973 zł. Poza wydatkami na realizację zadań własnych samorządu powiatowego, 22.116.493 zł przeznaczono na inwestycje. Samorząd planuje m.in. przebudowę drogi powiatowej w miejscowości Sępolno Małe, gm. Biały Bór, wsparcie finansowe przebudowy ul. Waryńskiego realizowanej przez Miasto Szczecinek, przebudowę mostu w ciągu drogi powiatowej Porost – Drężno, przebudowę odcinka drogi powiatowej w miejscowości Starowice gm. Borne Sulinowo, przebudowę ulicy Konwaliowej na osiedlu Świątki w Szczecinku, remonty dróg powiatowych i ciągów komunikacyjnych, partycypację w kosztach rozbudowy szczecineckiego szpitala, budowy siedziby KPP Szczecinek, wsparcie finansowe zakupu autobusów dla PKS Szczecinek, likwidację barier architektonicznych w placówkach oświatowych Powiatu Szczecineckiego, likwidację barier transportowych poprzez zakup dla DPS w Bornem Sulinowie i Centrum Rehabilitacji Chorych na Stwardnienie Rozsiane w Bornem Sulinowie autobusów do przewozu osób niepełnosprawnych, modernizację systemu ogrzewania w obiektach Komendy PPSP w Szczecinku i SOSW w Szczecinku, termomodernizacja budynku głównego szczecineckiego szpitala z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii, zakup i montaż kolektorów słonecznych do podgrzania ciepłej wody w placówkach Powiatu Szczecineckiego, modernizację zaplecza kuchennego w internacie ZS Nr 1 im. KEN w Szczecinku.

Zadanie obejmować będzie realizację przebudowy drogi powiatowej nr 1253Z w miejscowości Sępolno Małe, w zakresie: wykonania warstwy wyrównawczej z kruszywa; wykonania warstwy wyrównawczej z betonu asfaltowego; wykonania warstwy ścieralnej z mieszanki SMA; budowy chodników; budowy dwóch zatok autobusowych; przebudowy i budowy zjazdów; uporządkowania zjazdów i ogrodzeń; wykonania poboczy i terenów zieleni. Realizacja zadania w znacznym stopniu przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego poprzez następujące działania: - budowę chodników w miejscowości Sępolno Małe, co spowoduje separację ruchu pieszego i rowerowego od ruchu pojazdów mechanicznych, co jest o tyle istotne w przypadku niniejszej inwestycji, że na przebudowywanym odcinku występuje duże natężenie ruchu pojazdów ciężarowych dojeżdżających do kopalni kruszyw w miejscowości Sępolno Małe; - wymiana nawierzchni z kostki brukowej na asfaltową oraz jej poszerzenie poprawi bezpieczeństwo użytkowników tej drogi zarówno okolicznych mieszkańców jak i innych użytkowników drogi, ponieważ droga powiatowa nr 1253Z stanowi alternatywne połączenie dróg krajowych nr 25 i 20 oraz zapewnia komunikację z powiatem koszalińskim (patrz załączona do wniosku mapka); - budowa dwóch zatok autobusowych zapewni bezpieczeństwo osobom korzystającym z komunikacji zbiorowej oraz poprawi bezpieczeństwo użytkowników drogi; - odtworzenie i oczyszczenie istniejących rowów odwadniających przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa użytkowników drogi poprzez lepsze odprowadzanie z jej powierzchni wody opadowej; - przebudowa zjazdów do posesji oraz budowa poboczy gruntowych wpłynie również na bezpieczeństwo zarówno kierujących pojazdami jak i pieszych z niej korzystających; - projekt zakłada również wykonanie nowego oznakowania poziomego i pionowego co również przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa użytkowników drogi. Wartość całkowita zadania to 1 694 400,00 zł, z czego 508 320,00 zł stanowić będzie dotacja, a 1 186 080,00 zł będzie wkładem własnym. W realizacji projektu wnioskodawca - Powiat Szczecinecki współpracuje z Gminą Biały Bór, która wspomoże inwestycję kwotą 338 880,00 zł oraz firmą Zakłady Eksploatacji Kruszywa Władysław Durał, która na realizacje inwestycji przeznaczy kwotę 50 000,00 zł. Prace przy przebudowie rozpoczną się wiosną przyszłego roku, a zakończyć się muszą do końca listopada.

Rozmowa z Beatą Maciejewską dyrektorem Wydziału Komunikacji, Transportu i Dróg w Starostwie Powiatowym w Szczecinku na temat nowych przepisów ruchu drogowego, które wejdą w życie 19 stycznia 2013 r.

Jedzie nowe Wraz z nowym rokiem wchodzą w życie nowe przepisy ruchu drogowego. Czy zmiany będą poważne i odczuwalne przez kierowców? Od 19 stycznia 2013 r. wchodzą w życie nowe przepisy związane z ustawą z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. Będą one odczuwalne nie tylko przez kierowców, ale i ośrodki szkolenia kierowców, ośrodki egzaminacyjne oraz wydziały komunikacji. Zmiany dotyczą egzaminów na prawa jazdy i całego szkolenia przyszłych kierowców, czy też nowych kategorii praw jazdy. Zmian jest bardzo wiele zobaczymy tylko, które z nich 19 stycznia 2013 r. wejdą w życie. Zmiany w przepisach będą dotyczyć przede wszystkim przyszłych kierowców. Zmieniają się bowiem zasady egzaminów na prawo jazdy. Będzie trudniej zdobyć uprawnienia do prowadzenia pojazdów mechanicznych?

cej 35kW i stosunku mocy do masy własnej nieprzekraczającej 0,2 kW/kg; motocyklem trójkołowym o mocy nieprzekraczającej 15 kW oraz pojazdami określonymi dla prawa jazdy kategorii AM). Nowe prawo jazdy będzie miało ograniczony okres obowiązywania. Okres ważności dla wszystkich kategorii wyznaczać będzie określona w orzeczeniu lekarskim data przeprowadzenia ponownych badań. Dla kategorii AM, A1, A2, B, B1, B+E i T data ważności będzie mogła wynosić maksymalnie 15 lat od daty wydania prawa jazdy, zaś dla kategorii C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D i D+E 5 lat, jeżeli dla określonej kategorii prawa jazdy w orzeczeniu lekarskim nie ustalono tej daty lub orzeczenie zostało wydane bez określonego terminu ważności. Wszyscy kierowcy posiadający prawo jazdy wydane na podstawie obecnie obowiązujących przepisów będą zobowiązani do jego wymiany do roku 2033. Nowe zapuka również do ośrodków szkolenia kierowców. Jakie obowiązki będą musiały spełniać od stycznia 2013?

Nie wiem czy trudniej, ktoś kto zna przepisy prawa o ruchu drogowym nie powinien mieć problemów. Kandydaci na kierowców mają obecnie stały zestaw pytań egzaminacyjnych. W zależności od kategorii prawa jazdy jest ich od 192 do 524. Jest on udostępniony na stronie internetowej. Nowe przepisy przewidują egzamin złożony z pytań generowanych w czasie rzeczywistym składający się z 20 pytań z wiedzy podstawowej oraz 12 pytań z wiedzy specjalistycznej w zakresie poszczególnych kategorii prawa jazdy. Zarówno pytania z wiedzy podstawowej jak i specjalistycznej będą jednokrotnego wyboru. Nowe pytania będą miały różną wartość punktową (od 1 do 3) w zależności od znaczenia zagadnienia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Podczas egzaminu będzie można zdobyć 74 punkty. Aby uzyskać wynik pozytywny z egzaminu konieczne będzie zdobycie co najmniej 68 punktów. Pytania egzaminacyjne nie będą publikowane a w bazie ma ich być 3 tysiące. Nie zmieni się czas trwania egzaminu, nadal będzie wynosił 25 min. Kandydaci na kierowców muszą więc zapomnieć o uczeniu się odpowiedzi na pamięć.

Jeśli chodzi o ośrodki szkolenia kierowców to tutaj zmian jest bardzo wiele. Odniosę się może tylko do kilku z nich. Według nowej ustawy kandydat na kierowcę, który do tej pory rozpoczynał swoją drogę do uzyskania wymarzonego prawa jazdy od ośrodka szkolenia kierowców najpierw będzie musiał pojawić się we właściwym wydziale komunikacji w celu założenia profilu kierowcy. Ośrodki szkolenia kierowców w ciągu jednego dnia roboczego od dnia rozpoczęcia kursu będą zobowiązane przedstawić Staroście informację o terminie, czasie i miejscu, w którym będą prowadzone zajęcia, wraz z listą uczestników kursu, czy też najpóźniej na 3 dni przed planowanym przeprowadzeniem egzaminu wewnętrznego informację o terminie i miejscu jego przeprowadzenia. Zmieni się również procedura nadzoru Starosty nad działalnością OSK.

Jeżeli kandydat na kierowcę pomyślnie zda egzamin państwowy przejdzie dwuletni okres próby. Co to oznacza w praktyce?

O d d n i a 19 p a ź d z i e r n i k a 2 0 12 r . z m i e n i ł y s i ę p r z e p i s y d o t y c z ą c e wykonywania przewozów pojazdami ponadnormatywnymi. W z wiązku ze zmianą ustaw y prawo o ruchu drogow ym oraz ustaw y o drogach publicznych całkowicie ulega zmianie w ykony wanie przewozów po jazdami nienormatywnymi. Zmiany dotyczą również rolników poruszających się po drogach z maszynami rolniczymi, których wymiary będą większe od dopuszczalnych (szerokość ponad 2,55 m, długość ponad 16,50 m dla pojazdu członowego). Zez wolenia na w ykony wanie pr zewozów pojazdami nienormat y wnymi będą wydawane w siedmiu kategoriach. Zezwolenie kategorii I będzie wydawane przez zarządcę drogi (Powiatowy Zarząd Dróg) właściwego dla drogi, po której ruch będzie wykonywany w celu umożliwienia dojazdu do i ze wskazanego w zezwoleniu miejsca. Zezwolenie kategorii II i III będzie wydawane przez Starostę Szczecineckiego (Wydział Komunikacji, Transportu i Dróg) na przejazd nienormatywnego pojazdu wolnobieżnego, ciągnika rolniczego albo zespołu pojazdów składającego się z pojazdu wolnobieżnego lub ciągnika rolniczego i przyczepy specjalnej.

Zgodnie z rozdziałem 14 ustawy o kierujących pojazdami okres próbny dla osoby, która po raz pierwszy uzyskała prawo jazdy kategorii B będzie trwał 2 lata od dnia w którym został jej wydany dokument prawa jazdy. Młodzi kierowcy w okresie próbnym przez osiem miesięcy od dnia otrzymania dokumentu będą musieli poddać się dodatkowym ograniczeniom. Między 4 a 8 miesiącem od dnia otrzymania prawa jazdy będą zobowiązani odbyć kurs dokształcający w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz praktyczne szkolenie w zakresie zagrożeń w ruchu drogowym. Będą oni mogli kierować wyłącznie pojazdami oznaczonymi z przodu i z tyłu okrągłą nalepką barwy białej z zielonym symbolem liścia klonowego. Ponadto przez 8 miesięcy będą oni mogli jeździć w terenie zabudowanym z maksymalną prędkością 50 km/h, a na obszarze niezabudowanym 80 km/h. Na drodze ekspresowej dwujezdniowej i autostradzie ograniczenie będzie wynosić 100 km/h. Nie będą mogli podejmować pracy zarobkowej w charakterze kierowcy pojazdu określonego w prawie jazdy kategorii B ani sami wykonywać działalności gospodarczej polegającej na kierowaniu pojazdem. Gdy w okresie próbnym młody kierowca popełni dwa wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji Starosta wyda decyzję o przedłużeniu okresu próbnego o kolejne dwa lata oraz skieruje kierowcę na badania psychologiczne i kurs dokształcający. Nowe przepisy będą bardziej srogie dla młodych kierowców, ale nie tylko dla nich. Za niedostosowanie się do przepisów kodeksu ruchu drogowego kierowców czekają kary bardziej dotkliwe niż dotychczas – więcej punktów karnych i droższe mandaty. R zec z y wiście niefrasobliw ych kierowców c zekają srogie kar y. Generalnie Policjanci będą karać wyższymi mandatami i punktami karnymi. Za jazdę samochodem bez zapiętych pasów bezpieczeństwa policjant ukaże nie 2 ale 4 punktami karnymi i mandatem w wysokości 100 zł. W 2013 r. wprowadzone mają być nowe kategorie praw jazdy. Jakie?

Zmiany dotyczą również kierowców, którzy poruszają się pojazdami ponadnormatywnymi, czyli przede wszystkim rolnicy. Warto przypomnieć jakie zmiany weszły w życie od 19 października 2012 r.

Czy zmiany, które zaczną obowiązywać od 19 stycznia 2013 r. są w Pani przekonaniu krokiem w kierunku większego bezpieczeństwa na drodze? Zmiany, które są proponowane w ustawie o kierujących pojazdami i rozporządzeniach wykonawczych z pewnością są tworzone w celu poprawy bezpieczeństwa na drogach. Dotyczy to w szczególności młodych kierowców, którzy popełniają wiele wykroczeń w ruchu drogowym w pierwszym okresie jazdy. Osobiście uważam za zasadne wprowadzenia oznaczenia pojazdu symbolem liścia klonowego, gdyż będzie to informacja dla wszystkich uczestników ruchu drogowego, iż jest to początkujący kierowca i należy zachować szczególną ostrożność. Jeśli chodzi o zmiany w ośrodkach szkolenia kierowców to uważam, że skorzystają na tym te ośrodki, które solidnie realizują swoje ustawowe zadania. Natomiast problem będą miały te, które prowadzą działalność gospodarczą w zakresie prowadzenia ośrodka w sposób niezgodny z programem szkolenia czy też wymaganymi warunkami przeprowadzania zajęć.

Rozmawiała Edyta Wieleba-Matyśniak

Nowe kategorie praw jazdy to: AM uprawniająca do kierowania motorowerem i czterokołowcem lekkim oraz A2 uprawniająca do kierowania - motocyklem o mocy nieprzekraczają-

ADJUSTACJA TEKSTÓW - EDYTA WIELEBA - MATYŚNIAK / STAROSTWO POWIATOWE W SZCZECINKU.......................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

Prawdopodobnie od 8 grudnia będzie można pojeździć na łyżwach.

Można ostrzyć łyżwy! Dla miłośników jazdy na łyżwach mamy dobrą wiadomość! Nie trzeba wypatrywać siarczystych mrozów, by móc pojeździć na łyżwach. Jeżeli temperatura powietrza spadnie poniżej 8 stopni Celsjusza, prawdopodobnie od 8 grudnia będzie można jeździć na sztucznym lodowisku „Biały Orlik”, zlokalizowanym przy Zespole Szkół Nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej w Szczecinku. Podobnie jak w poprzednim sezonie, lodowisko o wymiarach 20x30 będzie bezpłatne i dostępne dla wszystkich – dzieci, dorosłych, amatorów i tych, którzy świetnie radzą sobie na łyżwach. Przy lodowisku, za niewielka odpłatnością, będzie można wypożyczać kaski ochronne i łyżwy z możliwością ich ostrzenia, suszenia i dezynfekcji. „Biały Orlik” to świetna propozycja dla wszystkich, którzy lubią aktywnie spędzać swój wolny czas. To możliwość bezpiecznej jazdy na łyżwach nawet o zmroku, gdyż obiekt jest oświetlony i co ważne, bez obaw o zimną kąpiel czy utonięcie.

PFRON dla powiatu Powiat Szczecinecki po raz kolejny otrzyma dofinansowanie z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na likwidację barier architektonicznych.

Ponad 1,4 mln zł na aktywizację niepełnosprawnych

Oddział Zachodniopomorski Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych pozytywnie rozpatrzył wnioski Powiatu Szczecineckiego o dofinansowanie ze środków PFRON projektów w ramach „Programu wyrównywania różnic między regionami II”. Dzięki środkom z PFRON w ramach obszaru B (likwidacja barier architektonicznych) w palcówkach samorządu powiatowego zostaną wykonane: w szczecineckim szpitalu - remont pomieszczeń higieniczno-sanitarnych i korytarzy, montaż systemu przyzywowego oraz montaż tablic informacyjnych; w Zespole Szkół Nr 6 im. Stanisława Staszica w Szczecinku - ułożenie wykładziny antypoślizgowej na półpiętrach i schodach pomiędzy kondygnacjami, kraty, balustrady i pochwyty przyschodowe w ciągach komunikacyjnych; w Zespole Szkół Nr 3 w ciągach komunikacyjnych ułożenie wykładziny antypoślizgowej i zamontowanie poręczy; w internacie Zespołu Szkół Nr 1 im. KEN w Szczecinku – ciągi komunikacyjne przystosowane dla potrzeb osób niepełnosprawnych poprzez wymianę nawierzchni oraz montaż poręczy i pochwytów, w internacie Zespołu Szkół Nr 2 im. Ks. Warcisława IV w Szczecinku - przebudowa wejścia głównego z platformą dla osób niepełnosprawnych. Natomiast w budynku, w którym mieści się Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Szczecinku zamontowanie windy dla niepełnosprawnych. Dodatkowo w ramach obszaru D (likwidacja barier transportowych) będzie możliwy zakup 2 autobusów dla Domu Pomocy Społecznej w Bornem Sulinowie i Centrum Rehabilitacji Chorych na Stwardnienie Rozsiane w Bornem Sulinowie oraz przystosowanie 2 busów do przewozu osób niepełnosprawnych na wózkach w DPS-ie. Powiat Szczecinecki składał wnioski do PFRON również w imieniu gminy Biały Bór oraz Stowarzyszenia Inicjatyw Społeczno-Gospodarczych w Krosinie. Gmina otrzyma środki na zlikwidowanie barier architektonicznych w Szkole Podstawowej w Drzonowie, a stowarzyszenie na zakup busa przystosowanego do transportu osób niepełnosprawnych. Na realizację ww. zadań PFRON przyznał Powiatowi ponad 1 mln zł. Prawdopodobnie na początku grudnia samorząd podpisze z PFRON-em umowę, na podstawie której zostaną przekazane środki finansowe dla beneficjenta.

Uwaga! Termin wydłużony Informujemy, że termin składania wniosków o Nagrody Starosty Szczecineckiego przyznawane uczniom i studentom za szczególne osiągnięcia w dziedzinie nauki i kultury został przedłużony do 15 grudnia 2012 r.

Zgodnie z regulaminem nagroda przysługuje w szczególności: 1. laureatom ogólnopolskich olimpiad przedmiotowych, 2. zwycięzcom ogólnopolskich konkursów przedmiotowych organizowanych dla szkół ponadgimnazjalnych, 3. studentom i uczniom, których osiągnięcia naukowe bądź artystyczne znalazły powszechne uznanie i przyczyniły się do skuteczniejszej promocji Powiatu Szczecineckiego. Nagroda jest świadczeniem jednorazowym, jej wysokość ustala i przyznaje Zarząd Powiatu. Wniosek o przyznanie nagrody składają: a. dyrektor szkoły, do której uczęszcza uczeń, którego dotyczy nagroda, b. studenci. Wniosek o przyznanie nagrody powinien być złożony na piśmie. Jest on rozpatrywany w porozumieniu ze szkołami lub uczelniami, do której uczęszcza uczeń lub student.

Projekt pn. „Aktywizacja osób niepełnosprawnych na terenie Powiatu szczecineckiego” otrzyma dofinansowanie w wysokości 1.426.720 zł. Mamy dobrą wiadomość dla osób niepełnosprawnych! Projekt pn. „Aktywizacja osób niepełnosprawnych na terenie Powiatu szczecineckiego” został pozytywnie zaopiniowany przez Komisję Oceny Projektów WUP w Szczecinie i otrzyma dofinansowanie w wysokości 1.426.720 zł. Projekt jest ukierunkowany na nabycie przez jego uczestników umiejętności społeczno-zawodowych w zakresie aktywnego poszukiwania zatrudnienia i powrotu na rynek pracy w okresie jego realizacji tj. od 1 stycznia 2013 r. do 31 grudnia 2014 r. Projekt skierowany jest do 60 osób niepełnosprawnych i przewiduje dla każdego uczestnika przygotowanie i realizowanie indywidualnego planu działania w oparciu o analizę predyspozycji zawodowych danej osoby niepełnosprawnej oraz obejmuje poradnictwo psychologiczne i psychospołeczne, kursy i szkolenia umożliwiające nabycie, podniesienie lub zmianę kwalifikacji i kompetencji zawodowych oraz staże. Będzie realizowany przez jednostki organizacyjne Powiatu Szczecineckiego – Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Szczecinku oraz Powiatowy Urząd Pracy w Szczecinku. Całkowita wartość projektu na lata 2013 – 2014 oraz wnioskowana wartość dofinansowania ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego wynosi 1.426.720 zł. Projekt pn. „Aktywizacja osób niepełnosprawnych na terenie Powiatu szczecineckiego” został przygotowany przez PCPR w Szczecinku w odpowiedzi na konkurs nr 2/7.4/12 ogłoszony przez Wojewódzki Urząd Pracy w Szczecinie w ramach Priorytetu VII Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki Działanie 7.4 Niepełnosprawni na rynku pracy.

ADJUSTACJA TEKSTÓW - STAROSTWO POWIATOWE W SZCZECINKU....................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

Ze zbiorów Muzeum Regionalnego

(cz. 2)

FOTO F.Archiwum

Pocztówki - kolekcjonerska pasja

Szczecinek na starych zdjęciach (115)

Zdecydowanie najwięcej pocztówek drukowano i wysyłano w Niemczech. Duże miasta, jak Wrocław, Hamburg, Szczecin, o Berlinie nie wspominając, posiadały kilkadziesiąt tysięcy wydań kart pocztowych. Dokładnie ile? Tego z pewnością nikt nie wie. Szczecinek do 1945 roku, raczej niewielkie choć urocze miasteczko, z pewnością doczekał się tysiąc a może i więcej wydań pocztówek, które należy jeszcze pomnożyć przez nieznany nakład. Część z tych wydań różni się nieznacznie. Podobno największa prywatna kolekcja szczecineckich pocztówek liczy około 1300 sztuk. Nasz muzealny zbiór nie jest wprawdzie tak liczny, ale jak się wydaje, poza brakującymi kilkoma, może kilkunastoma, posiada wszystkie najciekawsze pocztówki. Liczba tych najstarszych i najbardziej poszukiwanych liczy ponad 50 sztuk i wedle mojej wiedzy z tych najwartościowszych brakuje nam niewiele. Pierwszymi były pocztówki litograficzne z rysunkami, a potem zdjęciami charakterystycznych miejsc Szczecinka, wydanymi przed 1904 rokiem. Tematycznie najwięcej pocztówek ilustruje nasz park i jezioro oraz ratusz i rynek. Popularne były też kartki z charakterystycznymi budowlami w mieście: obecnym kościołem NNMP, kościołem Ducha Świętego, starym kościołem św. Mikołaja i samą wieżą pokościelną, gmachem landratury (obecnie Szkoły Muzycznej), banku nad jeziorem, zbrojownią, gimnazjum, wieżą Bismarcka, restauracją Seeblick, zamkiem, wieżą wodociągową i dworcem kolejowym. Częstymi też były widoki głównych ulic w mieście: Boh. Warszawy, 9 Maja, Wyszyńskiego, Ordona, Limanowskiego, Mickiewicza.

Warto zauważyć, że po wybudowaniu gimnazjum (w 1913), czy obecnego kościoła Mariackiego (w 1908), od razu wykonano pocztówki z ich widokami. W przypadku kościoła, nawet wcześniej, opublikowano projekt świątyni podpisując kartkę w 16 językach - w tym i w polskim - traktując zapewne jako cegiełkę. Do cenniejszych należy zaliczyć pocztówkę przedstawiającą podkolorowane wnętrze starego kościoła św. Mikołaja, jeszcze przed rozbiórką nawy głównej. Słyszałem o niej kilkadziesiąt lat temu, ale mimo usilnych poszukiwań, przez długi czas nie mogłem na ni�� trafić. Zwątpiłem więc, czy w ogóle istniała. Jak się okazuje niesłusznie. Brakuje nam natomiast w zbiorach pocztówki z widokiem spalonej w kryształową noc, szczecineckiej synagogi. Kilka lat temu, ukazała się ona na aukcji i za zawrotną - jak na pocztówkę kwotę - kupił ją kolekcjoner ze Szczecinka. Zupełnie nic nie słyszałem natomiast o pocztówce, która miałaby przedstawiać kościół sprzed 1945 r. nad rzeczką Niezdobną w pobliżu synagogi. Być może nie została w ogóle wydana, chociaż trochę w to wątpię. Przed wojną ukazywały się pocztówki nawet z niedużych wsi, drukowane prywatnym sumptem. Własne pocztówki miały przykładowo takie wsie jak: Żółtnica, Gwda, Spore, Parsęcko i wiele innych. Na większości pocztówek umieszczano wydawcę, który czasem był identyczny z drukarnią. Spora ich część pochodziła ze Szczecinka np. * Neustettin Lichtdruck von Rudolf Trau, * Verlag: E. Passoth, Photogr., Neustettin, 10, * Verl. Fot. Fritz Donnerhack, Neustettin, * Druck u. Verlag von Franz Brandt, Neustettin, * Verlag: Buchhandlung Hertzberg, Preussische Str. 3, * Verlag von F.A.

FOTO F. Jerzy Gasiul

Szczecinek, dzisiejsza ul. 9 Maja w kierunku pl. Wolności, ok. 1930 r.

Zdjęcie nieznanego autora pochodzi najprawdopodobniej z początków lat 60. Na dalekim planie widać, górujące nad całą okoliczną zabudową, ponure mury browaru. Ten fragment współczesnej ul. kard. Wyszyńskiego w niczym nie przypomina dawnej ulicy, która miała wtedy za patrona sowieckiego marszałka Żukowa. Na archiwalnym zdjęciu, po lewej stronie, na pierwszym planie został uwieczniony parterowy domek - jakich wtedy w Szczecinku było wiele. Ten wyróżniał się od innych, ponieważ mieścił się tu, po prawej stronie malutki sklepik z pieczywem, tuż za ścianą było mieszkanie, a od podwórza w oficynie piekarnia. Właścicielem był pan Bizio. Jego piekarnia słynęła z wyśmienitego chleba. Największą sprzedaż miał w dni targowe. To właśnie za wysokim murem z bramą rozciągało się targowisko, powszechnie nazywane przez mieszkańców „rynkiem”. Ówczesny plac Winniczyny, bo o nim tu mowa, rozciągał się od ul. Reja do muru browaru, a od wschodu aż po Rynkową Górkę. W tym miejscu towar oferowano prosto z konnych wozów. Dniami targowymi, podobnie jak i dzisiaj, były wtorki i piątki. Kupując „na rynku” można było zaoszczędzić nieco grosza, a i też czasem kupić towar, który w tym czasie trudno było upolować na sklepowych półkach. Tuż przy wejściu, po lewej stronie, znajdowała się publiczna toaleta - na zdjęciu widać jej ścianę i płaski dach. Po prawej stronie bramy, w budce na kółkach można było kupić wyśmienite obwarzanki wileńskie, które wypiekał pan Relski. Dalej, w parterowym domku z wejściem na rogu znajdował się sklepik z artykułami mleczarskimi i spożywczymi. To właśnie tutaj w 1954 roku doszło do wybuchu gazu. Za nim stały trzy piętrowe kamieniczki, a na końcu parterowy domek z dwoma sklepikami. To tam mieścił się sklep warzywniczy oraz mięsny, który słynął z tego, że na wystawie trwałym eksponatem była mała figurka krowy. Za domem był bardzo wąski, brukowany kocim łbem wjazd na zaplecze. Tam zaś, w podwórzu, mieściła się kuźnia. Ponieważ w tym czasie głównym środkiem lokomocji okolicznych rolników przywożących swoje towary na targowisko była furmanka, więc tutejszy kowal miał pełne ręce roboty. Za wjazdem widać wysokie drzewo. W jego cieniu stał parterowy, o szachulcowej konstrukcji domek, w którym mieściła się dyrekcja browaru. Cała ta zabudowa znikła, dokładnie zimą 1968 roku. Wszystkie budynki zostały wyburzone, przygotowując teren pod nową zabudowę, a ulicę w tym miejscu znacznie poszerzono. Pomiędzy 1970 a 1972 rokiem w tym miejscu powstały dwa piętrowe pawilony. W tym pierwszym, w którym dzisiaj jest miejska biblioteka, znalazł się sklep AGD, a na piętrze drobne usługi. W drugim pawilonie umieszczono sklep Składnicy Harcerskiej, w którym można było kupić, oprócz harcerskiego umundurowania, także sprzęt do majsterkowania, oraz różnego rodzaju akcesoria modelarskie. Dzisiaj w tym miejscu jest PZU, cukiernia i mięsny. W tym czasie był to jeden z największych i najlepiej zaopatrzonych sklepów w ówczesnym Koszalińskim. Dzisiaj pozostały już tylko wspomnienia. (jg)

Szczecinek ul. Szkolna Widok z samolotu na centrum Szczecinka, ok. 1935 r.

Eckstein, Neustettin, * Verlag d. photogr. Anstalt A. Selin Neustettin, Inne z Drezna, Wrocławia, Lipska czy z Berlina, jak drukarnia o polskim nazwisku właściciela: Kurt Swierzy „Triumph” - Berlin Wilmersdorf. Pocztówki w wielu wypadkach, gdy miasta lub wsie zostały zniszczone w czasie wojny, są często jedynym źródłem ikonograficznym danego terenu. Stąd ich wartość jest nie do przecenienia. Dziś w dobie aparatów komórkowych i telefonów pocztówki mają swój okres świetności już dawno za sobą i być może w krótkim czasie zupełnie znikną. Jerzy Dudź Autor jest dyrektorem Muzeum Regionalnego w Szczecinku.

WITAJCIE NA ŚWIECIE,MALUCHY!

Brajan- ur- 23.11- 3450 g - 54 cm.

Dawid- 21.11- 3160 g- 57 cm.

Jan- ur. 21.11- 4250 g- 59 cm.

Julia - ur 28.11 - 3900 g - 58 cm.

Marta - ur 26.11 - 3740 g - 54 cm.

Martyna - ur. 20.11 - 1930 g - 48 cm.

Wojtuś- ur. 23.11- 4000 g- 56 cm.

Maja- ur. 22.11- 3400 g- 55 cm.

Rubrykę redagują harcerze Gdzie spotykają się harcerze? Widzą się na obozach letnich, na wspólnych rajdach oraz biwakach. Spędzanie czasu na wędrówkach przy ognisku oraz dźwiękach gitary, to wspaniałe zajęcia. Jednak dla harcerzy z 13 Czarnego Szczepu im. Zawiszy Czarnego kilka spotkań w roku to zdecydowanie za mało! Waśnie dla tego co tydzień odbywają się zbiórki zastępów. Inny-

mi słowy spotkania najmniejszych jednostek ZHP. Zbiórki zawsze prowadzi zastępowy. Jest to bardzo trudne i zajmujące zadanie. Trzeba zadbać aby uczestnicy się nie nudzili, forma zbiórki musi być ciekawa oraz zmienna. Jednym z ważniejszych założeń zbiórki jest nauczenie jej harcerzy nowych umiejętności. Postanowiłam zapytać zastępowych skąd czerpią pomysły

na zbiórki oraz ile czasu zajmuje im ich przygotowanie. Większość pomysłów czerpię z wyobraźni. Czasami używam niektórych zadań z rajdów, obozów lub biwaków. Często są nimi gry lub wyzwania. Przygotowanie zbiórki zajmuje mi całe popołudnie. Jest to zadanie pochłaniające dużo czasu, ale zdecydowanie daje mi dużo satysfakcji - odpowiada dh. Alicja Pach, zastępowa Opalu w 99 ŻDH „Czarny Laufer”. Zbiórki przygotowuję w zależności od tego jakie mają być. Przygotowanie niektórych zajmuje mi 20 minut, a inne potrzebują kilkudniowego przygotowania. Trzeba wszystko dokładnie zaplano-

wać żeby uczestnikom zbiórki się podobało i mieli zapał by przyjść na następne spotkanie i tak bez końca. Pomysły na zbiórki biorę z wszystkich moich przeżyć w harcerstwie, opowieści starszych harcerzy a przede wszystkim z rajdów, obozów i różnych wędrówek. Tworząc zbiórkę myślę o tym żeby każdy harcerz wyniósł z niej coś ciekawego oraz nauczył się nowych rzeczy - mówi dh. Robert Gołębiowski, zastępowy Awarii w 66 DSH „Czarny Eskulap”. Zbiórkę trzeba nie tylko przygotować ale także poprowadzić! Odpowiednie nastawienie, dużo energii to podstawa do przeprowadzenia ciekawych zajęć. Tego właśnie

SAMOOPIEKA ( self-care) - DBAM O SIEBIE

Indeks glikemiczny Indeks glikemiczny (IG) to wskaźnik wzrostu poziomu glukozy we krwi w ciągu 2 do 3 godzin po spożyciu pokarmu. Jest on ważny szczególnie dla osób chorych na cukrzycę, dla których istotne są zmiany poziomu glukozy we krwi. Im wahania są mniejsze tym lepiej. Pokarmy o niskim indeksie glikemicznym, „uwalniają” glukozę w stabilny sposób, jej poziom we krwi podnosi się powoli i tak samo się obniża. Stosowanie w diecie pokarmów o niskim indeksie glikemicznym pozwala na stabilizację poziomu cukru we krwi, ułatwia dostosowanie właściwej dawki insuliny, tym samym chroni chorego przed powikłaniami. Powikłaniami gwałtownych zmian poziomu cukru we krwi są ostre spadki poziomu cukru we krwi zwane hipoglikemią, odczuwane jako osłabienie, aż do utraty świadomości lub nadmierny poziom glukozy we krwi prowadzący również do osłabienia, ociężałości i senności, zagrażający śpiącz-

ką. Odległymi powikłaniami wahań poziomu glukozy są głównie uszkodzenia naczyń krwionośnych, zmiany w budowie ścian, utrata ich elastyczności, pogrubienie, zmniejszenie światła, a co za tym idzie trudności w przepływie krwi. Następstwami są zmiany niedokrwienne w mózgu, palcach dłoni i stóp, narządach wewnętrznych oraz sercu. Spożywanie pokarmów o niskim indeksie glikemicznym pozwala na kontrolowanie ilości przyjmowanych kalorii (sam dobór potraw zmusza do liczenia i zaznajomienia się z tym, co jemy), właściwego doboru składników oraz co bardzo ważne, właściwej obróbki składników pokarmowych. Dla indeksu glikemicznego znaczenie ma nie tylko ilość i składnik, ale też sposób jego przyrządzenia. Indeks glikemiczny będzie się różnił dla makaronu zwanego al dente (niedogotowanego w naszym rozumieniu) od makaronu rozgotowanego. Korzystnym jest spożywanie makaronu niedo-

gotowanego, ponieważ zawarte w nim węglowodany wchłaniają się wolniej i dłużej utrzymują uczucie sytości. Tak spożywają makarony Włosi, którzy mimo to nie należą do otyłych. Ich kuchnia to przykład właściwej i zdrowej obróbki składników diety (plus zioła zamiast soli). Stosowanie diety o niskim indeksie glikemicznym jest zalecane nie tylko dla cukrzyków, lecz również dla tych, którzy powinni obniżyć swoje BMI. Norma pomiędzy 2025 nie zawsze jest łatwa do utrzymania, a znacznie trudniej do niej powrócić z dalekiej podróży przyjemności obżarstwa. Odpowiedni dobór pokarmów, mający na uwadze składniki przygotowane tak, by w efekcie obniżyć indeks przygotowanego posiłku, pozwala zmniejszyć ilość tkanki tłuszczowej i obniżyć wagę ciała. Spożywanie posiłków o niskim indeksie, pozwala unikać podjadania między posiłkami, ponieważ stabilny poziom glukozy we krwi nie wywołuje uczucia głodu i nie pobudza apetytu.

Poza tym produkty o niskim indeksie glikemicznym wpływają bardzo dobrze na regulację wypróżnień, zmniejszając zatrucie organizmu, poprawiając nastrój, wygląd zewnętrzny (cera) oraz samopoczucie. A to z kolei wzmaga energię do aktywności, co jeszcze nasila efektywność takiego odżywiania. Produkty o niskim IG pozytywnie wpływają na gospodarkę lipidową, obniżając „zły” cholesterol LDL i trójglicerydy oraz podwyższając poziom „dobrego” HDL. Jak układać dietę z niskim wskaźnikiem, powinien doradzić specjalista żywienia lub edukator w poradni diabetologicznej czy żywieniowej. W internecie, na wielu stronach dostępne są tabele zawierające zestawienie składników pokarmowych, ze wskazaniem poziomu IG. Optymalne są produkty o IG poniżej 60. Należy jednak pamiętać, że spożywanie zbyt dużej ilości kalorii na dobę w stosunku do potrzeb, nawet przy umiarkowanym indeksie nie będzie ko-

życzę wszystkim funkcyjnym. Tego oraz cierpliwości i zapału do wykonywanej funkcji. dh. Ewa Stefanowicz 99 ŻDH Czarny Laufer

rzystne, ponieważ nie zużyty zapas kalorii odłoży się w postaci komórek tłuszczowych na udach, brzuchu itp. a wówczas pozbycie się ich wymaga wiele samozaparcia. Produkty o niskim indeksie współgrają z Piramidą Żywienia i są to: warzywa (szczególnie strączkowe, zawierające błonnik), makarony i pieczywo z gruboziarnistej, brązowej mąki, mąki żytnie, ciemne, chude mięso i ryby, chude przetwory mleczne, owoce. Na talerzu powinny przeważać warzywa (węglowodany złożone), kasze i ryby zamiast tłustych mięs, przetworzonych wędlin i słodyczy (ciasta, cukierki). Tak więc, mając w rodzinie osobę chorą na cukrzycę, możemy to pozytywnie wykorzystać, stosując zasady diety cukrzycowej, która nie ogranicza lecz poprawia zdrowie i wygląd, jeżeli podejdziemy do tego z odrobiną zaangażowania i wysiłku. Przygotowując posiłki o niskim indeksie glikemicznym, namawiając domowników na unikanie używek w postaci papierosów i wychodząc na spacer po lekkim posiłku, zapewne zrobimy dla zdrowia znacznie więcej niż najdroższe technologie w medycynie. mgr pielęgniarstwa Anna Wruk-Złotowska Regionalne Centrum Nefrologii tel. 94 37 27 383

Miasto w obiektywie

Najpierw miasto zamieniło z ZGM TBS grunty, potem powstał projekt adaptacji byłej przychodni przy ul. Koszalińskiej 66 na żłobek, a w lipcu ruszyły prace budowlane, które zgodnie z przetargiem powinny kosztować ok. 550 tys. zł, z czego z państwowej dotacji otrzymamy ok. 230 tys. zł. Zgodnie z warunkami przetargu, w tych dniach inwestycja ma być ukończona. Żłobek zajmujący pow. 200 mkw. może przyjąć pod opiekę 32 dzieci w wie-

Trwa modernizacja biblioteki publicznej przy ul. Wyszyńskiego. W tych dniach zostały wylane już ściany fundamentowe nowej klatki schodowej. W jej miejscu do tej pory były prowadzące na piętro zewnętrzne, ażurowe schody żelbetowe. Modernizacja ma polegać na zastąpie-

„Dlaczego na tym samym plakacie autoryzowanym przez ważną miejską instytucję poprawnie zapisana jest ul. Mickiewicza a zaraz obok, niepoprawnie - Pl. Sowińskiego?” - pyta nasza niestrudzona, także i w językowych dociekaniach, Ewa D. Dlatego i trzeba to wreszcie powiedzieć - że nie przykładamy się zbytnio do poprawnego używania języka ojczystego, zarówno w mowie, jak i w piśmie, niestety, świadczą o tym także ostatnie badania Instytutu Języka Polskiego PAN. Co do zapisywania skrótów, jakiś czas temu wyjaśnialiśmy, na-

ku od 1 roku do 3 lat. Najprawdopodobniej placówka rozpocznie działalność na początku przyszłego roku. Do żłobka przylega, wprawdzie niewielki, ale bardzo pomysłowo urządzony ogródek z placykiem zabaw. Całość została ogrodzona wysokim parkanem z ażurowych deseczek i sprawia bardzo ładne wrażenie estetyczne. Z pewnością już na wiosnę w ogródku pojawi się zieleń. Jest to już druga tego typu placówka. Oddział dla maluszków jest także w przedszkolu przy ul. Nowej. Z tym, że tamtejszy oddział opiekuje się tylko dwulatkami.

niu schodów zewnętrznych tradycyjną klatką schodową oraz wykonaniu korytarza w miejscu dotychczasowej zewnętrznej galerii - otwartego ciągu komunikacyjnego z dostępem do pomieszczeń na I piętrze. Zupełnie inaczej będą też prezentować się schody terenowe prowadzące na skarpę. W miejscu niewygodnych i bardzo

wet i w tej spacerkowej rubryce, że wszystkie skróty w ciągu tekstu zapisujemy małą literą, a zatem - ul. 3 Maja, pl. Zesłańców Sybiru, LO im. ks. Elżbiety, dr Jan Kowalski, os. Zachód itp. Dopowiem jednak - gdybyśmy skrótem rozpoczynali wypowiedzenie (zdanie), to powinniśmy zapisać go zgodnie z regułami składniowymi, czyli wielką literą. Teoretycznie wszak, bo prawdę mówiąc zdania nie powinniśmy rozpoczynać skrótem, bowiem bardziej - Ulica Narutowicza będzie zamknięta., niż - „Ul. Narutowicza będzie zamknięta.”, prawda? Formalnie, dopuszcza się jeszcze jedno odstępstwo, organizatorzy naukowych konferencji czy sympozjów mogą zapisywać tytularne skróty ich uczestników na karteczkach stawianych na stołach, a także w identyfikatorach, wówczas można - Dr Jan Kowalski, ale tylko wtedy. Powraca na nasze spacerkowe łamy temat PKP, tym razem za sprawą Czytelnika, który - jak twierdzi - bardzo często korzysta z prze-

To już chyba jeden z ostatnich takich zakątków w Szczecinku. Mowa o urokliwym zapleczu kamienicy przy ul. Wyszyńskiego 22. To właśnie tutaj, przy oficynie uchowała się nadwieszona na wspornikowych belkach drewniana przybudówka i prowadzące na nią również drewniane schody. Ponieważ ich stan ma wiele do życzenia, wejście od strony podwórza już zostało zamknięte. Czyżby schody wraz z dobudówką skazano na rozbiórkę? Tego rodzaju drewnianych przybudówek, także takich w formie ganków, werand, kryjących tzw. kuchenne schody w centrum miasta jeszcze

do niedawna można było zobaczyć całkiem sporo. Dzisiaj praktycznie już ich nie ma. Niekonserwowane

i nigdy nie odnawiane szybko popadały w ruinę. Czy wkrótce i te odejdą do historii?

O niebezpiecznym przystanku autobusowym, usytuowanym u podnóża wiszącej nad nim ok. 8 metrowej wysokości ściany, ze składowanego w tym miejscu drewna, zwrócił nam uwagę pan Ryszard. Jego spostrzeżenia dokumentujemy zdjęciem. Przystanek, przy którym zatrzymują się autobusy „piątki” i „siódemki” znajduje się przy ul. Waryńskiego przy składzie drewna, na wysokości dyrekcji KPPD. Może z racji swego położenia nie cieszy się dużym powodzeniem - świadczy o tym nawet i to, że nie ma przy nim wiaty - niemniej podstawowe zasady bezpieczeństwa z całą pewnością nie zostały zachowane. stromych schodów usytuowanych z dwóch stron budynku pojawi się pochylnia (podjazd dla niepełnosprawnych) oraz schody od strony przejścia dla pieszych. Trzykondygnacyjny budynek został wybudowany w połowie lat 70. ubiegłego wieku. W tym czasie była to jedna z bardziej udanych realizacji. Została zaprojektowana nie jako biblioteka, a jeden z największych w tym czasie sklepów AGD - stąd duże przeszklenie na poziomie parteru. Na piętrze mieściły się, i tak jest do dzisiaj, biura i firmy usługowe, a w poziomie piwnic magazyny i publiczna toaleta. Od strony ul. Wyszyńskiego elewacja zostanie „ubrana” w szkło i aluminium. Z tej też strony pojawią się w poziomie piwnic trzy małe okna. Pozostałe elewacje budynku pozostaną bez zmian.

wozowych usług kolei i to na tyle, że może co nieco porównać. Zdaniem Michała J. tak kiepskiego jakościowo taboru wagonowego jak w Zachodniopomorskiem nie ma chyba nigdzie indziej na całej sieci PKP. Daleko nie szukać, dopowiada nasz Czytelnik, wystarczy porównać komfort jazdy lokalnych pociągów, do których wsiadamy w Toruniu, Bydgoszczy czy Zielonej Górze z rodzimymi, także koszalińsko-szczecińskimi. No proszę, jak plagi, to na całym froncie, kolejowym. „Irytują mnie ciągłe oferty składane telefonicznie przez organizatorów pokazów, odczytów, spotkań, a także rywalizujących ze sobą operatorów telekomunikacyjnych proponujących rozliczne promocje, udogodnienie, bonusy” skarży się Jadwiga R., która dodaje, że bywają dni gdy musi się uporać z kilkoma niechcianymi ofertami. To kolejny sygnał, świadczący - zdaniem naszych Czytelników - o zbyt nachalnym czasami wkraczaniu w naszą prywatność. Scenariusz ta-

Utrwalił się pogląd, jakoby amatorzy mocnych trunków, raczący się na łonie natury, wyrzucają opróżnione opakowania gdzie popadnie. A że tak nie jest, świadczy ta kupka opróżnionych butelek. Butelki leżą sobie zgromadzone na kupce pod drzewem na wysokości ul. Grun-

waldzkiej na osiedlu Zachód. Dodajmy, nie jest to odosobniony przykład. Można sądzić, że z kulturą picia w parkowych zakamarkach nie jest aż tak źle, jak niektórzy sądzą. A może jest to dowód, że po prostu nie ma w takich miejscach dostatecznej ilości koszy na śmieci. (jg)

kich rozmów zwykle ten sam, dość rezolutny i pewny siebie rozmówca najpierw rozkręca się w zachwalaniu nam tego czy owego, nie bardzo dając dojść do głosu. Gdy zdecydowanie zaoponujemy, co się najczęściej zdarza - natychmiast kończy rozmowę. Widać, ma już na oku kolejnego „zainteresowanego”. Też pisaliśmy już o samowolce telefonicznych komiwojażerów, spełniamy jednak prośbę Jadwigi R. i po raz kolejny do tego problemu powracamy, choć nie bardzo licząc, że poskutkuje.

tam przejścia - codziennie przemierzają setki ludzi. Zważywszy, że wiedzie ona przez ruchliwa o każdej porze dnia wewnątrzmiejską obwodnicę, warto się nad tym rozwiązaniem choćby zastanowić.

Może, wzorem choćby naszych zachodnich sąsiadów, należałoby zamienić samorzutnie wydeptywane ścieżki w chodnikowe przejścia, a w miejscach gdzie zwykle przechodzimy przez nieoznakowaną jezdnię - malować pasy? Byłoby formalnie, a przede wszystkim bezpiecznie. Gdyby chcieć takie miejsca wskazać, to z pewnością może to być trasa od osiedlowej uliczki przy Narutowicza do tamtejszej Biedronki, którą - mimo, że nie ma

Stały - i to od lat - spacerkowy Czytelnik, podzielił się z nami po raz kolejny wątpliwościami co do, jak to nazwał -„wiarygodności niektórych drobnych ogłoszeń”. Jednak naszym zdaniem niezasadnymi, ponieważ zastrzeżenia, zarówno co do kwalifikacji nauczycielki oferującej korepetycje, o czym wcześniej wzmiankował, jak i chętnych do opiekowania się ludźmi starszymi bądź schorowanymi, w co z kolei nie tak dawno powątpiewał - powinien kierować wyłącznie do ogłoszeniodawców. Żadna redakcja nie ponosi bowiem odpowiedzialności za treść publikowanych reklam bądź ogłoszeń, o czym także i my zawsze przypominamy na ogłoszeniowej kolumnie. (ur)

Kupię UŻYWANY keyboard lub wypożyczę. Tel. 600 231 284. Nieruchomości DOM 166 m2, 4p, 2 kuchnie, ul. Sikorskiego 47, działka 610 m2, możliwość 2 mieszkań. Tel. 692 935 718 lub 608 382 887. DOM w zabudowie szeregowej, 119 m2, ul. Orzechowa 17. Tel. 504 332 180 lub 604 639 082. DWIE działki budowlane, ul. Brzegowa, po 3012 m2 cena 58 zł/m2. Tel. 663 620 547 DZIAŁKĘ 19 arów, 16000 zł. Tel. 798 198 683. DZIAŁKĘ siedliskową 3700 m2 w Krągach, woda, gaz, prąd przy działce, tanio. Tel. 502 509 275. GARAŻ lub dwa złączone, dogodne położenie, energia, os. Zachód. Tel. 502 542 191.

Do wynajęcia mam GARAŻ duży, pojemny, prąd, Sikorskiego 43. Tel. 694 796 539. GARAŻ murowany, energia, ul. 28 Lutego, obok policji. Tel. 798 583 321. GARAŻ ul. Sikorskiego 43, pojemny, duży, kanał, oświetlenie. Tel. 694 796 539. GARAŻ ul. Sikorskiego - Wiśniowa, okolice sklepu Fachman. Tel.889 990 865.

KUPON WAŻNY DO 6 GRUDNIA

KAWALERKA 30 m2 Szczecinek ul. Polna. Tel. 600 445 793. KAWALERKA do wynajęcia ul. Polna Szczecinek 30 m2 Tel. 660 537 793. KAWALERKA nieumeblowana, po remoncie, wynajem 500 zł + czynsz + liczniki + kaucja. Tel. 692 007 271. KAWALERKA, wyremontowana, ładnie urządzona. Tel. 796 923 530. MIESZKANIE 2p, ul. Wyszyńskiego. Tel. 511 081 331. MIESZKANIE 3p, nieumeblowane, parter, ul. Chełmińska. Tel. 502 064 740. MIESZKANIE do wynajecia 48 m, 2p, IIp nieumeblowane, u.l . 28 Lutego. Tel. 604 863 501. MIESZKANIE 83 m2, 2 duże słoneczne pokoje, komórka, ul. Limanowskiego, od 20 grudnia. Tel. 798 583 353. MIESZKANIE w domu jednorodzinnym, 2p, bezczynszowe, Lotyń. Tel. 721 563 516. MIESZKANIE, ul. Spółdzielcza, 34 m2, 2p, IIIp. dobra cena. Tel. 798 583 353. MIESZKANIE 2p, 33m2 w stan bdb, kuchnia w zabudowie, ładna łazienka, szafy na wymiar, wynajme od 1stycznia, 500 plus opłaty kaucja 600 zł. Tel. 500 277 844. POKÓJ (duży) z aneksem kuchennym od zaraz, Szczecinek. Tel. 607 447 267 lub 607 447 251. POKÓJ z wnęką kuchenną, łazienką, cena dostępna. Tel. 692 526 663. GARAŻ, ciepły pod domem na posesji prywatnej z prądem, ul. Sienkiewicza. Tel. 511 158 833. MIESZKANIE 2 p, ul. Kopernika. odstępne za wynajem 430 zł + odpłaty (czynsz za mieszkanie, energia, gaz, woda), kaucja do negocjacji. Tel. 663 520 167. NIEUMEBLOWANE mieszkanie 2p, parter w spokojnej kamienicy 6-cio rodz. ogrz. c.o. gaz. kominek, 350 zł odstępnego ok. 400 czynsz + gaz + prąd, kaucja 700 zł Tel. 605 301 242.

Auto - moto

OPONY zimowe 4 szt, 185/65R14 w bardzo dobrym stanie jeden sezon uzytkowania, 220 zł. Tel. 698 577 399. KOMPLETNE koła do toyoty yaris 175/70 R13, zimowe, Pirelli. Tel. 02 572 680. OPEL vectra B, kombi, srebrny metalik, 1998r, benz, 1,6, 16V. Tel. 693 973 022. UŻYWANY piec c.o. węglowy, piec do c.o., 2 funkcyjny gazowy. Tel. 508 458 806. HONDA civic, 1,5, opłacona, 3d, wersja sport, stan db. Tel. 697 014 217. FIAT uno, 1994R benz + gaz. Tel. 882 744 589. Różne ODDAM w całości dużą ilość, ok. 25 kg drobnych przedmiotów, jeszcze przydatnych. Tel. 781 868 837. ODDAM gruz duża ilość Gwda Mała Tel.792 815 474. PRZYJMĘ sprzęt RTV AGD, meble, pościel, obuwie, kołdry i poduszki. TEl. 697 014 217. POTRZEBUJĘ balkonik na kółkach dla osoby starszej. Tel. 697 845 675. Usługi

Zamienię MIESZKANIE w Bobolicach na Szczecinek, ziemię rolną, inne propozycje. Tel. 601 220 617. MIESZKANIE własność, 65 m2, 3p, loggia, środkowe, os. Kołobrzeska, na małe z dopłatą. Tel. 795 161 336. OD ZARAZ mieszkanie 2p na 3pok. 54 m2, IIp, nie wymaga remontu, jedynie odświeżenia, ZGM - niewłasnościowe, może być zadłużone. Tel. 603 104 049.

BUD-GARDEN elewacje i ocieplenia, dachy, brukarstwo, ogrodzenia, wykończenia wnętrz, mini koparka, odwadnianie, usługi ogrodnicze Tel. 600 983 316. CYKLINOWANIE, układanie podłóg, parkietów, paneli, lakierowanie, solidnie. Tel. 94 374 58 34 lub 880 165 586. CYKLINOWANIE, układanie, lakierowanie, parkiety, deski, renowacja podłóg malowanych farbą. Tel. 888 151 889. CYKLINOWNIE układanie, lakierownie podłóg, parkietów, paneli, renowacja podłóg malowanych. Tel.604 718 788 lub 94 374 37 79. PRZEWOZY międzynarodowe i krajowe, z adresu pod adres, pow. 3 osób możliwość wyjazdu w każdej chwili, obsługa lotnisk, imprez. Usługi lawetowe. Tel. 604 272 178. REMONTY mieszkań, glazura, terakota, gładzie, malowanie, sufity podwieszane, panele, przeróbki elektryczne, hydrauliczne. Tel. 660 232 785. REMONTY,wszelkie prace wykończeniowe i podłączenia. Tel. 726 132 787. RUSZTOWANIE mam do wynajęcia. Tel. 602 254 776. TRANSPORT, przeprowadzki. Tel. 669 592 590.

USŁUGI transportowe, przewóz mebli, przeprowadzki, złom wywiozę, bagażówka - plandeka. Tel. 608 809 335 AGD - serwis, naprawa pralek, lodówek, odkurzaczy oraz innego sprzętu gospodarstwa domowego. Tel. 94 372 06 13.

Wynajem Mieszkanie ul. Kopernika, 1 pokojowe Cena 400zł.+ media Lokal ul. Boh.Warszawy, pow. 75m kw. parter Cena 2500zł. brutto + media Sprzedaż Mieszkanie ul. Spółdzielcza, 2 pokojowe pow.36m kw. Cena 103 000zł. Mieszkanie ul. Winniczna , 2 pokojowe, pow.49m kw. IV piętro Cena 139 000zł. Mieszkanie ul. 9 Maja, 2 pokojowe pow. 52m kw. III piętro Cena 145 000zł. Mieszkanie ul. Wyszyńskiego, 2 pokojowe, pow. 79m kw. II piętro Cena 140 000zł. do negocjacji Mieszkanie ul. Budowlanych, 3 pokojowe pow. 60m kw. IV piętro Cena 169 000zł. do negocjacji Dom w zabudowie bliźniaczej ul. Ar. Krajowej, 4 pokoje, garaż Cena 380 000zł. Działki w Sitnie przy drodze krajowej nr 20 pow. od 3813m kw. do 4557m kw. Cena 15 - 20 zł/m kw.

DOM we wsi Drawień 10 km od Szczecinka 120m2, wolnostojący, działka 66 arów budynki gospodarcze, zadbany

260 000 zł do negocjacji

SPRZEDAM DOM

788 676 660 lub 784 608 466

REKLAMA

BIAŁE lustro łazienkowe, szer 120 cm, z szafkami i oświetleniem, 250 zł. Tel. 725 036 000. FOTELIK - bujaczek z melodyjkami dla dziecka - 200 zł. Tel. 664 802 306 lub 795 161 336. KSEROKOPIARKĘ bizhub oraz kasę fiskalną. Tel. 783 516 394. KUCE szetlandzkie z hodowli, różne umaszczenia, przysposobione do dzieci. Tel. 601 220 617. LUSTRO z motywem ozdobnym, 110 x 45 cm, tanio. Tel. 667 110 870. OKNA pcv z demontażu, tanio. Tel. 601 220 617. PROSIAKI cena do ustalenia. Tel. 880 192 329. ROWER aluminiowy 800 zł, szlifierka dwutarczowa stojąca - 1000 zł. Tel. 604 121 540 lub 94 374 83 75. SUKNIA ślubna, tanio, bardzo ładna. Tel. 94 372 25 09. SZTUĆCE, komplet na 12 osób, nieużywane. Tel. 694 796 539. ZIEMNIAKI jadalne bryza na nawozie naturlanym, bardzo smaczne, zboża. Tel. 672 660 860. ZMYWARKA amica, biała 45 cm, wolnostojąca, prawie nowa. Tel. 609 701 299. DREWNO kominkowe bukowe łupane 150 zł/mp transport Tel. 601 349 026. PIEC junkers euroline dwufunkcyjny, cena do dogadania, jestem otwarty na propozycje, mam założony nowy i ten jest niepotrzebny. Tel. 604 995 350. STRÓJ do karate dla chłopca w wieku 9-12 lat, skład kompletu: kimono, pas, ochraniacze na ręce, nogi, rękawice bokserskie, 150 zł do małej neg. Tel. 880 506 566. UBRANKO do chrztu dla chłopca 3-6 miesięcy. Tel. 606 640 544.

GARAŻ przy ul. Kołobrzeskiej w Szczecinku. Tel. 607 287 608. KAWALERKA 29 m2, IIp, 79000 zł. Tel. 692 172 074. KAWALERKA 30 m2, po remoncie duże kuchnia, garaż, Skotniki, tanio, lub wynajmę. Tel. 788 007 075. LOKAL 33 m2, na biuro, sklep, usługi, ścisłe centrum Szczecinka. Tel. 502 566 109. LOKAL użytkowy, 43 m2, bardzo atrakcyjna cena. Tel. 695 662 970. MIESZKANIE 2p, Ip, 47 m2, ul. Warszawska, 155000 zł. Tel. 694 140 458. MIESZKANIE 32 m2, kawalerka, ul. Słowiańska, parter. Tel. 505 681 375. MIESZKANIE 48 m2, 2p, parter z balkonem, okna pcv, terakota, piwnica, ul. Myśliwska 11, dobra cena. Tel. 663 509 786. MIESZKANIE 79 m2, 4p, IIIp, ul. Wodociągowa. Tel. 784 083 276. MIESZKANIE gm. Grzmiąca, Ip, 2p, 54 m2, po remoncie, bud. gospodarczy 28 m2, garaż 80000 zł. Tel. 501 295 684. MIESZKANIE w Bornem Sulinowie, 2p, 52m2, centrum, 115000 zł. Tel. 512 722 914. MIESZKANIE własność 65 m2, 3p, loggia, środkowe, os. Kołobrzeska. Tel. 795 161 336. MIESZKANIE, 2p, 33 m2, Ip, ul. Koszalińska. Tel. 510 395 666. MIESZKANIE, 56 m2, 2p, wysoki parter, parking, nowe, Armii Krajowej 69. Tel. 601 090 271 lub 506 173 412. PÓŁ domu w Iwinie 20 km od Sz-ka wraz z zabudowaniami, 1,70 ha ziemi ornej lub zamienię na 2p z kuchnią, z balkonem do Ip w Szczecinku. Tel. 692 207 508. PÓŁ domu w Szczecinku, ul. Kościuszki, nad jeziorem, 220 m2. Tel. 880 033 817. SUPER okazja, mieszkanie, ul. Szczecińska, 60 m2, IIp, 3p blok dwupiętrowy, piwnica, duży balkon w parku przy jeziorze, 195000 zł. Tel. 692 168 364. ZIEMIA rolna 10 ha, budynki gospodarcze do remontu, Łubowo Kolonia, 255000 zł możliwość kupna samej ziemi 200000 zł lub osobno budynki 55000 zł. Tel. 94 375 75 22. DZIAŁKĘ warzywną na os. Zachód Tel. 94 374 50 07. GARAŻ podwójny prąd kanał osiedle Zachód. Tel. 792 815 474.

REKLAMA

Sprzedam

USŁUGI hydrauliczne, c.o. wod-kan, gazowe montaż piecyków, wodomierzy. Tel. 602 254 776. Nauka MATEMATYKA - udzielam korepetycji - tanio, skutecznie, w miłej atmosferze. Prowadzę również kursy maturalne w SAPiKu. Tel. 666 980 507. ANGIELSKI - korepetycje na każdym poziomie przygotowanie do egz. gimnazjalnego, matury, egz. FCE, CAE, dośw. nauczyciel, lekcje dla dzieci od lat 4. Tel. 695 741 450. MATEMATYKA - korepetycje, mgr matematyki. Tel. 889 272 610. PRACUJ jako sprzedawca, handlowiec! Profesjonalne konsultacje i przygotowanie do zawodu. Tel. 660 404 315.

ZAPRASZAMY pon-pt 7:30 17:00 sob 8:00-13:00 Szczecinek

ul. Kosińskiego 8

POLECAMY

Praca

Kocioł 2 Funkcyjny Immergas NIKE STAR 24 3 E

materiały:

Firma W&M Sp. z o.o. POŻYCZKI KRÓTKOTERMINOWE

- ogólnobudowlane - elektryczne - hydrauliczne

poszukuje pracownika na stanowisko:

Doradca - Handlowiec praca w terenie, zapewniamy: - samochód służbowy, telefon, laptop

PROMOCJA

w ania zapasó do wyczerp

OģCGD= C;Bį HGD=; 9EQFG =KLJGO= ?G G:MO A9KQDO ;@ OKMH =J;=F9

!

1780 zł

Takiej ceny

informacje 604 777 524 cv proszę wysyłac mailem wmspzoo@gmail.com

nie znaäeò !

MUSISZ poprowadzić prezentację? Dowiedz się jak profesjonalnie to zrobić. Bez stresu. Tel. 660 404 315. SOLIDNA firma szuka kierowcy C+E w ruchu międzynarodowym. Tel.94 372 12 94. PODEJMĘ każdą pracę chałupniczą. Tel. 697 014 217. ZAOPIEKUJĘ się dzieckiem, mam wieloletnie doświadczenie, osoba odpowiedzialna. Tel.889 258 687. HYDRAULIKA znającego montaż instalacj zaciskowych w pex i umiejącego czytać projekt do pracy na terenie Szczecinka. Tel. 501 308 882

LEGALNA praca w Niemczech- opieka osób starszych, darmowe kursy z j. niemieckiego dla kobiet 1865 lat, załatwiamy wszytkie formalności, dobre warunki pracy i wysokie zarobki. Tel. 94 3408045 lub 512 585 110, e-mail: poloniacare24@ op.pl

1620zł

Banku Pocztowego

OPIEKUNKA osób starszych, praca legalna, okolice Hamburg, Bremen, Bielefeld. Kontakt Koszalin. Tel. 501 357 022.

REKLAMA

REKLAMA

tel. 694 140 458

szer. 250 cm wys. 210 cm złoty dąb ocieplana

598 334 312

798 710 329

525 228 136

Obsługujemy cały kraj

505 606 606 Maciej Zięba

eYl]eYlqcY udzielam korepetycji na poziomie gimnazjum i szkoły średniej - tanio, skutecznie, w miłej atmosferze. Prowadzę również kursy maturalne w SAPiKu.

...10(-(/

REKLAMA

Cena promocyjna

REKLAMA

MIESZKANIE, 56m2, 2p, wysoki parter, parking, nowe, ul. Armii Krajowej 69

ZWALCZANIE OS I SZERSZENI USUWANIE GNIAZD

wytnij i zachowaj.............................................................................

KREDYTY HIPOTECZNE

SPRZEDAM

Tel. 601 090 271 lub 506 173 412

wytnij i zachowaj..............................................................................

Już w piątek 30 listopada od godz. 13.30 w siedzibie Tematu Szczecineckiego

PORADNIA "K" ul. Szczecińska 32, tel. 94 374 37 05

, 605 288 141

REKLAMA

codziennie od. 9, umowa z NFZ, wizyty bezpłatne. Szczepienia przeciwko rakowi szyjki macicy i badanie cytologiczne. Poradnię prowadzi lekarz specjalista Stanisław Kocaj.

Gala sportów walki Już w sobotę 8 grudnia miłośnicy sportów walki w Szczecinku będą mieli okazję obserwować kolejną Galę Kicboxingu K-1. W jej ramach głównym punktem programu, który będzie podzielony na 3 części, będzie mecz Polska - Ukraina. Oprócz tego rozegrana zostanie walka o Zawodowe Mistrzostwo Polski K-1 w wadze 71 kg, w której reprezentujący KSW Szczecinek Mikołaj Chamarczuk ( aktualny międzynarodowy mistrz Polski w K-1) zmierzy się z Adrianem Kupcem (wicemistrz Europy w K-1 z 2010 roku). Impreza rozpocznie się od dwóch przedwalk, w których w wadze 60 kg zmierzą się Jakub Poku-

zelem (Tsunami Gold Team). Z kolei w walkach meczu Polska - Ukraina wystąpią: waga 63 kg Eliasz Jankowsk i(mistrz świata, 2-krotny mistrz Europy, 4-krotny mistrz Polski) vs Vitaliy Lisnyak; waga 75 kg Paweł Biszczak (mistrz Polski) vs Aleksandr Medvedev; waga 86 kg Marcin Mieteń (wicemistrz Świata) vs Yuriy Sheremet; waga 91 kg Marcin Szreder(zdobywca Pucharu Europy) vs Volodymyr Oliynyk. W przerwach między walkami przewidziane są występy zespołu Top Toys. Gala rozgrywać się będzie w hali sportowej OSiR przy ul. Jasnej, a jej początek o godz. 19.00. (zp)

sa (KSW Szczecinek) z Szymonem Grajczykiem ( Tsunami Gold Team) i w wadze 63 kg Damian Kowalczyk (KSW Szczecinek) z Tomaszem Kry-

... I będziesz zapisywał, komu pojazd swój dajesz.

Sposób na handel punktami Handel punktami karnymi trwa w najlepsze. To sposób, jaki wymyśli przyłapani na gorącym uczynku przez fotoradar kierowcy. Na czym polega? Zazwyczaj ustalenie osoby, która prowadziła pojazd, bywa problematyczne. Niewyraźne zdjęcie zrobione przez fotoradar czy wykonanie takiego zdjęcia z tyłu pojazdu praktycznie uniemożliwia trafną identyfikację osoby, która dopuściła się złamania przepisów drogowych. Teraz wszelkie wątpliwości mają zniknąć, a przekazywanie odpowiedzialności i punktów karnych osobom trzecim ma się definitywnie zakończyć.Wszystko za sprawą projektu posłów z parlamentarnego zespołu do spraw bezpieczeństwa. Według informacji mediów, wysunęli oni pomysł, aby wszyscy właściciele aut prowadzili ewidencję, kto w danej chwili prowadzi samochód. Taki wykaz miałby być przechowywany przez właścicieli aut przynajmniej przez dwa lata Co ważne, po wejściu nowych przepisów w życie, zmiany miałyby obejmować nie tylko kierowców aut służbowych, ale także właścicieli samochodów pry-

watnych. Kierowcy sceptycznie jednak podchodzą do tej rewolucji. Ich zdaniem, trudno sobie wyobrazić, jak taki rejestr miałby funkcjonować w praktyce. Pojawia się też wątpliwość, czy w ogóle można wiarygodnie ewidencjonować godziny jazdy w przypadku, gdy np. z jednego pojazdu korzysta kilku członków rodziny. - W Polsce jest tyle różnych przepisów, nie zawsze trafionych, że i takie coś może przejść - dodaje komendant szczecineckiej straży. - Myślę, że można by do tego zmusić właścicieli samochodów, żeby rejestrowali, kto prowadzi auto. Jest to jakieś rozwiązanie. Tylko czy wtedy sądy chciałyby do tego podchodzić poważnie. To, co się dzieje teraz, to temat rzeka. Sądy potrafią kilkukrotnie odrzucać wnioski o ukaranie, np. przesyłając dokumenty do uzupełnienia. Moim zdaniem, m.in. z takiej opieszałości bierze się problem handlu punktami karnymi. Gdyby sądy normalnie podchodziły do sprawy, już teraz z ustaleniem tego, kto faktycznie prowadził samochód i z ukaraniem takiej osoby, nie byłoby żadnego problemu. (sz)

REKLAMA

PUNKT KONSULTACYJNY DLA OFIAR PRZEMOCY DOMOWEJ w Szczecinku przy ul. 9-go Maja 12/7 (dawny SzOK) tel. (94) 374 40 28, 502 152 845 Punkt jest czynny: poniedziałek w godz. 13 – 17 od wtorku do piątku w godz. 8.30 – 12.30

REKLAMA

REKLAMA

Młodzi z medalami kolejne medale w tych młodzieżowych kategoriach, co chyba dobrze świadczy o pracy z młodymi zawodnikami w naszym klubie podsumował zawody sensei Wojciech Hurka, trener szczecineckich zawodników. (zp)

Szczecineccy medaliści i ich trener. Od lewej: trener W. Hurka oraz A. Marusiak, M. Marusiak, J. Biegański.

foto:zp.

Dwie wygrane koszykarskich kadetów Emet Basket

Gdy wynik pozytywny, to i humory dopisują. Trzy wygrane mają na koncie w sezonie 2012/2013 w rozgrywkach Wojewódzkiej Ligi Kadetów w koszykówce młodzi gracze szczecineckiej drużyny Emet Basket. Najpierw w Stargardzie pokonali drugą drużynę tamtejszej Spójni 43:41 (4:6, 15:13, 9:8, 15:14) Najwięcej punktów dla Emet Basket rzucili: Maciej Grondys - 20, Kacper Rudzki - 7, Wojciech Kaźmierski - 6. - W Stargardzie gra się bardzo ciężko. Często sędziowie sprzyjają gospodarzom. Podobnie było w ostatnią sobotę. Minimalnie przegrywaliśmy

walkę na tablicy, przez co rywale mieli więcej szans na „dobitki”. Jednak dobra indywidualna obrona była kluczem do zwycięstwa. - W meczu rewanżowym w Szczecinku przewaga powinna być wyższa, bo wierzę, że jesteśmy lepszym zespołem - powiedział nam trener zespołu ze Szczecinka Szymon Kiedel. Drugą wygraną z rzędu, a trzecią w I rundzie rozgrywek Wojewódzkiej Ligi Kadetów w koszykówce szczecineccy gracze zanotowali w Szczecinku w meczu z drugą drużyną Kotwicy Kołobrzeg.

Pojedynek po jednostronnym przebiegu, zwłaszcza w dwóch początkowych kwartach zakończył się wygraną ekipy ze Szczecinka 55:34 (12:1, 14:7, 15:13, 14:13). - Od samego początku spotkania nasz zespół dominował na boisku. Dobra postawa w obronie powodowała, że nasza przewaga rosła z minuty na minutę. Wreszcie nasi zawodnicy wygrywali pojedynki w zbiórkach z tablicy. W pierwszej kwarcie zagraliśmy bardzo dobrą obronę, co skutkowało tym, że nasz przeciwnik zdobył zaledwie 1 punkt. W moim zespole na wyróżnienie zasłużyła dwójka zawodników - Wojciech Kaźmierski i Maciej Grondys, którzy w sumie zdobyli ponad połowę punktów drużyny. W spotkaniu wystąpili wszyscy zawodnicy i co ważne prawie wszyscy zdobyli punkty w tym meczu - podsumował spotkanie trener Kiedel. Najwięcej punktów dla zwycięzców rzucili: Maciej Grondys - 17, Wojciech Kaźmierski - 15, Marcin Budnicki - 8. Trzecia wygrana i zdobycie kolejnych 2 punktów pozwoliło naszemu zespołowi zbliżyć się do środka tabeli. (zp)

Elecond Basket Liga na finiszu Tocząca się od 24 września rywalizacja w Elecond Basket Lidze Amatorskiej Koszykówki w Szczecinku wchodzi w decydująca fazę. Zakończyła się runda zasadnicza tych rozgrywek. Dwa ostatnie mecze IX kolejki rundy zasadniczej rozegrane zostały wyjątkowo w hali widowiskowo-sportowej w Bobolicach 19 listopada. W pierwszym spotkaniu miejscowa drużyna Gulki pokonała Emet Basket 40:32 (11:10, 6:8, 17:3, 6:11). Punkty dla zwycięzców rzucili: Łukasz Fir - 12, Michał Mysłek - 10, Mateusz Karwat - 8, Jacek Czesnowski - 6, Patryk Guzek - 2, Jakub Ułanowski - 2. Dla pokonanych rzucali: Przemysław Kleśta - 14 (2x3), Artur Murza - 7, Wojciech Kaźmierski - 6, REKLAMA

Adrian Aftyka - 2, Maciej Grondys 2, Jakub Kazoń - 1. W drugim spotkaniu lider tabeli Siostro Tlenu niespodziewanie rozgromili Fire Service 83:43 (19:4, 17:6, 23:11, 24:22). Tutaj punkty dla zwycięzców zdobywali: Łukasz Chelis - 29 (3x3), Michał Ponichtera - 14, Marcin Pietrzak - 12, Wojtek Szyszka - 6, Tadeusz Pietrzak - 6, Paweł Nocek - 6, Marcin Gurtatowski 6, Artur Świrski - 4. Dla zespołu pokonanego: Krzysztof Rodziewicz - 17 (3x3), Mariusz Kulesza - 11, Jarosław Adamowicz - 10, Dawid Socha - 3 (1x3), Rafał Ostrowski - 2. Aktualna tabela przedstawia się następująco: 1. Siostro Tlenu 14 p., 2. Gulki 13 p., 3. Emet Basket 13 p., 4.

Fire Service 11 p. W rywalizacji najlepszych strzelców czołówkę tworzą - 1. Ł. Chelis (Siostro Tlenu) 143 p., 2. K. Rodziewicz (Fire Service) 133 p., 3. M. Mysłek (Gulki) 114 p., 4. M. Pietrzak (Siostro Tlenu) 113 p., 5. P. Kleśta (Emet) 105 p. W klasyfikacji rzucających za 3 punkty przewodzi Rodziewicz 25 takich rzutów, przed Chelisem 19 rzutów i Kleśtą 15 rzutów. Do całkowitego zakończenia rozgrywek fazy grupowej pozostał do rozegrania zaległy mecz z trzeciej kolejki pomiędzy Fire Service a Siostro Tlenu. Spotkanie to rozegrane zostanie 3 grudnia o godz. 20.00 w hali I LO. Pierwsze mecze półfinałowe play offs rozegrane zostaną 10 grudnia. (zp)

foto:SzKKK

Oprócz nich startowali - Krystian Eckert oraz Hubert Bochenek, którym tym razem nie udało się wywalczyć medali. Wszyscy w/w zawodnicy startowali w konkurencji kumite (walki). - Jestem zadowolony, bo z pięciu startujących trzech wywalczyło medale. Uważam, że wszyscy wypadli bardzo dobrze, nawet ci, którzy medali nie wywalczyli. Konkurencja była niezwykle silna. Chciałbym też podkreślić, że są to nasze

Piłkarskie podsumowanie jesieni

foto:zp.

Bardzo dobrze zaprezentowali się karatecy ze Szczecinka w Gubinie, gdzie rozegrane zostały zawody IX Pucharu Polski Juniorów i Młodzików w Karate Kyokushin. Udział w rywalizacji wzięło 125 zawodników z 38 ośrodków całego kraju. W zawodach wystartowało 5 zawodników Szczecineckiego Klubu Karate Kyokushin. Trzech z nich zdobyło brązowe medale: Jacek Biegański kat. -75 kg, Marcin Marusiak kat. +75 kg, Adam Marusiak kat. -65 kg.

Mimo starań, Trampkarzom Akademii nie zawsze wychodziło. Drugi sezon trampkarze Akademii Piłkarskiej rywalizują w liczącej 13 drużyn Wojewódzkiej Lidze Trampkarzy. W rundzie jesiennej sezonu 2012/2013 lepiej grali trampkarze młodsi rocznik 1999 (trener Krzysztof Siemaszko). Zajęli oni na koniec rundy 6 lokatę z dorobkiem 23 punktów, na co złożyło się 7 zwycięstw, 2 remisy i 3 porażki. Stosunek goli 36 : 13. Wśród czołowych strzelców znaleźli się: Aleksy Kizielewicz 10 goli oraz Mateusz Pasikowski i Piotr Tranbowicz po 5 goli. - Naszym celem było nawiązanie równorzędnej gry z zespołami najlepszymi w województwie, jak i kształtowanie umiejętności czysto piłkarskich. WLT to dla mojego zespołu duże wyzwanie. Trudno jest rywalizować z zespołami, które przeszły okresy selekcji i od 4-6 lat są w klasach sportowych. Moja drużyna jest w klasie sportowej od 01.09.2012 r. Więc musieliśmy wziąć się ostro do pracy - powiedział trener Siemaszko. - Miejsce w tabeli nie jest może wielkim sukcesem, ale jestem zadowolony, gdyż wszystkie mecze graliśmy, jak równy z równym. Gramy całym zespołem, około 18 zawodników w każdym meczu. Wiem, w którym miejscu jesteśmy i wiem, co mamy robić dalej. Wyróżniam wszystkich zawodników, dali z siebie wszystko - zakończył Siemaszko.

Znacznie gorzej wypadł zespół trampkarzy starszych rocznik 1998 (trener Rafał Glanc), który uplasował się na dalekim 11 miejscu z dorobkiem zaledwie 6 punktów. Podopieczni R. Glanca wygrali tylko 2 mecze i przegrali 10. Nie zanotowali żadnego remisu. Strzelili 29 goli, a stracili 58. Czołowi strzelcy to: Karol Jabłoński - 6 oraz Alan Brych i Michał Barański po 4. Zespół liczy 18 zawodników. Frekwencja treningowa wynosi około 13-14 osób, a od 20 października 9-10 osób. - Podsumowując pierwszą rundę, jestem zadowolony tylko z tego, że zespół próbował grać w piłkę, a nie tylko ją kopać. W niektórych meczach zabrakło szczęścia, a w końcówce rundy niestety też mobilizacji oraz normalnego podejścia do gry. Zespół tworzy się w bólach, jednak myślę że w II rundzie będzie lepiej - powiedział nam trener Glanc. Obecnie drużyna trenuje trzy razy w tygodniu. We wtorek i czwartek w hali OSiR przy ul. Słowiańskiej od godz. 19.00 oraz w soboty w tej samej hali, ale od godz. 9.00. - Wszyscy, którzy by chcieli zagrać w tym zespole są mile widziani. Trenujemy do 15 grudnia 2012 roku, a w 2013 roku zaczniemy treningi turniejem 12/13 stycznia 2013 w Gniewinie - dodał trener. (zp)

REKLAMA


644