Issuu on Google+

Spis treści: A kto się urodził .............................................................. 10 A teraz idziemy na jednego ............................................... 12 Ale to już było ................................................................. 14 Anna Maria ..................................................................... 15 Babę zesłał Bóg ................................................................ 16 Baju baj ........................................................................... 17 Bal u weteranów .............................................................. 18 Bara bara ......................................................................... 20 Baśka .............................................................................. 22 Biały miś ......................................................................... 23 Blondyneczka.................................................................. 24 Bo ja jestem furman ......................................................... 25 Bucik panny młodej ......................................................... 27 Cała sala śpiewa z nami .................................................... 29 Całuj mnie ...................................................................... 31 Casablanka ...................................................................... 33 Chciało się Zosi ............................................................... 34 Chleb i sól ....................................................................... 36 Chłopaki nie płaczą ......................................................... 38

2

Chodź, Marysiu, na pieszczoty ......................................... 40

Dziś do Ciebie przyjść nie mogę ....................................... 71

Cicha woda brzegi rwie .................................................... 42

Fajduli............................................................................. 73

Córko rybaka .................................................................. 43

Furman ........................................................................... 74

Cyganeczka ..................................................................... 44

Gdybym miał gitarę ......................................................... 76

Czarne konie ................................................................... 45

Gdzie się podziały tamte prywatki .................................... 77

Czarny Alibaba ............................................................... 46

Gdzieżeś to bywał ............................................................ 78

Czarownica ..................................................................... 48

Głęboka studzienka ......................................................... 80

Czekolada ....................................................................... 49

Gorzałka zawsze dobra jest ............................................... 81

Czerwona jarzębina ......................................................... 51

Gorzka wódka ................................................................. 83

Czerwona róża ................................................................ 52

Hahary ............................................................................ 84

Czerwone i bure .............................................................. 53

Hawaj ............................................................................. 86

Czerwone jagody ............................................................. 55

Hej bystra woda............................................................... 87

Czerwone wino ............................................................... 56

Hej wesele! ...................................................................... 88

Czerwony kapturek ......................................................... 58

Hej z góry, z góry ............................................................. 90

Cztery razy po dwa razy ................................................... 59

Hej, Sokoły ..................................................................... 91

Czy będzie Ci ze mną dobrze ........................................... 61

I jo se tyż musioł .............................................................. 93

Czy chciała by Pani.......................................................... 62

I to i owo ......................................................................... 94

Daj mi tę noc................................................................... 64

Ja do lasu nie pojadę......................................................... 96

Domek babci................................................................... 65

Jadą wozy kolorowe ......................................................... 97

Drink - wiązanka ............................................................. 67

Jak się masz kochanie ....................................................... 99

Dwanaście listeczków ...................................................... 69

Jarzębino czerwona ........................................................ 100

3

4

Jedna baba drugiej babie ............................................... 101

Małgośka szkoda łez....................................................... 128

Jedzie pociąg z daleka ..................................................... 102

Mały duży ..................................................................... 130

Jestem sobie Rzeszowianka ............................................ 103

Mały, biały domek ......................................................... 131

Jesteś szalona ................................................................. 104

Marchewkowe pole........................................................ 133

Jeszcze po kropelce ........................................................ 105

Marianna ...................................................................... 134

Kacaraba ....................................................................... 106

Maryjanna ..................................................................... 136

Karolinka ...................................................................... 107

Miała baba koguta ......................................................... 137

Kawa, kawa, kawa musi być ............................................ 108

Mniej niż zero ............................................................... 138

Klaun, zakochany klaun ................................................. 110

Musi być ....................................................................... 140

Kolorowe jarmarki ........................................................ 111

My, Cyganie .................................................................. 142

Koło mego ogródeczka .................................................. 113

Mydełko „Fa” ................................................................ 144

Kombinuj dziewczyno ................................................... 114

Na co komu dziś ............................................................ 146

Komu dzwonią, temu dzwonią ....................................... 115

Nie płacz, Ewka ............................................................. 148

Konik na biegunach....................................................... 116

Nie zadzieraj nosa .......................................................... 149

Krakowianka ................................................................. 118

Niewiele Ci mogę dać .................................................... 151

Ktoś mnie pokochał ...................................................... 120

Nikt na świecie nie wie................................................... 152

Kukułeczka kuka ........................................................... 121

O miła moja .................................................................. 154

Kwiat paproci................................................................ 122

O mnie się nie martw ..................................................... 155

Lato, lato....................................................................... 123

O mój rozmarynie ......................................................... 157

Majteczki w kropeczki ................................................... 124

O Tobie kochana ........................................................... 159

Małgorzatka .................................................................. 126

O, Ela ............................................................................ 160

5

6

Oczepiny ...................................................................... 161

Siekiera motyka ............................................................. 200

On zimny, on zimny, ona gorąca .................................... 163

Skrzypeczki ................................................................... 201

Panno Walerciu ............................................................ 164

Słodkiego, miłego życia .................................................. 202

Pieski małe dwa ............................................................. 166

Słoneczko na zachodzie.................................................. 204

Pij bracie, pij ................................................................. 168

Stare wino ..................................................................... 206

Pije Kuba do Jakuba ...................................................... 170

Sto lat! .......................................................................... 207

Pocałuj mnie mój kochany ............................................. 172

Stoi w polu grusza .......................................................... 209

Posadzili bacę ................................................................ 174

Stokrotka ...................................................................... 210

Powiedz stary gdzieś ty był ............................................. 176

Szczęście........................................................................ 211

Prawie do nieba ............................................................. 177

Szła dzieweczka do laseczka ............................................ 213

Przepijemy naszej babci domek cały................................ 178

Szumi dokoła las ............................................................ 214

Przeżyj to sam ............................................................... 180

Tam nad Wisłą .............................................................. 215

Przybyli ułani pod okienko ............................................ 182

Tańcz głupia tańcz ......................................................... 216

Przyśpiewki oczepinowe ................................................ 184

U cioci na imieninach .................................................... 218

Przyśpiewki z rzeszowskiego .......................................... 187

W murowanej piwnicy................................................... 219

Pszczółka Maja .............................................................. 189

W piwnicznej izbie ........................................................ 220

Pszczółka Maja (nowa wersja) ........................................ 190

W poniedziałek rano ..................................................... 221

Rezerwa ........................................................................ 192

W siną dal ..................................................................... 223

Rudy się żeni ................................................................. 194

W zielonym gaju............................................................ 225

Serduszko puka w rytmie cza cza .................................... 196

Whisky ......................................................................... 226

Siadła pszczółka na jabłoni ............................................. 198

Wolność ....................................................................... 228

7

8

Wróżka czarodziejka ..................................................... 229 Wszystkie rybki ............................................................. 230 Wszystko mi mówi że mnie ktoś .................................... 231 Wysokie płoty tato grodził ............................................. 233 Z tamtej strony Wisły .................................................... 234 Zabiore Cię ................................................................... 235 Zabrałaś serce moje ........................................................ 237 Zagraj mi piękny Cyganie .............................................. 238 Zagraj mi piękny Cyganie 2............................................ 240

A kto się urodził A kto się w styczniu urodził niech wstanie, niech wstanie, niech wstanie, niech weźmie kielich w rękę swą i pije i pije do dna i pije i pije do dna i pije i pije do dna Jakżeś wypił to se nalej i butelkę podaj dalej Jakżeś wypił to se nalej i butelkę podaj dalej

Zasiali górale owies ........................................................ 241 Zielone oczy .................................................................. 243 Zielony mosteczek ......................................................... 244 Złoty krążek .................................................................. 245 Znowu pada deszcz........................................................ 246

A kto się w lutym urodził niech wstanie, niech wstanie, niech wstanie... A kto się w marcu urodził niech wstanie, niech wstanie, niech wstanie... A kto się w kwietniu urodził niech wstanie, niech wstanie, niech wstanie... A kto się w maju urodził niech wstanie, niech wstanie, niech wstanie... A kto się w czerwcu urodził niech wstanie, niech wstanie, niech wstanie...

9

10

A kto się w lipcu urodził niech wstanie, niech wstanie, niech wstanie... A kto się w sierpniu urodził niech wstanie, niech wstanie, niech wstanie... A kto się we wrześniu urodził niech wstanie, niech wstanie, niech wstanie... A kto się w październiku urodził niech wstanie, niech wstanie, niech wstanie... A kto się w listopadzie urodził niech wstanie, niech wstanie, niech wstanie... A kto się w grudniu urodził niech wstanie, niech wstanie, niech wstanie...

11

A teraz idziemy na jednego A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy drinka pić, a teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy drinka pić! A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy drinka pić, a teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy drinka pić! I rym cym cym, i hop sa sa idziemy do stołów w podskokach, i tra la la, orkiestra gra, idziemy pić toast do dna! I rym cym cym, i hop sa sa idziemy do stołów w podskokach, i tra la la, orkiestra gra, idziemy pić toast do dna! I rym cym cym, i hop sa sa idziemy do stołów w podskokach, i tra la la, orkiestra gra, idziemy pić toast do dna!

12

A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić, a teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić! A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić, a teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!

Ale to już było Z wielu pieców się jadło chleb bo od lat przyglądam się światu czasem rano zabolał łeb i mówili zmiana klimatu Czasem trafił się wielki raut albo feta proletariatu czasem podróż w najlepszym z aut częściej szare drogi powiatu. Ale to już było i nie wróci więcej i choć tyle się zdarzyło to do przodu wciąż wyrywa głupie serce. Ale to już było, znikło gdzieś za nami choć w papierach lat przybyło to naprawde wciąż jesteśmy tacy sami. Na regale kolekcja płyt i wywiadów pełne gazety za oknami kolejny świt i w sypialni dzieci One lecą droga do gwiazd przez niebieski ocean nieba ale przecież za jakiś czas będą mogły same zaśpiewać Ale to już było i nie wróci więcej

13

14

Anna Maria

Babę zesłał Bóg

1. Smutne oczy, piękne oczy, smutne usta bez uśmiechu Widzę co dzień ją z daleka, stoi w oknie aż do zmierzchu

1.Babę zesłał Bóg Raz mu wyszedł taki cud, Babę zesłał Bóg Coś innego przecież mógł. Żeby dobrze zrobić wam, Żeby dobrze zrobić wam, Babę zesłał Pan.

Ref. Anna Maria smutną ma twarz Anna Maria wciąż patrzy w dal 2. Tylko o niej ciągle myślę i jednego tylko pragnę Żeby chciała choć z daleka, choć przez chwilę spojrzeć na mnie 3. Jakże chciałbym ujrzeć kiedyś swe odbicie w smutnych oczach Jakże chciałbym móc uwierzyć w to, że kiedyś mnie pokocha 4. Lat minionych, dni minionych żadne modły już nie cofną Ten na kogo ciągle czeka już nie przyjdzie pod jej okno

15

2.Bóg też chłopem jest Świadczy o tym Jego gest, Bóg też chłopem jest Tak jak swing i blues i jazz. Żeby z baby ciągle drwić, Żeby z baby ciągle drwić, Trzeba chłopem być. 3.Bóg ci zesłał mnie Byś miał kogoś w noc i dzień, Bóg ci zesłał mnie Ty się z tego tylko ciesz. Z woli nieba jestem tu, Z woli nieba jestem tu, Więc się do mnie módl.

16

Baju baj

Bal u weteranów

1. Było to na mój wzrok, było w maju Pachniał bez wzdłuż i wszerz w całym kraju A pewien pan, miły pan z Amsterdamu Powiedział wprost: ty moją bądź, droga Aniu

Dzisiaj bal u weteranów, każdy zna tych panów, Bo tam co niedziela jest zabawy wiela. Choć komitet za wstęp bierzy Czterdzieści halerzy, ale wyznać szczerzy, co wart ta, joj.

Ref. Baju - baj, baju - baj proszę pana Ja nie jestem taka pierwsza lepsza Anna Mam swój styl, znam ten flirt już na pamięć Czego pan chce - poskarżę się mojej mamie. 2. Skoro świt ja i ty wyjeżdżamy Mam swój dom tam gdzie są tulipany A będziesz tam - mówi pan - pierwszą damą Dlatego dziś mą musisz być droga Aniu. 3. Lecz ten pan w oczach miał łzy prawdziwe Pełen sznur leciał mu w kufel z piwem Pachniał bez wzdłuż i wszerz w całym kraju A on tak wciąż: ty moją bądź, droga Aniu.

A muzyczka, ino, ano, a muzyczka rżnie, Bo przy tej muzyczce Gości bawią się wesoło. Wszystko jedno, czy to męska, czy to damska jest, Byli tylko rżnęła Fest a fest. A tam znowu jakiś frajer wielki pieniądz traci, trzy kolejki piwa przy bufecie płaci. Ty do niego ani słowa, naj ci Bóg zachowa, Bo on z Łyczakowa jest, ta joj. A muzyczka, ino, ano, a muzyczka rżnie,… Tam ci znowu jakiś frajer w kozaka sie bawi: Kastet ma w kieszeni, a majcher w rękawie. Ty do niego ani słowa, naj ci Bóg zachowa! Bo on z Łyczakowa je gość, je gość! A muzyczka, ino, ano, a muzyczka rżnie,… O północy się zjawili jacyś dwaj cywili,

17

18

Mordy podrapane, włosy jak badyli. Nic nikomu nie mówili, ino w mordy bili l bal zakończyli, Ta już, ta joj.

Bara bara Gdy cię tylko zobaczyłem Głowę nagle straciłem Zgrabne nogi mini w kratkę Fajną mam sąsiadkę BARA BARA BARA RIKI TIKI TAK JEŚLI MASZ OCHOTĘ DAJ MI JAKIŚ ZNAK Wreszcie raz się odważyłem I do knajpy zaprosiłem Patrzę na nią same wdzięki Potem hola do łazienki Zobaczysz kiedyś kochana Jak dobrze będzie z rana Nie gorzej też z wieczora To jeszcze lepsza pora

19

20

Uśmiechasz się moja miła Bo już to przeżyłaś Nie wiem co będzie dalej A ty śpiewasz stale

Baśka Baśka miała fajny biust, Ania styl, a Zośka coś co lubię. Ela całowała cudnie, nawet tuż po swoim ślubie z Kaśką można było konie kraść chociaż wiem że chciała przeżyć ze mną swój pierwszy raz Magda zło, Jolka mnie zagłaskałaby na smierć a Agnieszka zdradzała mnie

Mówisz mi moja malutka Dlaczego noc tak krótka Lecz ja nie mam ochoty Na twoje zaloty

Ref: PIĘKNE JAK OKRĘT POD PEŁNYMI ŻAGLAMI JAK KONIE W GALOPIE JAK NIEBO NAD NAMI Karolina w Hollywood z Aśką nigdy nie było tak samo Ewelina zimna jak lód, więc na noc umówiłem się z Alą wszystko mógłbym Izie dać, tak jak Oli, ale one nie chciały brać Małgorzata, jeden grzech, aż onieśmielała mnie a Monika była OK

21

22

Biały miś

Blondyneczka

1. Biały miś dla dziewczyny, Którą kocham i będę kochał wciąż, Lecz dziewczyna jest już z innym I pozostał mi tylko biały miś.

Od tylu dni, nie widziałem cię Zostały mi, smutne listy twe W których piszesz mi, jak ci bardzo źle Jak chciałabyś, znowu ujrzeć mnie

ref. Hej dziewczyno, spójrz na misia, Niech przypomni chłopca ci Nieszczęśliwego małego misia, Który w oczach ma tylko białe łzy.

Moja mała blondyneczko, Czy ty o tym wiesz Tyle razy cię spotykam, W każdym moim śnie

2. Minął czas, naszych spotkań, Minął dzień zaginął biały miś I pozostał żal i smutek, Po dziewczynie, po misiu i po snach.

Lecz mi, przyjdzie taki czas Że wiosna wnet, znów połączy nas I spotkamy nagle u stóg gór By razem iść, szukać własnych dróg Moja mała blondyneczko

3. Biały miś, nie kochany, Porzucony już dawno w ciemny kąt, Już dziewczyna go nie weźmie, Nie przytuli do swoich ciepłych rąk.

23

24

Bo ja jestem furman Słuchajcie chłopoki będziecie żonaci Będziecie sypiali z babami bez gaci /x2 Ref. Bo ja jestem furman, furman Co zarobię to przefurgam Bo ja jestem furman, furman /x2 No i dobra jest! Pijcie chłopcy wódkę bo wódka nie woda Składojcie się wszyscy bo jednego szkoda /x2 Ref. Bo ja jestem furman…

Maryś moja Maryś chodź ze mną do lasa A ja ci wśród gąszcz pokażę chrabąszcza /x2 Ref. Bo ja jestem furman… Jechoł chłop na wozie koło mu skrzypiało Chciał je naoliwić cosik mu urwało /x2 Ref. Bo ja jestem furman… Chodź Kaśka nie ładno ale ma chałupe Cztery morgi pola i szeroką głowę /x2 Ref. Bo ja jestem furman…

Jedzie Arab jedzie wielbłąd pod nim hasa A on se ogląda swojego wielbłąda /x2 Ref. Bo ja jestem furman… Maryś moja Maryś aleś ty niechluja Boś mnie przy mej mamie trzymał za ramię /x2 Ref. Bo ja jestem furman…

25

26

Ref: Za butelkę, albo dwie...

Bucik panny młodej Dziś wesele, oczepiny, wielka radość dla rodziny no i jak tradycja każe skradnij buty młodej parze! Ref: Za butelkę, albo dwie młody buty kupić chce niech się młody zorientuje ile but dzisiaj kosztuje Za butelkę, albo dwie młody buty kupić chce kto młodemu buty sprzeda temu już nie będzie bieda Właśnie został zakupiony za butelkę bucik żony Panna młoda obrażona że tak tanio wyceniona

Kiedy drugi but kupował bardzo długo się targował jakie były tego skutki utargował ćwiartkę wódki Ref: Za butelkę, albo dwie... Młody nam się zafrasował że się tyle wykosztował a do tego siedzi struty bo ma oba lewe buty Ref: Za butelkę, albo dwie...

Ref: Za butelkę, albo dwie... Drugi bucik biednej żony miał za litra być kupiony Młoda będzie protestować trzy butelki ma kosztować Ref: Za butelkę, albo dwie... Za butelkę od Winiasza Młody kupić miał kamasza niech nam dzisiaj tu nie sknerzy bo literek się należy

27

28

Cała sala śpiewa z nami Był raz bal na sto par, Pan wodzirej wprost szalał po sali: "Koszyk raz! Kółko dwa!" A pod oknem samotnie bez pani Siedział pan, smętny pan, Taki, co to nie pije, nie pali. A tłum szalał, Hiszpański walc cud ten wyprawił I wszyscy śpiewali go tak: Cała sala śpiewa z nami, Tańcząc walca - walczyka parami, Na tym balu nad balami takim, Co się pamięta latami. Gdzieś Hiszpania za górami, A tu zima, karnawał jest z nami. Raz się żyje, zakręćmy walczyka ten raz, Hiszpański walczyk w sam raz.

Nagle wstał, ruszył w tan, Walc hiszpański mu dodał odwagi. Z tłumem szalał, Hiszpański walc cud ten wyprawił I wszyscy śpiewali go tak: Cała sala śpiewa z nami ...

Więc ten pan, smętny pan Zdenerwował się, proszę państwa, okropnie. Pojął, że właśnie on Może życie przesiedzieć przy oknie.

29

30

Całuj mnie Kupiłem sobie dżiny, buty, czapkę i pas opuszczam Amerykę - byłem tam pięć lat lecz tęsknię już tak bardzo, że nie mogę spać nie mogę jeść marzeniem moim twarz zobaczyć twoją jest wiozę torby z darami w aucie z alufelgami portfel cały wypchany dolarami a ty... a ty całuj mnie - to taka piękna gra całuj mnie - ja ci to wszystko dam podjadę pod okienko twe - zastukam co sił nie będę pukał długo, bo szybę bym zbił a ty mi zaraz otworzysz jestem bogaty więc możesz twój ojciec, co w polu orze nie będzie mnie bił bo, dam ci torby z darami auto z alufelgami portfel cały wypchany dolarami a ty...

31

a ty całuj mnie - to taka piękna gra całuj mnie - ja ci to wszystko dam dam wam torby z darami auto z alufelgami portfel cały wypchany dolarami całuj mnie - to taka piękna gra całuj mnie - ja ci to wszystko dam dam ci torby z darami auto z alufelgami portfel cały wypchany dolarami

32

Casablanka

Chciało się Zosi

W gorącym słońcu Casablanki Czerwonym skwarze marokańskich dni Szukałeś cienia swego domu Który na zawsze z oczu znikł W paryskim zgiełku wśród bulwarów Pod skwarnym niebem elizejskich pól Słyszałem nieraz dźwięk znajomy Choć nierealny jak ze snu

Chciało się Zosi jagódek Kupić ich za co nie miała Jaś ich miał pełen ogródek Ale go prosić nie śmiała

Ref. Tu jest twoje miejsce, Tu masz swój ciasny ale własny kąt Tu jest twoje miejsce Tu jest twój dom W najdalszym kącie tego świata, dokąd cię rzucił twój wędrowny los, tęskniłeś zawsze do tej ziemi, na której nigdy nie brak trosk. I tak jest zawsze i tak być musi bo tylko jeden mamy w życiu dom Dokąd się wraca gdy w potrzebie Nawet z najdalszych świata stron Ref. Tu jest twoje miejsce, Tu masz swój ciasny ale własny kąt Tu jest twoje miejsce, Tu jest twój dom

33

Wnet sobie sposób znalazła Rankiem się z chatki wyrwała Cicho przez płotek przelazła Jasiowi wiśnie objadła Poznał się Jasio na szkodzie Wróble to mówił zrobiły Postawił strachy w ogrodzie Nie będą odtąd gościły Zosia się strachów nie bała Szczęśliwie płotek przebyła Z swojej się sztuki naśmiała I nową szkodę zrobiła Ale się Jasio domyślał Co to za ptaszek tak śmiały Nowe sidełka przemyślał I nieźle mu się udały Na miejscu tyczki złamanej

34

Cicho pod drzewem sam staje Wziął na się stare łachmany I niby stracha udawał Zosia swym dawnym zwyczajem Z cicha gałązki nagina A tuś mi hultaju! Złapaną była dziewczyna I tak jak słuszność kazała Karał złodzieja przy szkodzie Z początku Zosia płakała Potem umilkła przy zgodzie

Chleb i sól Myślałem, że to będzie wielki bal Już kalendarz czas mi skradł Ty włożyłaś suknię białą Ja garnitur i się stało I się stało, to co miało się stać. Tam gości nas wita wielki tłum i podają nam chleb i sól Sto lat życia nam winszują I za zdrowie nasze piją I się bawią, i się bawią całą noc. Ten chleb jest twój i mój na całe życie już Będziemy dzielić się nim Bo cóż nasz los tak bardzo chciał Witamy was chlebem i solą i dajemy go wam na nową drogę życia. Nieście go z czcią, szacunkiem i nigdy, nigdy go wam nie zabrakło. Od tej pory już minął prawie rok Wciąż kłopotów przybywa i trosk. Lecz ten chleb i sól nas trzyma

35

36

I ten dzień nam przypomina, który wspólnie uwiliśmy tak.

Chłopaki nie płaczą Mówisz życie jak cukierek Gorzkie jest czasami Mówisz panna zostawiła Kumple dawno cię olali Ale nie bój nic - minie jakiś czas Poczuj chłodny świt, wszystko przejdzie ci Uuh, chłopaki Uuh, nie płaczą Nie masz kaski - odpuść sobie Jutro przecież też jest dzień Może kiedyś ci pomogę Może ty nie wystawisz mnie Ale nie bój nic - minie jakiś czas Poczuj chłodny świt, wszystko przejdzie ci Uuh, chłopaki Uuh, nie płaczą Mówisz życie jak cukierek Gorzkie jest czasami Mówisz panna zostawiła Kumple dawno cię olali Ale nie bój nic - minie jakiś czas Poczuj chłodny świt, wszystko przejdzie ci

37

38

Chodź, Marysiu, na pieszczoty

Uuh, chłopaki Uuh, nie płaczą Nie masz kaski - odpuść sobie Jutro przecież też jest dzień Może kiedyś ci pomogę Może ty nie wystawisz mnie Uuh, chłopaki Uuh, nie płaczą

Każdy człowiek wiosną ma kłopoty, Bo się wtedy burzyć krew zaczyna. I na figle wielką ma ochotę Gdy pod bokiem jest dziewczyna fest. Chodź, Marysiu, na pieszczoty! Tam, gdzie szumi gęsty las, Nikt tam nie zobaczy nas. Wiem, że nie brak ci ochoty, Więc wesoło zejdzie nam We dwójkę czas. Ty z chabrów oczy masz I włosów połysk złoty. Marysiu, gdybym mógł, To bym cię łyżką jadł. Chodź, Marysiu, na pieszczoty! Cóż bez ciebie dla mnie Znaczy cały świat. W lecie człowiek dosyć ma spiekoty I żłopania piwa dla ochłody. Gdy po uszy miejskiej mam duchoty Biorę Maryś na jagody w las. Chodź, Marysiu, na pieszczoty...

39

40

Gdy nadejdzie wreszcie jesień złota Na prawdziwka wezmę ją do lasu. Po sezonie mija mi ochota W zimie wiele ambarasu z nią! Chodź, Marysiu, na pieszczoty...

Cicha woda brzegi rwie Płynął strumyk przez zielony las, a przy brzegu leżał stukilowy głaz. Płynął strumyk, minął jakiś czas, stukilowy głaz gdzieś zginął, strumyk płynie tak jak płynął. Cicha woda brzegi rwie, Nie wiesz nawet jak i gdzie, Nie zdążysz nawet zabezpieczyć się, Bo nie zna nikt metody, by się ustrzec cichej wody. Cicha woda brzegi rwie, w jaki sposób, kto to wie? Ma rację, że tak powiem, To przysłowie: „Cicha woda brzegi rwie." Szła dziewczyna przez zielony las, Popatrzyła na mnie tylko jeden raz. Popatrzyła, minął jakiś czas, lecz widocznie jej uroda Była jak ta cicha woda. Cicha woda brzegi rwie, … Płynął strumyk przez zielony las, skończył się już dla mnie kawalerski czas, teraz tylko czasem – proszę was – Kiedy żona mnie nie słyszy, śpiewam sobie jak najciszej. Cicha woda brzegi rwie, …

41

42

Córko rybaka

Cyganeczka

1. Gdy księżyc świecił na niebie do ciebie Poczułem miłość, co przyszła jak wiatr Me serce było w gorącej potrzebie, Córką rybaka ty byłaś, ja góral z Tatr Jelenie gdzieś nad jeziorem sennie ryczały Ryby w jeziorze już poszły dawno spać Rzekłaś wtedy do mnie: mój mały Cóż ci mogę w tę parną mazurską noc dać?

Z tamtej strony Wisły Cyganeczka tonie gdybym miał łódeczkę popłynąłbym do niej.

ref. Córko rybaka, mazura z Mazur Popatrz jaki na jeziorze wody glazur Daj mi swe usta, weź mnie w ramiona Niech się przekonam ile słodyczy jest w słowie: Ilona

Pieniędzy nie miała ani czym zapłacić musiała, musiała swój wianeczek stracić.

2. Lato minęło lecz uczucie ogniem płonie Choć odległość dziś tak wielka dzieli nas Ciągle czuje na mym ciele twoje dwie dłonie W uszach moich szumi woda, szemrze las Zakopane ciągle śniegiem zasypane A ty piszesz: na jeziorze gruba kra Przesyłasz całuski i dwie rybie łuski Zima minie, lato złączy serca dwa

Nie mam ja łódeczki ani wiosełeczka utonie, utonie moja Cyganeczka. Przewieź mnie oj przewieź przewodniku młody a ja ci zapłacę z tamtej strony wody.

Wianek utraciła gorzko zapłakała lepiej żeby była przewoźnika nie znała. Nad błękitnym nurtem dziewczyna siedziała i o swoim wianku ciągle rozmyślała. Z tamtej strony Wisły kukułeczka kuka chodzi stary Cygan Cyganeczki szuka. Popłynąłbym do niej przez te modre fale nurt wody ją zabrał nie ujrzę jej wcale. Wisła jest głęboka fale ją porwały więcej Cyganeczki już nam nie oddały.

43

44

Czarne konie

Czarny Alibaba

Czarne konie me, co pędzicie w dal, Zatrzymajcie się, jesteście jak ja (prr)

Alibaba - Arab z bajki nie chce wina ani fajki, Alibaba śpi, choć gra muzyczka. Alibaba chrapie w barze, choć Arlekin tańczyć każe, Chociaż prosi go w tę noc księżniczka:

Eh te czarne konie, Konie me szalone. Eh te czarne konie, Pędzą wciąż... x2

Obudź się, czarny Alibabo, Zdmuchnij z brody resztkę snu, Obudź się, czarny Alibabo, zatańcz ze mną Tam i tu, i tam, i tu.

Ajj ne, ne Aj ne, ne, Aj ne, ne ne, ne, ne One pędzą wciąż, ja zostałem tu. Ja zostałem tuu i jestem sam. Eh te czarne konie, Konie me szalone. Eh te czarne konie, Pędzą gdzieś... x2

Obudź się, czarny Alibabo, razem dobrze będzie nam, Obudź się, czarny Alibabo, zatańcz ze mną Tu i tam, i tu, i tam. Półksiężyc już na niebie zgasł I słychać ptaków gwizd. Kto zatrzyma czas? Tylko twist, twist, twist!

Ajj ne, ne Aj ne, ne,

Obudź się, czarny Alibabo Zdmuchnij z brody resztkę snu,

45

46

Obudź się, czarny Alibabo, zatańcz ze mną Tam i tu, i tam, i tu.

Czarownica Czarownica 1. Malowane na niebiesko okiennice, słoneczniki wyglądają na ulicę, na podwórku kundel biały, pręży się jak bury kot. A twe oczy tak się śmiały, bo patrzyłaś mi wprost.

Obudź się, czarny Alibabo, razem dobrze będzie nam, Obudź się, czarny Alibabo, zatańcz ze mną Tu i tam, i tu, i tam. Wtem księżniczka znika blada Już skończona maskarada, Na ulicy śnieg i wicher śwista. Ali Baba w kapociku bez czterdziestu rozbójników Idzie sobie w świat i gwiżdże twista. Obudź się, czarny Alibabo...

I wróżyłaś z mojej ręki nie pytałaś, Wody dałaś, chleba dałaś, miodu dałaś. Znad wioseczki mnie wywiodłaś między drzewa, i zaczęłaś moją rzewną piosnkę śpiewać. Ref. Rzeki przepłynąłem, góry pokonałem, Wielkim lasem szedłem nocy nie przespałem, Żeby ciebie spotkać w małym końcu świata, Żeby z tobą zostać na calutkie lata. 2. Powiadają przyjaciele, że za górą, Powiadają przyjaciele, że za rzeką, Mieszka piękna lica co mi wróży z kart, To nie żadna czarownica to jest tylko żart. Czemu oni twoich czarów tak się bali, Czemu oni czarownicą cię nazwali. Czemu oni nie widzieli twej urody. Czemu oni nie płynęli przez te wody (tak jak ja).

47

48

Czekolada Pochodzę z domu z zasadami nie miałem nigdy randez vous na spacer zawsze z rodzicami chodziłem tam i tu

A ja nie chcę czekolady, chcę by miłość dał mi ktoś żeby zabrał mnie od mamy, bo tych słodyczy mam już dość

O pójściu samym nie ma mowy o flircie ani mi się śni codziennie blok czekoladowy mama na deser daje mi A ja nie chcę czekolady, chcę by miłość dał mi ktoś żeby zabrał mnie od mamy, bo tych słodyczy mam już dość Raz były moje urodziny ech, nie zapomnę tego dnia zebrał się cały krąg rodzinny i każdy prezent dla mnie miał Prezentów się zebrało wiele czekoladowy cały stos a ja się tak zdenerwowałem i zawołałem na cały głos

49

50

Czerwona jarzębina

Czerwona róża

1. Czerwona jarzębina szumiała, gdy ujrzałem cię, Pod czerwoną jarzębiną, stałaś ty obok mnie.

1. Czerwona róża, biały kwiat Czerwona róża, biały kwiat Wędruj harcerko, harcerko wędruj, Wędruj harcerko ze mną w świat.

Ref. Jak czerwona, czerwona jarzębina Stałaś obok mnie Pod czerwoną, czerwoną jarzębiną Całowałem cię

2. Zawędrowali w ciemny las (bis) Tutaj harcerko, harcerko wędruj, Tutaj harcerko obóz nasz.

2. Pod czerwoną jarzębiną, mile nam mijał czas, Jej zielone małe listki czule wciąż tuliły nas.

3. A kto nas tutaj obudzi? (bis) Kiedy daleko, daleko kiedy, kiedy daleko od ludzi.

3. Aż jesień przekreśliła spędzone razem chwile te, Czerwona jarzębina zaczęła gubić listki swe. Ref. Zapłakała czerwona jarzębina Przepraszając nas Mówiąc, że kiedy, że kiedy przyjdzie wiosna, będzie tulić nas. -Wiosna! Przyjdź czekamy na ciebie! Jak czerwona, czerwona jarzębina...

51

4. Obudzi nas tu ptaszyna (bis) kiedy wybije, wybije kiedy, kiedy wybije godzina. 5. Godzina bije raz, dwa, trzy (bis) Wstawaj harcerko, harcerko wstawaj, Wstawaj harcerko do pracy. 6. Harcerka wstawać nie chciała (bis) ale rozkazu, rozkazu ale, ale rozkazu słuchała.

52

Z tej piosenki morał moje miłe Panie figury Wam nie da po schodach bieganie.

Czerwone erwone i bure Hej tam za gorecką, hej tam za doliną ożenił się gruby z chudzieńką dziewczyną. Zamieszkali razem w wielgachnej stodole, lecz on spał na górze a ona na dole.

Czerwone i bure.....

Czerwone i bure i bure choć ze mną na górę na górę jeśli nam się uda porobimy cuda. Czerwone i bure i bure choć ze mną na górę na górę jeśli nam się uda będą cuda, hej! Minął miesiąc jeden, drugi zaraz minie nudzi się grubemu, nudzi się chudzinie. Czerwone słoneczko zachodzi za gorę z nudów obydwoje maja myśli bure. Czerwone i bure..... Prędko płynie życie, już po trzech miesiącach chudzina grubego przestała odtrącać. Czerwona na licach mając myśli bure biegała po schodach co miesiąc na górę. Czerwone i bure..... Biegała po schodkach do grubego chuda lecz nie minął roczek zrobiła się gruba.

53

54

Czerwone jagody

Czerwone wino

Czerwone jagody wpadają do wody powiadają ludzie, że nie mam urody Choć urody nie mam, ale serce dobre, Za pana nie pójdę, byle kogo nie chcę.

Znają nas knajpki i koty w zaułkach Letnią nocą lubimy włóczyć się Zgubić nas łatwo i łatwo odszukać Śmiech przed nami biegnie i gitary dźwięk

Urodo, urodo, gdybym ciebie miała Dostałabym chłopca jakiego bym chciała Ale, że mnie Pan Bóg urodą nie skarał, Wezmę sobie chłopca, co się o mnie stara.

Już późno A nam się wcale nie chce spać Wysoka północ Zegarów biciem wita nas Znów dzień przeminął Dał może mniej, niż mógłby dać Czerwone wino Będziemy pili aż do dna

Raz mi matuś rzekła - córus moja droga, przecież masz majątek na co ci uroda. Majątku nie mają , lecz mają urodę, Tam się chłopcy schodzą jak po żywą wodę.

Nasze piosenki zbierane z ulicy Maja wszystko, co nam przynosi dzień Szczyptę radości, kropelkę goryczy Wiele barw miłości i zawodu cień

Powiadają ludzie, że ja malowana A ja u mamusi dobrze wychowana Od miedzy do miedzy jarzębinę sadzą Jeszczem nie urosła już się o mnie wadzą

Już późno A nam się wcale nie chce spać Wysoka północ Pod nogi rzuca tyle gwiazd Znów dzień przeminął Nie wszystkim los wygrany padł Czerwone wino Będziemy pili aż do dna

Stworzył Pan Bóg raka, żeby tyłem chodził, Stworzył i chłopaka, żeby panny zwodził, Stworzył i kukułkę, żeby nam kukała, Stworzył i dziewczynę, by się z chłopców śmiała.

Znają nas knajpki i koty w zaułkach Letnią nocą lubimy włóczyć się Zgubić nas łatwo i łatwo odszukać Śmiech przed nami biegnie i gitary dźwięk Już późno A nam się wcale nie chce spać

55

56

Wysoka północ Pod nogi rzuca tyle gwiazd Znów dzień przeminął Nie wszystkim los wygrany padł Czerwone wino Będziemy pili aż po brzask Już późno A nam ta noc nie daje spać Wysoka północ Cygańska droga wiedzie nas Znów dzień przeminął Nie wszystkim jutro szczęście da Czerwone wino Będziemy pili aż do dna

Czerwony kapturek Szła dziewczynka bardzo mała przez ciemny las. Czerwony kapturek miała, czerwony pas. A za pasem kolta, w małej rączce „sporta”, Do babuni szła uderzyć sobie w gaz. Ptaszki w górze przelatują i szumi bór, A motylki podśpiewują i nie ma chmur. Słonka jasno świeci, w górze bocian leci I żubrówką się obżera stary żubr. Wtem zza krzaka wilk wyskoczy i krzyczy – stój! I za chwilę krwią się broczy kudłaty zbój. A dziewczynka mała broń repetowała, Poprawiając zakurzony ludowy strój. Z tej piosenki morał taki: gdy jesteś sam, Nie zaczepiaj nigdy w lesie samotnych dam. Kiedyś taka mała sama się oddała I już teraz z naszym zdrowiem wieczny kram. Kiedyś taka mała sama się oddała – Mamy teraz Wassermana dodatni znak.

57

58

Cztery razy po dwa razy Czy normalna zwykła ciocia, może dawać jak ta kocia Ależ owszem czemu nie, cioci też należy się Cztery razy po dwa razy, osiem razy raz po raz O północy ze dwa razy i nad ranem jeszcze raz Czy normalny podchorąży, może być przyczyną ciąży Ależ owszem czemu nie jemu też należy się

trudem Oj niestety, oj nie, nie on w stołówce żywi się Czy normalny zdrowy byk, może z krówką cyk, cyk, cyk Ależ owszem czemu nie, jemu też należy się Czy normalny zwykły śledź, może z flądrą dzieci mieć Ależ owszem czemu nie, jemu też należy się Czy dziewczyna z zawodówki, może dawać za dwie stówki Ależ owszem czemu nie, nawet stówka przyda się

Czy normalnej zwykłej pannie można zrobić dziecko w wannie Ależ owszem czemu nie, pannie też należy się.

Czy normalny zdrowy zając może zgwałcić uciekając ależ tak czemu nie i.t.d.

Czy normalna zdrowa rybka może zgwałcić wielorybka Ależ owszem czemu nie, rybce też należy się.

Czy normalna zwykła mucha może zgwałcić karalucha ależ tak czemu nie muszce tez należy się

Czy normalny facet z bródką, może zostać prostytutką Ależ owszem czemu nie, jemu też należy się. Czy normalny facet z wąsem, może zostać dziś alfonsem Ależ owszem czemu nie, jemu też należy się. Każdy rolnik postępowy, sam zapładnia swoje krowy Każda krowa postępowa, rolnikowi dać gotowa. Czy normalny zdrowy student, może raz w tygodniu z

59

60

Czy będzie Ci ze mną dobrze

Czy chciała by Pani Pani

1. Staję o poranku, patrzę wciąż po ganku Wszystko spływa w strugach łez Pomyślałam sobie: ja to samo zrobię Rozmazałam się jak deszcz. Wyszłam na ulicę, z nudów prawie krzyczę Sama nie wiem czego chcę Nagle ktoś podchodzi, w samym centrum Łodzi I bezczelnie pyta mnie:

1.Czy chciała by pani murzyna Murzyna, murzyna ach nie Bo murzyn z Afryki to kocha jak dziki Murzyna, murzyna ach nie 2.Czy chciała by pani Chińczyka Chińczyka, chińczyka ach nie Bo Chińczyk to zdrajca i żółte ma jajca Chińczyka, Chińczyka ach nie 3.Czy chciała by pani Ruskiego Ruskiego, ruskiego ach nie Bo Rusek z kołchozu , ma dyszel od wozu Ruskiego, Ruskiego ach nie 4.Czy chciała by pani Araba Araba, araba ach nie Bo Arab to pedał, zaraz by mnie sprzedał 5.Czy chciała by pani Anglika Anglika, anglika ach nie Bo Anglik flegmatyk , ma kuśkę jak patyk Anglika, anglika ach nie 6.Czy chciała by pani Francuza Francuza, francuza ach nie Bo Francuz jak liże to bolą go krzyże Francuza, francuza ach nie 7.Czy chciała by pani Polaka Polaka, Polaka ach tak

Ref. Czy będzie ci ze mną dobrze? Czy będzie ci ze mną źle? Czy będzie ci ze mną lepiej lub gorzej - może spróbować chcesz? 2. Nie wiem chyba śniłam, ale się zgodziłam Od tej pory minął rok Choć się dobrze znamy, nadal się kochamy Myślę o nim dzień i noc. Nie ma co odwlekać, szkoda czas ucieka Któryś musi zrobić ten krok. Jak ci wpadł do oka jakiś fajny chłopak Podejdź i zapytaj go: Ref. Czy będzie ci ze mną......

61

62

Bo Polak w potrzebie przytuli do siebie Polaka, Polaka ach tak

Daj mi tę noc Nie mów nic zabawa trwa, świat się kręci a my z nim Zdarta płyta gra, zapomniany dawno hit Daj mi tę noc tę jedną noc W ciepłych domach troski śpią utrudzone szarym dniem A tu w dłoni druga dłoń i nadzieja w szkle Daj mi tę noc tę jedną noc Tak niewiele trzeba nam żeby bawić się do łez Kolorowe oczy ścian, reflektorów deszcz Zapomnimy jeszcze raz o tym, że nam było źle Na to przecież przyjdzie czas kiedy wstanie dzień Daj mi tę noc tę jedną noc (2x)

63

64

9. Przepijemy naszej babci złote zęby I zrobimy naszej babci d...ziuplę z gęby - jeszcze dziś....

Domek babci 1. Przepijemy naszej babci domek cały, Domek cały, domek mały, I kalosze, i bambosze, i sandały Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś. 2. Przepijemy naszej babci domek śliczny I zrobimy z tego domku dom ... - jeszcze dziś... 3. Przepijemy naszej babci domek cały I ten kurnik co go kury obgdakały - jeszcze dziś...

10. Przepijemy naszej babci wszystko w domu Przepijemy naszą babcię po kryjomu - jeszcze dziś.... 11. Zabierzemy nasza babcię do Krakowa Niech zobaczy kawał świata stara babcia - jeszcze dziś... 12. Przepijemy naszej babci sztuczną szczękę I skończymy wreszcie śpiewać tę piosenkę - jeszcze dziś...

4. Przepijemy naszej babci rower cały I zostaną naszej babci dwa pedały - jeszcze dziś... 5. Przepijemy naszej babci gacie w kratę / 3x Takie duże barchanowe i włochate - jeszcze dziś... 6. Przepijemy naszej babci kredens stary I dywany i nocniczek oraz gary - jeszcze dziś.... 7. Przepijemy naszej babci pieska, kotka, I zostanie naszej babci tylko cnotka - jeszcze dziś... 8. Przepijemy naszej babci szlafrok z łatą Zobaczymy, co staruszka powie na - jeszcze dziś...

65

66

Drink - wiązanka Pytała się pani, pewnego doktora czy lepiej jest z rana, czy lepiej z wieczora? dobrze jest z wieczora, by się dobrze spało a z rana poprawić, by się pamiętało Wszystkie rybki śpią w jeziorze, plum, plum, plum, plum, Moja stara spać nie może, plum, plum, plum, plum, plum, Ej Ty stary nie kręć gitary, ciu ralla, ciu ralla laj nie zawracaj kontramary, ciu ralla, ciu ralla laj

Pij, pij, pij bracie pij, na starość torba i kij pij, pij w wieczór i w noc, bo wkrótce stracisz swą moc Troski i smutki odpędzi Ci precz, marzeń rozsnuje Ci nić być albo nie być Hamleta to rzecz,a naszą dewizą jest: "PIJ" Przepijemy naszej babci domek mały, domek mały i kalosze i bambosze i sandały jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś Co wypijem to dla Nas, bo za sto lat nie będzie Nas co użyjem to dla Nas, bo za sto lat nie będzie Nas.

Przy kawie i świetnym likierze rozkosznie upływa nam czas po ósmym kieliszku dość szczerze na sali zaśpiewa gdzieś bas Ten jeszcze jeden raz, nie zaszkodzi Ci ach! możesz wierzyć mi że: nie zaszkodzi ten jeszcze jeden raz nie daj prosić się bo to nie ładnie jest fee.. Alkohol to zguba ludzkości takiego już zdania jest świat i źródłem nieszczęścia, przykrości co gnębi swą ludzkość od lat Przyznaję, lecz też ma plus wielki bo wśród znojów i szarych dni niejeden gość na dno butelki zagląda by ukoić łzy

67

68

Dwanaście listeczków Dwanaście listeczków przy tej białej róży Dwanaście aniołków, dwanaście aniołków Tobie dzisiaj służy. Dwanaście aniołków, dwanaście aniołków Tobie dzisiaj służy.

żeby nikt nie wiedział. A ja bym tak chciała, a ja bym tak chciała żeby nikt nie wiedział.

Dałam Panu rączkę. Ksiądz dał mi obrączkę Zalałam się łzami, zalałam się łzami przed jego oczami. Zalałam się łzami, zalałam się łzami przed jego oczami. O wianku wianeczku z białych róż narwany Bardziej ci mi go żal, bardziej ci mi go żal niż rodzonej mamy. Bardziej ci mi go żal, bardziej ci mi go żal niż rodzonej mamy. Bo z mamą rodzoną nie będę mieszkała Tylko z tobą Jasiu, tylko z tobą Jasiu bom ci ślubowała. Tylko z tobą Jasiu, tylko z tobą Jasiu bom ci ślubowała. Dałabym ci buzi. Ale byś powiedział A ja bym tak chciała, a ja bym tak chciała

69

70

Dziś do Ciebie Ciebie przyjść nie mogę Dziś do ciebie przyjść nie mogę, zaraz idę w nocy mrok, nie wyglądaj za mną oknem, w mgle utonie próżno wzrok. Po cóż ci, kochanie, wiedzieć, że do lasu idę spać. Dłużej tu nie mogę siedzieć, na mnie czeka leśna brać.

Gdy nie wrócę, niechaj z wiosną rolę moją sieje brat. Kości moje mchem porosną i użyźnią ziemi szmat. W pole wyjdź pewnego ranka, na snop żyta dłonie złóż i ucałuj jak kochanka, ja żyć będę w kłosach zbóż.

Księżyc zaszedł hen, za lasem, we wsi gdzieś szczekają psy, a nie pomyśl sobie czasem, że do innej tęskno mi. Kiedy wrócę znów do ciebie, może w dzień ,a może w noc, dobrze będzie nam jak w niebie, pocałunków dasz mi moc,

71

72

Fajduli

Furman

1. Każda ładna ……………… fajduli, fajduli, faj Ma fartuszek po kolanka fajduli, fajduli, faj /bis/

Wszystkich dziś ciekawość budzi, Kto jest najszczęśliwszym z ludzi. A ja mówię, że nad pana najszczęśliwszy los furmana.

2. A spódniczkę jeszcze wyżej /.../ Żeby chłopcom było bliżej

Hej wio! hejta wio! Hejta stary, młody jary! Hej wio! hejta wio! Hejta, wiśta, prrrr!

3. A gdy idzie do kościoła /.../ Pełno chłopców dookoła 4. Na jednego zerknie oczkiem /.../ A drugiego trąci boczkiem

Gdy z kozła kieruję konie, jestem jakby król na tronie. Tam gdzie zechcę, szkapy idą czy to koczem, czy to bidą. Hej wio!.....

5. Z trzecim pójdzie do kawiarni /.../ Z czwartym pójdzie do sypialni 6. A piątemu da buziaka /.../ A szóstemu da kopniaka 7. Każda ładna ……………… /.../ Ma fartuszek nie ma wianka

Tylko jedna ta różnica: sprawiedliwy jest woźnica. Choć na konia jarzmo wkłada, jednak nim sumienie włada. Hej wio!...... Lecz wy, którym rząd oddany, bierzcie za przykład furmany. Wam to należy miarkować, jak podwładnymi kierować. Hej wio!........ Gdybyś koniom nie dał paszy, tylko je biczyskiem straszył, Wtedy próżna twa mitręga, sam do wozu się zaprzęgaj!

73

74

Gdybym miał gitarę

Hej wio!......... Koń nie prosi i nie pyta, ale twarde ma kopyta I jak wierzgnie to się zdarza, że dosięgnie gospodarza. Hej wio!......... Gdy tak sobie drogą jedziem, ja na koźle, koń na przedzie, Śpiewam piosnkę tę po drodze gospodarzom ku przestrodze.

Gdybym miał gitarę, to bym na niej grał, opowiedziałbym o swej miłości, którą przeżyłem sam. A co? A wszystko te czarne oczy, gdybym ja je miał, za te czarne cudne oczęta serce, duszę bym dał. Fajki ja nie palę, wódki nie piję, ale z żalu, żalu wielkiego ledwie co żyję.

Hej wio!........... Baczcie pilnie, konie moje, bo na drodze są wyboje. Kary, siwy niech pamięta mijać doły, jechać stępa. Hej wio!........... Zapamiętaj taki-siaki, coś się dobrze dał we znaki: Choćbyś koniom cukier dawał, już nie weźmiesz ich na kawał!

75

A co? A wszystko te czarne oczy, … Ludzie mówią głupi, po coś ty ją brał, po coś to dziewczę czarne, figlarne mocno pokochał. A co? A wszystko te czarne oczy, …

76

Gdzie się podziały tamte prywatki

Gdzieżeś to bywał

1. Gdzie się podziały tamte prywatki niezapomniane, Elvis, Sedaka, Spidi Gonzales albo Dajana. Podpal to wino a w ręku kwiaty, wieczór, bambino i ty. Same przeboje Czerwonych Gitar, tak bardzo chciało się żyć.

Gdzieżeś to bywał, Czarny baranie? Czarny baranie? We młynie, we młynie, Mościwy panie.

Ref. Gdzie się podziały tamte prywatki, gdzie te dziewczyny, gdzie tamten świat. Gdzie się podziały nasze wspomnienia, tamtych szalonych, wspaniałych lat. 2. Rodzina w kinie na drugim seansie, już z nudów ziewa, Tutaj Paul Anka, Stonsi, Bitelsi, Cliff Richard śpiewa. Tuż przed maturą kwitły kasztany, żyło się tak jak we śnie, gdzie te prywatki niezapomniane, czy jeszcze pamiętasz mnie.

Cóżeś tam robił, Czarny baranie? Czarny baranie? Mełł mąkę, mełł mąkę, Mościwy panie. Cóżeś tam jadł, Czarny baranie? Czarny baranie? Kluseczki z miseczki, Mościwy panie. Cóżeś tam pijał, Czarny baranie? Czarny baranie? Miodeczek i mleczko, Mościwy panie. Jak cię tam bili, Czarny baranie? Czarny baranie? Łup cup, cup, łup cup, cup, Mościwy panie. Jakżeś tam beczał,

77

78

Czarny baranie? Czarny baranie? Mek, mek, mek, mek mek, mek, Mościwy panie. Jakżeś uciekał, Czarny baranie? Czarny baranie? Hop Sasa do lasa, Mościwy panie.

Głęboka studzienka 1. Głęboka studzienka, głęboko kopana, A przy niej Kasieńka jak wymalowana. 2. Przy studzience stała, wodę nabierała, O swoim Jasieńku kochanku myślała. 3. Głęboka studzienka czy mam do cię skoczyć, Za moim Jasieńkiem co ma czarne oczy. 4. Gdybym cię Jasieńku, w wodzie zobaczyła, To bym ja za tobą do wody skoczyła. 5. Naprzód bym wrzuciła ten biały wianeczek, Com tobie uwiła ze samych różyczek. 6. Ale ja nie wskoczę bo jest za głęboka, Daleko jest do dna i zimna tam woda. 7. Ucałuję listek szeroki, dębowy, Razem z pozdrowieniem wrzucę, go do wody. 8. Zanieść go studzienko do Jasieńka mego, Pozdrów go ode mnie - ja czekam na niego.

79

80

Gorzałka zawsze dobra jest Gorzałka zawsze dobra jest, gorzałka zawsze dobra jest Bo ją piją gospodarze i sprzedają za nią zboże; Gorzałka zawsze dobra jest Bo ją piją gospodarze i sprzedają za nią zboże; Gorzałka zawsze dobra jest

Gorzałka zawsze dobra jest Muzykanci ją łykają, jak popiją lepiej grają; Gorzałka zawsze dobra jest

Gorzałka zawsze dobra jest, gorzałka zawsze dobra jest Bo chłopaki ją pijają, jak popiją, to kochają; Gorzałka zawsze dobra jest Bo chłopaki ją pijają, jak popiją, to kochają; gorzałka zawsze dobra jest Gorzałka zawsze dobra jest, gorzałka zawsze dobra jest Bo ją pije stara babka, jak popije, hop do dziadka; Gorzałka zawsze dobra jest Bo ją pije stara babka, jak popije, hop do dziadka; Gorzałka zawsze dobra jest Gorzałka zawsze dobra jest, gorzałka zawsze dobra jest Bo ją piją tez artyści bo gorzałka gardło czyści; Gorzałka zawsze dobra jest Bo ją piją tez artyści bo gorzałka gardło czyści; Gorzałka zawsze dobra jest Gorzałka zawsze dobra jest, gorzałka zawsze dobra jest Muzykanci ją łykają, jak popiją lepiej grają;

81

82

Gorzka wódka

Hahary

Gorzka wódka, gorzka wódka, trzeba ją osłodzić, Młody Młodą pocałuje, nie będzie im szkodzić

1. Stare baby powiadały, że Hahary wyzdychały

Gorzka wódka, gorzka wódka, trzeba ją osłodzić, Świadek świadkową pocałuje, nie będzie im szkodzić

Ref. A Hahary żyją i gorzołe piją Z góry spoglądają, wszystkich w nosie mają 2. A mój dziadek był fryzjerem golił ludzi glanc papierem 3.Moja ciocia z Ciechocinka robi siusiu co godzinka 4.Co godzinka, co momencik, bo mom mały instrumencik 5. Jedna baba drugiej babie wsadziła do oka grabie 6. Baba krzyczy, baba wrzeszczy a grabisko w oku trzeszczy 7. Jak jej grabie wyciągali to jej oko rozerwali 8. A mój wujek był górnikiem kopoł węgiel scyzorykiem

83

84

Hawaj

9. Nasypali babci soli niech się babcia odpinkoli

Pośród gór Hawaji, jest piękny kraj jest kraj jak raj. Tam dziewczę jak ze snu, w miłosnym śnie, szeptało mu: Hawaj jest piękny, Hawaj uroczy Hawaju powiedz mi, czy kochasz mnie Smutku nie znali, bo się kochali, I Hawaj kochał ja, a ona go. Pośród gór Hawaji, jest piękny kraj, Jest kraj jak raj. Wśród tropikalnych drzew dobiega wciąż miłości śpiew: Hawaj jest piękny...

85

86

Hej bystra woda

Hej wesele!

Hej bystra woda. bystra wodziczka, pytało dziewczę o Janicka. Hej lesie ciemny, wirsku zielony, Ka mój Janicek umilony?

Głos kapeli gdzieś z daleka wiatr przywiewa. Dźwięk harmonii niosło echo śpiewnie tak. Młodej Parze gości tłum, sto lat odśpiewał. Jakie życie Młodym los przekorny da?

Hej mój Janicku, miły Janicku, nie chodź po orawskim chodnicku. Hej dość ty żeś już nagnał łowiecek, ostań przy dziewczynie kolkowiecek!

Wesele! Hej wesele, hej wesele, tańcowało. I grało i śpiewało ile tchu. Dla tego weseliska było ziemi mało I nawet nieba mało było mu. Dla tego weseliska było ziemi mało I nawet nieba mało było mu.

Hej powiadali, hej powiadali, hej ze Janicka porąbali. Hej porąbali go Orawiany, hej za łowiecki, za barany. Hej dziewce szlocha, hej dziewce płacze: już ze Janicka nie obace. U orawskiego zamecku ściany Leży Janicek porubany. Hej Madziar pije, hej Madziar płaci, Hej u Madziara placom dzieci, Hej placom dzieci, hej płace żona, Hej że Madziara nima doma. Hej dolom, dolom, od skalnych Tater Hej poświstuje halny wiater, Hej poświstuje, hej ciska bidom, Hej po dolinach chłopcy idom.

87

Pannie pięknie było w wianku i w welonie. Dziś obrączki połączyły losy dwa. Ksiądz zaś stułą i przysięgą związał dłonie, Więc kapela niech wesoło dzisiaj gra. Wesele! Hej wesele, hej wesele, tańcowało. I grało i śpiewało ile tchu. Dla tego weseliska było ziemi mało I nawet nieba mało było mu. Dla tego weseliska było ziemi mało I nawet nieba mało było mu.

88

Wesele! Hej wesele, hej wesele, tańcowało. I grało i śpiewało ile tchu. Dla tego weseliska było ziemi mało I nawet nieba mało było mu. Dla tego weseliska było ziemi mało I nawet nieba mało było mu.

Hej z góry, z góry Hej z góry, z góry jadą Mazury hej z góry, z góry jadą Mazury jedzie, jedzie Mazureczek wiezie, wiezie mój wianeczek – rozmarynowy /x2 Przyjechał w nocy koło północy, przyjechał w nocy koło północy. puka , stuka w okieneczko Otwórz, otwórz panieneczko koniom wody daj. /x2 Jakże ja mam wstać, koniom wody dać, zimna, zimna, zimna rosa, a ja, a ja, a ja bosa, nie mogę wstać. /x2 Mamy się nie bój, wsiadaj na koń mój, mamy się nie bój, wsiadaj na koń mój, pojedziemy w obce kraje tam są inne obyczaje, malowany wóz. /x2 Przez wieś jechali, ludzie gadali, przez wieś jechali, ludzie gadali, cóż to, cóż to za dziewczyna cóż to, cóż to za jedyna jedzie z chłopcami. /x2

89

90

Hej, Sokoły Sokoły

Hej, hej, hej, sokoły...

Hej, tam gdzieś znad czarnej wody, siada na koń ułan młody, czule żegna się z dziewczyną, jeszcze czulej z Ukrainą.

Wina, wina, wina dajcie, a jak umrę pochowajcie na zielonej Ukrainie przy kochanej mej dziewczynie.

Hej, hej, hej, sokoły, A omijajcie góry, lasy, doły, dzwoń, dzwoń, dzwoń, dzwoneczku, mój stepowy skowroneczku, Hej, hej, hej sokoły, A omijajcie góry, lasy, doły, dzwoń, dzwoń, dzwoń, dzwoneczku, mój stepowy dzwoń, dzwoń, dzwoń! Pięknych dziewcząt jest niemało, lecz najwięcej w Ukrainie, tam me serce pozostało, przy kochanej mej dziewczynie. Hej, hej, hej, sokoły... Ona biedna tam została, przepióreczka moja mała, a ja tutaj w obcej stronie, dniem i nocą tęsknię do niej. Hej, hej, hej, sokoły... Żal, żal, za dziewczyną, za zieloną Ukrainą, żal, żal, serce płacze, już jej więcej nie zobaczę

91

92

I jo se tyż musioł

I to i owo

1. Heca, heca, koło pieca ciele mnie pobodło, Matula mnie smarowali, ale nie pomogło. Jakem służył u kowala, uczyłem się dymać, Kowol wylozł na kowolkę, a jo musioł trzymać.

1. Razu pewnego ja się wybrałem, Piękną dzieweczkę ja zapoznałem Z początku miała minę surową, Lecz ja jej rzekłem i to i owo. I to i owo i tu i tam, A co jej rzekłem nie powiem wam.

ref. I jo se tyż musioł, bo mi się poruszoł, Hej mości panowie, kapelusz na głowie. I jo se musiała, bo mi się ruszała, Hej mości panowie, chusteczka na głowie. 2. Rano wstaje, krową daję i ubirom chodoki, Biere koszyk i motyke, ide kopać zimnioki. A jo za nią do pszenicy, a jo za nią do żyta. Bo jo myśloł, że to panna, a to była kobita. 3. Już nie będę tako głupio, jak w zeszłą niedziele: Chłopcy majtki mi ściągali, a jo stała jak ciele. Posłuchajcie tej powieści, posłuchajcie ludzie: Jak se chłopak nie spróbuje, do ślubu nie pójdzie.

2. A ja jej rzekłem miła dzieweczko, Chodź usiądziemy sobie nad rzeczką, Potem pojedziesz łódką sportową I zobaczymy i to i owo. I to i owo i tu i tam, Co zobaczymy nie powiem wam. 3. Ledwie dzieweczka do łódki wsiadła, Ruszyła wiosłem, do wody wpadła, Nogami w górę, a na dół głową, I zobaczyłem i to i owo I to i owo i tu i tam, Co zobaczyłem nie powiem wam. 4. A, że ja byłem chłopak morowy, To wyciągnąłem dzieweczkę z wody, Wszystko mi dała, daję wam słowo, nawet mi dała i to i owo.

93

94

I to i owo i tu i tam, Co mi dała nie powiem wam.

Ja do lasu nie pojadę 1. Ja do lasu nie pojadę, drzewa rąbał nie będę. Tam leśniczy na granicy, siekiereczki pozbędę. La la laj, la la laj, la la la la laj. 2. Ja do lasu nie pojadę, niech przyjadą dworzanie, co na wozy nie zabiorą, to zabiorą na sanie. 3. Ja do lasu nie pojadę, niech tam jedzie tato sam. Niechaj konie wyszykuje, ja przyjadę potem tam. 4. Ja do lasu nie pojadę, bo ja mała chłopczyna drzewo by mnie przywaliło, płakała by dziewczyna.

95

96

Jadą wozy kolorowe Jadą wozy kolorowe taborami Jadą wozy kolorowe wieczorami. Może z liści spadających im powróży wiatr cygański, wierny kompan ich podróży. Zanim ślady wasze mgłami pozasnuwa, opowiedzcie mi, Cyganie, jak tam u was jest! U nas wiele i niewiele, bo w sam raz, u nas czerwień, u nas zieleń, cień i blask, U nas błękit u nas fiolet, u nas dole i niedole, ale zawsze kolorowo jest wśród nas! U nas błękit u nas fiolet, u nas dole i niedole, ale zawsze kolorowo jest wśród nas!

No i pojechałam z nimi na kraj świata, wiatr warkoczem rozplatał i zaplatał, i zbierałam dzikie trefle, leśne piki, i bywałam, gdzie rodziły się muzyki. I odwiedzam z Cyganami chmurne kraje i kolory szarym ludziom darmo daję dziś! Weźcie wiele i niewiele, bo w sam raz, komu czerwień, komu zieleń, cień i blask? Komu fiolet, komu błękit, komu echo tej piosenki, nim odejdzie z Cyganami w czarny las? Komu fiolet, komu błękit, komu echo tej piosenki, nim odejdzie z Cyganami w czarny las?

Jadą wozy kolorowe taborami. Ej, Cyganie, tak bym chciała jechać z wami! Będę sobie mieszkać kątem przy muzyce, będę słuchać opowieści starych skrzypiec. Ciepłem wiatrem wam podszyję stare płótno, co mi dacie, żeby już nie było smutno mi? Damy wiele i niewiele, bo w sam raz, damy czerwień, damy zieleń, cień i blask, damy błękit damy fiolet, damy dole i niedole, ale zawsze kolorowo jest wśród nas! damy błekit damy fiolet, damy dole i niedole, ale zawsze kolorowo jest wśród nas!

97

98

Jak się masz kochanie

Jarzębino czerwona

Piszę list na niebie północ. Miasto śpi. Już bardzo późno Cicho tu i słyszę tylko bicie twego serca Piszę list a to niełatwe. Ale ty, ty umiesz zawsze Z paru słów wyczytać więcej, to co tylko zechcesz

Zapadł cichy wieczór, już ucichł wiatru wiew. Gdzieś w oddali płynie harmonii tęskny śpiew.

Refren: Jak się masz kochanie, jak się masz Powiedz mi, kiedy znowu cię zobaczę Jak się masz kochanie, jak się masz Powiedz mi, co zostało z naszych marzeń Jak się masz kochanie, jak się masz Życzę ci, abyśmy byli razem już Piszę list. Na niebie jasno. Blady świt, już gwiazdy gasną Cicho tu i słyszę tylko bicie twego serca Blady świt jak twoje ręce. Uwierz mi, napiszę więcej Kiedy znów do ciebie wrócą wszystkie moje myśli Refren: Jak się masz kochanie...

Biegnę wąską dróżką, co pośród gór się pnie. Tam pod jarzębiną dwóch chłopców czeka mnie. Jarzębino czerwona, któremu serce mam dać? Jarzębino czerwona, biednemu sercu radź. Jeden dzielny tokarz, a drugi kowal zuch. Cóż mam biedna robić, podoba mi się dwóch. Obaj tacy mili i każdy dzielny zuch. Droga jarzębino, którego wybrać - mów. Jarzębino czerwona, któremu serce mam dać? Jarzębino czerwona, biednemu sercu radź. Tylko jarzębina poradzić może mi. Ja nie mogę wybrać, choć myślę tyle dni, Przeszła wiosna, lato, już jesień zlotem lśni. Już się ze mnie śmieją dziewczęta z całej wsi. Jarzębino czerwona, któremu serce mam dać? Jarzębino czerwona, biednemu sercu radź.

99

100

Jedna baba drugiej babie

Jedzie pociąg z daleka

Jedna baba drugiej babie Wsadziła do oka grabie. Ha, ha, ale żyją i gorzałę piją, z góry spoglądają, wszystko w nosie mają.

1. Nic nie robić, nie mieć zmartwień, chłodne piwko w cieniu pić Leżeć w trawie, liczyć chmury, gołym i wesołym być Nic nie robić, mieć nałogi, bumelować gdzie się da Leniuchować, świat całować, Dobry Panie Pozwól nam

Każda krowa postępowa Rolnikowi dać gotowa. Ha, ha, ale żyją i gorzałę piją, z góry spoglądają, wszystko w nosie mają. A mój dziadek był fryzjerem, golił gości glanz-papierem. Ha, ha, ale żyją i gorzałę piją, z góry spoglądają, wszystko w nosie mają. A mój wujek spod Sosnowca Strącił ręką odrzutowca. Ha, ha, ale żyją i gorzałę piją, z góry spoglądają, wszystko w nosie mają.

Ref. Jedzie pociąg z daleka, na nikogo nie czeka Konduktorze łaskawy, byle nie do Warszawy /Byle nie do Warszawy/ po ref. wstawka jak wstęp 2. Nic nie robić nie mieć zmartwień, chłodne piwko w cieniu pić Leżeć w trawie, liczyć chmury, gołym i wesołym być A prywatnie być blondynem, mieć na głowie włosów las I na łóżku z baldachimem robić coś nie jeden raz Ref. Jedzie... Być ponad to, co nas boli, co ośmiesza tylko nas Wypić z wrogiem beczkę soli, Dobry Panie pozwól nam 3. Nie oglądać Wiadomości, paru gościom krzyknąć: pas Złotej rybce ogryźć ości za to, co przyniosła nam

101

102

Jestem sobie Rzeszowianka

Jesteś szalona

Jestem sobie Rzeszowianka, faj duli, taj duli, faj, mam fartuszek po kolanka, faj duli, faj duli, faj.

I. Miłość odchodzi słyszę znów z Twoich ust Zawsze prawda miała jakiś sens Te dni jak bajka, piękne jak tysiąc róż Ty się śmiałaś zawsze no i cześć

A spódniczkę jeszcze wyżej faj duli, faj duli, faj, żeby chłopcom było bliżej faj duli, faj duli, faj. Kiedy idę do kościoła, faj duli, faj duli, faj, pełno chłopców mam dokoła faj duli. faj duli, faj. Na jednego zerknę oczkiem, faj duli, faj duli, faj, a drugiego tracę boczkiem, faj duli, faj duli, faj. Z trzecim pójdę rwać jabłuszka, faj duli, faj duli, faj, z czwartym pójdę spać do łóżka, faj duli, faj duli, faj. A piątemu dam buziaka, faj duli, faj duli, faj, a szóstemu dam kopniaka, faj duli, faj duli, faj.

REF: Jesteś szalona mówię Ci Zawsze nią byłaś Skończ już wreszcie śnić Nie jesteś aniołem mówię Ci Jesteś szalona II. Na pożegnanie dajesz mi u��miech swój Gdy odchodzisz wszystko burzy się Kochałem Cię i Twe szaleństwa, mocno tak Ty się śmiałaś zawsze no i cześć REF: Jesteś szalona mówię Ci ...

Ludzie mówią że ja mała faj duli, faj duli, faj, a ja chłopcom bym dawała faj duli, faj duli, faj. Każda ładna Rzeszowianka, faj duli, faj duli, faj, ma fartuszek, - nie ma wianka, taj duli, faj duli, faj.

103

104

Jeszcze po kropelce kropelce

Kacaraba

Jeszcze po kropelce, jeszcze po kropelce, póki piwo jest w butelce.

1. Trzynastego maja w piątek, urodziła 5 kociątek Trzeba kupić 5 kołysek, 5 par butów i 5 misek

Pijmy aż do rana, pijmy aż do rana i śpiewajmy: dana, dana. Jeszcze po kropelce, jeszcze po kropelce, póki wino jest w butelce.

Ref. Kacaraba, ola, ola lala, Kacaraba ola la

Pijmy aż do rana, pijmy aż do rana i śpiewajmy: dana, dana. Jeszcze po kropelce, jeszcze po kropelce, póki wódka jest w butelce.

3. Ojców chrzestnych trzeba 5 a w przyszłości 5 zięciów 5 posagów trzeba zebrać, coś ze złota, coś ze srebra.

2. Żadnej straty by nie było, gdyby synów urodziła Każdy dostał by gitarę i na drogę groszy parę

Pijmy aż do rana, pijmy aż do rana i śpiewajmy: dana, dana. Jeszcze po kropelce, jeszcze po kropelce, póki spiryt jest w butelce. Pijmy aż do rana, pijmy aż do rana i śpiewajmy: dana, dana.

105

106

Karolinka

Kawa, kawa, kawa musi być

Poszła Karolinka do Gogolina a Karliczek za nią, a Karliczek za nią z flaszeczką wina.

Kawa, kawa, kawa musi być, jak nie ma kawy, nie ma zabawy. Kawa, kawa, kawa musi być.

Szła do Gogolina, przed się patrzała, ani się na swego synka szykownego nie obejrzała.

Piwo, piwo, piwo musi być, jak nie ma piwa głowa się kiwa. Piwo, piwo, piwo musi być.

Prowadźże mnie dróżko, hen w szeroki świat znajdą tam inszego syneczka miłego co mi będzie rad.

Wino, wino, wino musi być, jak nie ma wina smutna dziewczyna. Wino, wino, wino musi być.

Nie goń mnie Karliczku, czego po mnie chcesz? Jach ci już pedziała nie byda cię chciała Sam to przeca wiesz.

Wódka, wódka, wódka musi być, jak nie ma wódki to rozum krótki. Wódka, wódka, wódka musi być.

Wróć się Karolinko, Bo jadą goście! Jo się już nie wróca, Jo się już nie wróca, Boch jest na moście.

Para młoda, Para musi być, jak nie ma Pary puste puchary. Para młoda, Para musi być.

Wróć się Karolinko, Czemu idziesz precz? Nie odpowiem tobie, po swojemu zrobię To ni twoja rzecz.

Siano, siano, siano musi być, jak nie ma siana nie ma kochania. Siano, siano, siano musi być.

Nie odpowiedziała, synka odbieżała, Oj, okropna rzecz.

107

108

Żona, żona, żona musi być, jak nie ma żony człowiek szalony. Żona, żona, żona musi być. Dziecko, dziecko, dziecko musi być, jak nie ma dziecka pomoc sąsiedzka. Dziecko, dziecko, dziecko musi być. Synek, synek, synek musi być, jak nie ma synka smutna rodzinka. Synek, synek, synek musi być. Córka, córka, córka musi być, jak nie ma córki to do powtórki. Córka, córka, córka musi być.

Klaun, zakochany klaun 1. Zdarzyło się pewnego dnia, Że klaun zakochał się w księżniczce, Nie wiedział jak to jej wyznać miał, Klaun zakochany klaun. Klaun zakochany klaun, On ma takie czułe serce - serduszko, Jest jak rozbity dzban, Klaun zakochany klaun 2. Ach, po cóż ci klaunie było, Ten smutek wszak i ta tęsknota, Bo wiesz że żadna z pięknych dam, Małego klauna nie pokocha. 3. W sercu smutek jest i tęsknota, Bo nikt już klauna nie pokocha, Więc smutny będzie ten nasz klaun, Klaun zakochany klaun.

109

110

Kolorowe jarmarki 1. Kiedy patrzę hen za siebie w tamte lata co minęły, Czasem myślę, co, przegrałem, ile diabli wzięli, Co straciłem z własnej woli, ile przeciw sobie Co wyliczę, to wyliczę, ale zawsze wtedy powiem, Że najbardziej mi żal. ref. Kolorowych jarmarków, Blaszanych zegarków Pierzastych kogucików, Baloników na druciku, Motyli drewnianych, Koników bujanych, Cukrowej waty, I z piernika chaty.

3. Kiedy widzę przez szybę puste haki na tle bieli, Myślę wtedy gdzie wędliny, czy je diabli wzięli? Gdzie zginęli przez te czasy balerony i kiełbasy, Szynki, schaby i rolady? Ale zawsze wam powiem, Że najbardziej mi żal: ref. Pieczonego prosiaka z przedświątecznej wystawy, Bez kolejki schaboszczaka i prawdziwej kawy Rozłożonych na półkach w czekoladzie rodzynek, Ziemniaczanej mąki i bez dewiz szynek

2. Gdy w dzieciństwa wracam strony, dobre chwile przypominam, Mego miasta słyszę dzwony, czy ktoś czas zatrzymał I gdy pytam cicho siebie, czego żal dziś tobie, Co wyliczę, to wyliczę, ale zawsze wtedy powiem, Że najbardziej mi żal.

111

112

Koło mego ogródeczka

Kombinuj dziewczyno

Koło mego ogródeczka zakwitała jabłoneczka

Ref: Kombinuj dziewczyno Nim twe wdzięki przeminą Uśmiechaj się błogo Jeśli chcesz wyjść za maź młodo Kombinuj dziewczyno Nim twe wdzięki przeminą Uśmiechaj się błogo Jeśli chcesz wyjść za mąż młodo

Bielusieńko zakwitała czerwone jabłuszka miała A któż mi je będzie zrywał kiej mi się mój Jaś mój pogniewał Pogniewał się nie wiem o co chodził do mnie nie wiem po co Chodził do mnie całą wiosnę czekał na mnie , aż urosnę Chodził do mnie całe lato dawałam mu buzi za to

Mogę czekać długo na którąś was Ja mam na to czas, ja mam na to czas Jak wytrawne wino Zapamiętaj dziewczyno Im starszy tym lepszy I po soli i po gładzi Ref:

Chodził do mnie całą jesień puszczałam go dziurą przez sień Chodził do mnie całą zimę a teraz z tęsknoty ginę

113

Mam wrodzony talent, urok i gust A ty tylko masz U! Ambicje Widzę wzrok innych kobiet Które mówią o tobie Ze sylikon tanieje Wiążesz z tym nadzieje

114

Komu dzwonią, temu dzwonią

Konik na biegunach

Komu dzwonią, temu dzwonią, Mnie nie dzwoni żaden dzwon Bo takiemu pijakowi Jakie życie taki zgon, zgon, zgon.

1. Za dzień może dwa schodami na strych odejdą z ołowiu żołnierze. Przeminie jak wiatr, uśmiechu twych świat, kolory marzeniom zabierze. Za rok może dwa schodami na strych, za misiem kudłatym poczłapią, beztroskie twe dni i zobaczysz, że jednak wspaniały był on.

Księdza do mnie nie wołajcie, Niech nie robi zbędnych szop, Tylko ty mi przyjacielu Spirytusem głowę skrop, skrop, skrop. W piwnicy mnie pochowajcie, W piwnicy mi kopcie grób I głowę mi obracajcie Tam gdzie jest od beczki szpunt, szpunt, szpunt. W jedną rękę kielich dajcie, W drugą rękę wina dzban I nade mną zaśpiewajcie: Umarł pijak, ale pan, pan, pan.

Ref. Konik, z drzewa koń na biegunach Zwykłą zabawka, mała huśtawka, a rozkołysze, rozbawi. Konik, z drzewa koń na biegunach, Przyjaciel wiosny, uśmiech radosny, każdy powinien go mieć. 2. Kłopotów masz sto i zmartwień masz sto, codziennie ta trwa karuzela. Nie lalka co łka, nie piłka co gra, bez reszty twój czas dziś zabiera. Ulica szeroka, wystawa to tu, na chwilę przystaniesz zdziwiony, Uśmiechnij się więc i zawołaj, jak wtedy, gdy na plecach cię niósł. 3. Radosny to dzień, wspaniały to dzień,

115

116

Wracają z ołowiu żołnierze. Ze strychu stuk, stuk, schodzą aż tu, Wrócili lecz już nie do ciebie. By ktoś miał jak ty, beztroskie znów dni, powrócił przyjaciel ten z wiosny. Dlaczego to każdy już powie, na plecach przyniosłeś go tu.

Krakowianka Jestem sobie krakowianka, Faj duli, faj duli, taj, Mam fartuszek po kolanka, Faj duli, faj duli, faj. A spódniczkę jeszcze wyżej,: Faj duli, faj duli, faj, Żeby chłopcom było bliżej, Faj duli, faj duli, faj. Kiedy idę do kościoła, Faj duli, faj duli, faj, Pełno chłopców za mną woła, Faj duli, faj duli, faj. Na jednego mrugnę oczkiem, Faj duli, faj duli, Taj, A drugiego trącę boczkiem Faj duli, faj duli, faj. Z trzecim pójdę w krakowiaka, Faj duli, faj duli, faj, A czwartemu dam buziaka, Faj duli, faj duli, faj. Z piątym pójdę do kawiarni, Faj duli, faj duli, faj, Z szóstym pójdę do sypialni Faj duli, faj duli, faj. Z siódmym pójdę rwać jabłuszka, Faj duli, faj duli, faj, Z ósmym pójdę spać do łóżka, Faj dufi, faj duli, faj. Ludzie mówią, że ja mała, Faj duli, faj duli, faj. A ja chłopcom bym dawała Faj duli, faj duli, faj. Jestem sobie krakowianka, Faj duli, faj duli, faj, Mam fartuszek, nie mam wianka, Faj duli, faj duli, faj. Wianka wkładać już nie muszę, faj duli... I majteczek pod fartuszek, faj duli... Dla każdego zamiast wianka, faj, duli... Pod fartuszkiem niespodzianka, faj duli... Pod fartuszkiem niespodzianka, faj duli... Na życzenie pana Janka, faj duli... Pod fartuszkiem jest koteczka, faj duli...

117

118

W sam raz dla mego Władeczka, faj duli... Pod fartuszkiem mała kotka, faj duli... Czeka dziś na pana Włodka, faj duli... Pod fartuszkiem mam królika, faj duli... Również dla pana Ludwika, faj duli... Pod fartuszkiem chowam ptysia, faj duli... Tylko dla mojego Rysia, faj duli... Pod fartuszkiem mała szparka, faj duli... Dla naszego pana Marka, faj duli... Pod fartuszkiem trzymam ptaszka, faj duli... Także dla pięknego Staszka, faj duli... Pod fartuszkiem przepióreczka, faj duli... Głównie dla pana Jureczka, faj duli... Pod fartuszkiem zazuleńka, faj duli... Na wyłączność pana Heńka, faj duli.. Pod fartuszkiem kotka dzika, faj duli... Tylko dla pana Tadzika, faj duli... Pod fartuszkiem mała myszka, faj duli... Czeka dziś na pana Zbyszka, faj duli... Pod fartuszkiem mysz malutka, faj duli... Oczekuje pną Lutka, faj duli... Pod fartuszkiem mam wróbelka, faj duli... Tylko dla naszego Felka, faj duli...

119

Ktoś mnie pokochał 1. Ktoś mnie pokochał, świat nagle zawirował, bo Ktoś mnie pokochał, na dobre i na złe, Bezchmurne niebo, znów mam nad głową, Bo ktoś pokochał mnie. 2. Ktoś mnie pokochał, niech wszyscy wiedzą, że Ktoś mnie pokochał, na dobre i na złe, Ktoś mnie pokochał, ze snu mnie zbudził, Ktoś, kto pokochał mnie 3. Lampa nad progiem i krzesło i drzwi, Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał, Woda i ogień powtarza wciąż mi, Że mnie ktoś pokochał dziś. 4. Pukajcie ze mną w niemalowane drewno, bo Czasami szczęście trwa tylko chwile, dwie, Pukajcie ze mną, bo wiem na pewno, Że ktoś pokochał mnie.

120

Kukułeczka kuka

Kwiat paproci

Kukułeczka kuka, chłopiec panny szuka Spozira przebira i nosa zadzira.

Przybądź do mnie dam ci kwiat paproci Zerwany w zorzę o nocnej porze On jak słońce życie ci ozłoci Wyciągnij rękę po szczęścia kwiat Tak daleko szukasz go co noc, co dnia A szukając nie wiesz nawet kto ci go da Przybądź do mnie dam ci kwiat paproci…

Kuku, kuku, aha, aha, oj, diridi oj diridi dyna oj diridi dyna uha Chłopcy moje chłopcy w co wy się dufacie czy to w te surduty co na sobie macie? Kuku, kuku, aha, aha, … Poznać ci to poznać, chłopca fanfarona choć pusto w kieszeni głowa najeżona Kuku, kuku, aha, aha, … Kukułeczka kuka, syrce we mnie puka. Głupi ten kawalir, co z majątkiem szuka. Kuku, kuku, aha, aha, … Pytajta kukułki ona wam odpowie, Że ten najbogatszy Co ma dobrze w głowie.

121

122

Lato, lato

Majteczki w kropeczki

Lato, lato, lato czeka, razem z latem czeka rzeka, razem z rzeką czeka las, a tam ciągle nie ma nas.

Gdy sześć lat skończyłem, do szkoły był czas Maleńka Marzenka żegnała mnie tak *Zostawiasz mnie samą, ach, czemu tak jest *Me serce zranione do ciebie wciąż lgnie I tuląc się do mnie mówiła mi tak: *Nie przejmuj się miły, bo to pierwszy raz

Lato, lato, nie płacz czasem, czekaj z rzeką, czekaj z lasem, w lesie schowaj dla nas chłodny cień, przyjedziemy lada dzień. Już za parę dni, za dni parę, weźmiesz plecak swój i gitarę, pożegnania kilka słów, pitagoras, bądźcie zdrów, do widzenia wam, canto cantare. Lato, lato mieszka w drzewach, lato, lato, w ptakach śpiewa, w słońcu każe okryć twarz, lato, lato jak się masz. Lato, lato dam ci różę, lato, lato, zostań dłużej, zamiast się po krajach włóczyć stu, lato, lato zostań tu. Już za parę dni,…

123

Majteczki w kropeczki ło ho, ho, ho, } *Niebieskie wstążeczki ło, ho, ho, ho } Bielutki staniczek ło, ho, ho, ho } *Maleńki guziczek ło, ho, ho, ho } / x 2 To cały mundurek tych naszych pań Z koronek i tiulek, to ja mówię wam. Kolonie, wycieczki, poznałem nie raz, Obozy sportowe zaliczyłem też. Druhenki, sportsmenki tam kochały mnie Tam także poznałem słów znaną mi treść Choć lata mijały i szybko biegł czas To zawsze mówiły, to mój pierwszy raz Majteczki w kropeczki ło ho, ho, ho. . .

124

Lat mam dwadzieścia, w mojej głowie nuci zgodnie damski chór: *Ja sama! No, przestań! Ja wciąż boję się... *Czy ty to zrozumiesz, że wstyd mi i źle? *Gdy wreszcie zrozumiesz, co tak martwi nas(Gdy wreszcie zrozumiesz) *Wy nigdy nie wiecie, że to pierwszy raz. Majteczki w kropeczki ło ho, ho, ho, *Niebieskie wstążeczki ło, ho, ho, ho Bielutki staniczek ło, ho, ho, ho *Maleńki guziczek ło, ho, ho, ho To cały mundurek tych naszych pań Z koronek i tiulek, to ja mówię wam. Majteczki w kropeczki ło ho, ho, ho . . .

Małgorzatka Małgorzatka, dziewczę młode, W tym sezonie weszła w modę, Bo atuty dał jej Bóg: Przecudownych parę nóg. A że była, była, była Bardzo miła, miła, miła, Kochało ją chłopców huk. Na wyścigi jej dawali, I ci wielcy, i ci mali, Bombonierek, kwiatów stos, Ona im się śmiała w nos. A był jeden. Jeden, jeden Bardzo bieden, bieden, bieden, Ofiarował serca los. Ona mówi: - nie zawadzi, Jeśli pan mnie odprowadzi. -Odprowadzę, czemu nie, Piwa napijemy się. Pij pan piwo, piwo, piwo Z inną dziwa, dziwa, dziwa. Ja szampana dzisiaj chcę! Małgorzatka, dziewczę młode, Wnet straciła swą urodę.

125

126

Dziś kołysząc dziecię swe, Przypomina chwile te... Tak to bywa, bywa, bywa, Gdy szampana, zamiast piwa Jakaś Małgorzatka chce.

Małgośka szkoda łez To był maj pachniała Saska Kępa Szalonym zielonym bzem To był maj gotowa była sukienka I noc stawała się dniem Już zapisani byliśmy w urzędzie Białe koszule na sznurze schły Nie wiedziałam co ze mną będzie Gdy tamtą dziewczynę pod rękę ujrzałam z nim Małgośka mówią mi On nie wart jednej łzy, on nie jest wart jednej łzy Małgośka wróżą z kart On nie jest grosza wart Ach weź go czart, weź go czart Małgośka tańcz i pij A z niego sobie kpij Jak wróci powiedz nie Niech zginie gdzieś na dnie Ej, głupia ty, głupia ty, głupia ty.

127

128

Jesień już, już pachną chwasty w sadach I pachnie zielony dym Jesień już, gdy zajrzę do sąsiada Pytają mnie czy jestem z nim Widziałam biały ślub idą święta Nie słyszałam z daleka słów Może rosną im już pisklęta A suknia tej młodej uszyta jest z moich snów. Małgośka mówią mi …

Mały duży Jestem bardzo, bardzo duży myśli kot i oczy mruży Tamta szara myszka mała Pewnie będzie się mnie bała. Mały, duży, duży, mały. Czy to powód jest do chwały. Duży, mały, mały, duży. Czemu to właściwie służy. Kot jest przy mnie taki mały. Psu się tylko oczy śmiały, Bo nie widział jak w podwórze Weszły cztery konie duże. Koń kopytem w ziemi grzebie Dumnie patrząc w dal przed siebie. Czy ktoś większy jest od konia? Lecz nie widział nigdy słonia.

129

130

Mały, biały domek W letnią noc siedzę sam, Wkoło cisza panuje. Jakiś żal w sercu mam, Tak mi jakoś źle. Smutną dziś piosenkę gram I tęsknota budzi się, Upiór snów mych prześladuje mnie.

Niech więc dziś każdy wie, Czemu serce moje łka, Bo w nim mieszka ukochana ma. Mały biały domek...

Mały biały domek w mej pamięci tkwi, Mały biały domek wciąż mi się śni. Okna tego domku dziwnie w słońcu lśnią, Jakby czyjeś oczy zachodziły łzą. W domku tym przeżyłem szczęścia tyle I cudownych dni, Gdy wspominam te rozkoszne chwile, Serce moje drży. Mały biały domek budzi w sercu żal Za tym, co minęło i odeszło w dal. Mały biały domek... Może ktoś dziwi się, Że ten domek wspominam, Który tak tkliwi mnie Nocą czy wśród dnia.

131

132

Marchewkowe pole

Marianna

Marchewkowe pole rośnie wokół mnie W marchewkowym polu jak warzywo tkwię Głową na dół zakopany niczym struś Chcesz mnie spotkać - głowę obok w ziemię wpuść

Wczoraj obiecałaś mi na pewno, że zostaniesz mą królewną, królewną z mego snu. Wczoraj obiecałaś być mi wierną i w miłości swej niezmienną po długi życia kres.

Wszystko się może zdarzyć Wszystko się może zdarzyć Marchewkowe o ogrodzie miewam sny W marchewkowym stanie jest najlepiej mi Rosnę sobie - dołem głowa, górą nać - Kto mi powie: co się jeszcze może stać ?

O Marianno, gdybyś była zakochana, nie spałabyś w tę noc, w tę jedną noc. O Marianno, gdybyś była zakochana, nie spałabyś w tę noc, w tę jedną noc. Dzisiaj, gdym do ciebie przyszedł z rana, by cię zbudzić, ukochana, z twego rannego snu. Dziś nie zastałem ciebie w domu, boś uciekła po kryjomu z innym na randez vous.

Wszystko się może zdarzyć Wszystko się może zdarzyć Wszystko się może zdarzyć Wszystko się może zdarzyć

O Marianno, gdybyś była zakochana,…

133

134

Teraz, gdy już wszystko diabli wzięli, mnie do wojska zaciągnęli, karabin dali mi, Dzisiaj mam już ukochaną, karabinem nazywaną, z nią spędzam randez vous. O Marianno, gdybyś była zakochana,…

Maryjanna 1. Wczoraj obiecałaś mi na pewno, Że zostaniesz mą królewną, królewną mego snu. Wczoraj obiecałaś mi być wierną I w miłości swej niezmienną po długi życia kres. O Maryjanno, gdybyś była zakochaną, Nie spałabyś w tę noc, tę jedną noc. 2. Dzisiaj gdym do ciebie przyszedł z rana, By cię zbudzić, ukochana, z tego rannego snu, Dziś nie zastałem cię w domu, Bo uciekłaś pokryjomu z innym na rendez-vous. 3. Teraz, gdy już wszystko diabli wzięli, Gdy do wojska zaciągnęli, karabin dali mi. Teraz mam już inną ukochaną, Karabinem nazywaną, którą przytulam wciąż.

135

136

Miała baba koguta

Mniej niż zero

Miała baba koguta, koguta, koguta. Wsadziła go do buta, do buta, siedź! O mój miły kogucie, kogucie, kogucie kogucie, kogucie, kogucie. Jakże ci tam w tym bucie, w tym bucie, w tym bucie, w tym bucie jest?

Myślisz może, że więcej coś znaczysz Bo masz rozum, dwie ręce i chęć Twoje miejsce na Ziemi tłumaczy Zaliczona matura na pięć Są tacy - to nie żart, dla których jesteś wart

Miała baba indora, indora, indora. Wsadziła go do wora, do wora, siedź! O mój miły indorze, indorze, indorze indorze, indorze, indorze. Jakoż ci tam w tym worze, w tym worze, w tym worze, w tym worze jest?

Mniej niż zero Mniej niż zero Mniej niż zero Mniej niż zero

Miała baba kokoszkę, kokoszkę, kokoszkę. Wsadziła ją w pończoszkę, pończoszkę, siedź! Moja miła kokoszko, kokoszko, kokoszko, kokoszko, kokoszko, kokoszko. Jakże ci tam w pończoszce, w pończoszce, w pończoszce, w pończoszce jest?

137

Zawodowi macherzy od losu Specjaliści od śpiewu i mas Choćbyś nie chciał i tak znajdą sposób Na swej wadze położą nie raz Choć to fizyce wbrew wskazówka cofa się Mniej niż zero...

138

Myślisz może, że więcej coś znaczysz Bo masz rozum, dwie ręce i chęć Twoje miejsce na Ziemi tłumaczy Zaliczona matura na pięć Są tacy - to nie żart, dla których jesteś wart

Musi być 1. Siano, siano, siano musi być./2 jak nie ma siana, nie ma kochania. Siano, siano, siano musi być 2. Żona... musi być Jak nie ma żony, człowiek szalony. Żona...musi być.

Mniej niż zero...

3. Synek... musi być Jak nie ma synka, smutna rodzinka. Synek ... musi być. 4. Córka... musi być. Jak nie ma córki, to do powtórki. Córka... musi być. 5. Dziecko... musi być. Jak nie ma dziecka, pomoc sąsiedzka. Dziecko... musi być. 6. Kawa ... musi być. Jak nie ma kawy, nie ma zabawy. Kawa ... musi być. 7. Wino... musi być. Jak nie ma wina, smutna dziewczyna.

139

140

Wino... musi być.

My, Cyganie

8. Piwo... musi być. Jak nie ma piwa, głowa się kiwa. Piwo ... musi być.

My, Cyganie, co pędzimy z wiatrem, my, Cyganie, znamy cały świat. My, Cyganie, wszystkim gramy, a śpiewamy sobie tak:

9. Wódka... musi być. Jak nie ma wódki, rozum jest krótki. Wódka... musi być. 10. Goście... muszą być. Jak nie ma gości, nie ma radości. Goście... muszą być. 11. Para Młoda...musi być Jak nie ma pary, puste puchary Para Młoda...musi być.

Ore, ore, szabadabada amore Hej, amore szabadabada, O muriaty, o szagriaty Hajda trojka na mienia. Kiedy tańczę - niebo tańczy ze mną, kiedy gwiżdżę - gwiżdże ze mną wiatr. Zamknę oczy - liście więdną, kiedy milknę - milczy świat. Ore, ore, szabadabada amore… Gdy śpiewamy - słucha cała ziemia. gdy śpiewamy - słucha cały świat. Niechaj każdy z nami śpiewa, niech rozbrzmiewa piosnka ta: Ore, ore, szabadabada amore… Będzie prościej, będzie jaśniej, całą radość damy wam.

141

142

Będzie prościej, będzie jaśniej gdy zaśpiewa każdy z was: Ore, ore, szabadabada amore…

Mydełko „Fa” Gdy się pojawiasz na szklanym ekranie Wizję zalewa czerwień twych ust jesteś najlepsza zdecydowanie I ze wszystkich dziewczyn największy masz biust Wciąż po kanałach szukam twego ciała Szept twój namiętny w mych uszach brzmi Patrzę się w ekran i ciągle mi mało mej cycoliny z kanału TV. Siabada siabada ty i ja mydełko FA Siabada siabada ty i ja ty i ja mydełko FA Piękna dziewczyno z kanału TV Przyjeżdżaj do mnie na kilka dni. Jeśli się zgadzasz na to spotkanie Pomachaj ręką mi na ekranie Siabada siabada ty i ja mydełko FA Siabada siabada ty i ja ty i ja mydełko FA Lubię oglądać jedną reklamę domek z drewbudu a w domku my Chce taki domek i dużą wannę a w niej po prostu ja i ty Mógłbym cię mydlić mydełkiem FA było by Fajnie siabadabada

143

144

Dmuchałbym tobie z mydła balony byłbym szczęśliwy i zadowolony. Ty i ja ty i ja ty i ja mydełko FA Ty i ja ty i ja mydełko FA Chciałbym cię mydlić mydełkiem FA Było by Fajnie siabadabada. Jeśli się zgodzisz na to spotkanie Pomachaj ręką mi na ekranie. Ty i ja ty i ja siabada (Cycolina pomachaj do mnie) Siabada siabada ty i ja mydełko FA Piękna dziewczyno z kanału TV przyjeżdżaj do mnie na kilka dni Mam względem ciebie poważne plany Chcę ciebie poznać, bo jestem nagrzany. Siabada siabada ty i ja mydełko FA Siabada siabada ty i ja ty i ja mydełko FA. Mógłbym cię mydlić mydełkiem FA było by Fajnie siabadabada Jeśli się zgadzasz na to spotkanie pomachaj ręką mi na ekranie.

Na co komu dziś Stała pod ścianą sącząc kakao Kapela cięła walca na sześć Spytałem skromnie: "czy pójdziesz do mnie ?" Kiwnęła głową zgadzając się: Trzeba zawsze żyć biegnącą chwilą Na co komu dziś wczorajszy dzień Topiłem smutki w butelce wódki Obok Japończyk do lustra pił Pytam żółtego: "powiedz dlaczego też jesteś smutny ?" On na to mi: Na co komu dziś wczorajsza miłość Na co komu dziś wczorajszy sen Po co dalej pić to samo piwo Kiedy czujesz, że uleciał gaz Chciałem być sobą za wielką wodą Na czekoladę poczułem chęć Była namiętna, bardzo nieletnia I dobrze znała refrenu sens Na co komu dziś...

145

146

Spotkałem narzeczoną Taką ze szkolnych lat Próbowaliśmy mocno by taniec naszych ciał rozgrzała jakaś iskra

Nie płacz, Ewka 1. Nie płacz Ewka bo tu miejsca brak na twe babskie łzy Po ulicy miłość hula wiatr, wśród rozbitych szyb, Patrz poeci śliczni prawdy sens, roztrwonili w grach W półlitrówkach pustych S.O.S. wysyłają w świat.

Na co komu dziś... Ref. Żegnam was, już wiem, nie załatwię wszystkich innych spraw Idę sam, właśnie tam, gdzie czekają mnie Tam przyjaciół kilku mam od lat Dla nich zawsze śpiewam, dla nich gram Jeszcze raz żegnam was, nie spotkamy się. 2. Proza życia to przyjaźni kat, pęka cienka nić Telewizor, meble, mały fiat - oto marzeń szczyt Hej prorocy moi z gniewnych lat, obrastacie w tłuszcz Już was w swoje szpony dopadł szmal, zdrada płynie z ust.

147

148

Nie zadzieraj nosa Nie zadzieraj nosa. Nie rób takiej miny Nie udawaj Greka. Zmień się lepiej, zmień! Już za parę minut. Będziesz przyjacielem Całej naszej piątki Tylko rozchmurz się!

Nie zadzieraj nosa. Nie rób takiej miny Nie udawaj Greka. Zmień sie lepiej, zmień! Już za parę minut. Będziesz przyjacielem Całej naszej piątki. Tylko rozchmurz się! Nie zadzieraj nosa. Śpiewaj razem z nami Nie zadzieraj nosa. Baw się razem z nami!

Baw się razem z nami. Jeśli masz ochotę Na wspólną zabawę. Daj namówić się. To najlepszy sposób Jeśli chcesz zapomnieć. O swoich kłopotach I zmartwieniach też Jeśli chcesz zaśpiewać. Śpiewaj razem z nami Teraz masz okazję. Bo dla ciebie gramy Baw się razem z nami. Jeśli masz ochotę Jutro odjeżdżamy. Ty zostaniesz tu Lecz nasze piosenki. Łatwo zapamiętasz Gdy zanucisz refren. Powrócimy znów Jeśli chcesz zaśpiewać. Śpiewaj razem z nami Teraz masz okazję. Bo dla ciebie gramy

149

150

Niewiele Ci mogę dać

Nikt na świecie nie wie

1. Sto gorących słów gdy na dworze mróz, w niewyspaną noc jeden koc Solo moich ust, gitarowy blues, kilka dróg na skrót, parę słów

Wszyscy wiedzą, że jesteś jedną z Ew, Tych najmilszych i na medal. Ale kto by zgadł, kto by nagle wpadł Na mych uczuć tajny ślad.

Ref. Nie mogę ci wiele dać, nie mogę ci wiele dać Bo sam niewiele mam Nie mogę dać wiele ci, nie mogę dać wiele ci przykro mi

Nikt na świecie nie wie, Że się kocham w Ewie. Nikt na świecie nie wie, nikt. Tego nikt nie zgadnie, Co mam w sercu na dnie Tylko ja mój sekret znam.

2. Osiem znanych nut, McCartneya but, Kilka niezłych płyt, jeden kicz Siedem chudych lat, talię zgranych kart Południowy głód, kurz i brud 3. Nadgryziony wdzięk, pustej szklanki brzęk Niespełniony sen, itp. Podzielony świat, myśli warte krat Zaleczony lęk, weź co chcesz

151

Ale właśnie dziś przyszło mi na myśl, Że ktoś chce mnie zdemaskować, Bo już skoro świt Jurcio grał jak z płyt Tej piosenki tajny rytm. La la la la la la La la la la la la La la la la la la la Tego nikt nie zgadnie, Co mam w sercu na dnie Tylko ja mój sekret znam. Teraz ze mną wtór mych przyjaciół chór Śpiewa głośno cały refren. Który na to wpadł, który odkrył ślad, W tajemnicę mą się wkradł?

152

Nikt na świecie nie wie, Że się kocham w Ewie. Nikt na świecie nie wie, nikt. Tego nikt nie zgadnie, Co mam w sercu na dnie Tylko ja mój sekret znam.

O miła moja 1. Serce moje płacze i na ziemi jest mi źle, Bo dziewczynę którą kocham opuściła nagle mnie. Zostawiła me uczucia i zostałem całkiem sam, A ja o niej ciągle marzę i jej obraz w sercu mam. O miła moja, czy zdradziłem kiedyś cię, Czy zrobiłem ci coś złego, czy ci ze mną było źle. O miła moja czy mój płacz nie wzusza cię, Czy twe serce jest tak twarde, że opuszczasz teraz mnie. 2. W sercu został smutek i wspomnienie z tamtych dni, Gdy cieszyłem się tak bardzo ze spędzonych razem chwil. Oczu twych ukochanych nie zobaczę więcej już, Nie przytulaj znów do serc najpiękniejszych z wszystkich róż. 3. Potem tu wróciła, aby oddać serce swe, Pokochałem ją tak bardzo i oddałem serce jej. Człowiek się raduje i na świecie jest dobrze mi, Bo dziewczynę którą kocham swoje serce dała mi.

153

154

O mnie się nie martw Parlando: Zgoda, możemy się rozstać, choćby zaraz, Nie będę cię kurczowo trzymała za rękaw, nie, nie, nie bój się Możesz sobie iść, kiedy chcesz, dokąd chcesz i z kim chcesz. I nie rób takiej żałosnej miny. Ref. O mnie się nie martw, o mnie się nie martw Ja sobie rade dam! Jesteś, to jesteś, a jak cię nie ma To też nie wielki kram. Jeśli chcesz wiedzieć, same zmartwienia. Tylko przez ciebie mam. O mnie zapomnij, o mnie się nie martw, Ja sobie radę dam.

Pójdę do kina z Jankiem lub Witkiem, Z Jankiem zatańczę twista. Janek ma także oczy niebieskie, Skoczę więc z nim na przystań. Maciek zaprosi mnie do teatru, Wojtek na rurki z kremem, Więc za mną oczu już nie wypatruj, I mnie już dłużej nie męcz! Ref. O mnie się nie martw, o mnie się nie martw - ja sobie rade dam! Jesteś, to jesteś, a jak cię nie ma, to też nie wielki kram. Jeśli chcesz wiedzieć, zmartwień bez liku, tylko przez ciebie mam, Jak sobie radę dasz, niewdzięczniku, kiedy zostaniesz sam?

Kiedy ochotę miałam na kino, Tyś miał na lody nastrój, Chciałam, by razem czas nam upłynął, Ale tyś cenił czas swój. Zawsze lubiłam stare piosenki, Ale ty wolałeś big-beat! Wszystko się zmienia, teraz te dźwięki, Humor poprawią w mig mi!

155

156

pójdziemy z okopów na bagnety, Bagnet mnie ukłuje, śmierć mnie pocałuje, ale nie ty.

O mój rozmarynie O mój rozmarynie rozwijaj się! O mój rozmarynie rozwijaj się! Pójdę do dziewczyny pójdę do jedynej, zapytam się. A jak mi odpowie - nie kocham cię, A jak mi odpowie - nie kocham cię, Ułani werbują, strzelcy maszerują, zaciągnę się. Dadzą mi buciki z ostrogami, Dadzą mi buciki z ostrogami, I siwy kabacik i siwy kabacik z wyłogami. Dadzą mi konika cisawego, Dadzą mi konika cisawego, I ostrą szabelkę i ostrą szabelkę do boku mego. Dadzą mi uniform popielaty, Dadzą mi uniform popielaty, Ażebym nie tęsknił, ażebym nie tęsknił do swojej chaty. Dadzą mi manierkę z gorzałczyną, Dadzą mi manierkę z gorzałczyną, Ażebym nie tęsknił, ażebym nie tęsknił za dziewczyną. A kiedy już wyjdę na wiarusa, A kiedy już wyjdę na wiarusa, Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej, po całusa. A gdy mi odpowie - nie wydam się, A gdy mi odpowie - nie wydam się, Hej, tam kule świszczą i bagnety błyszczą poświęcę się. Pójdziemy z okopów na bagnety,

157

158

O Tobie kochana

O, Ela

Obiecała mi, że się spełnią moje sny W mych marzeniach na zawsze już będziesz żyć Czy odgadnie ktoś jak na imię ona ma Nikt nie zgadnie - tylko ja

1. Byłaś naprawdę fajną dziewczyną I było nam razem naprawdę miło Lecz tamten to chłopak był bombowy Bo trafiał w dziesiątkę w strzelnicy sportowej

O TOBIE KOCHANA, O TOBIE MYŚLĘ WCIĄŻ O TOBIE KOCHANA, O TOBIE MYŚLĘ WCIĄŻ

Gdy rękę trzymałem na twoim kolanie To miałem o tobie wysokie mniemanie Lecz kiedy z nim w bramie piłaś wino Coś we mnie drgnęło, coś się skończyło.

Pragnę przy niej być, by popatrzeć w oczy jej Czy wysłucha, i wszystko będzie ok.! Nie wiem nawet czy, odwzajemni miłość mi Będę czekał - cały czas O TOBIE KOCHANA, O TOBIE MYŚLĘ WCIĄŻ O TOBIE KOCHANA, O TOBIE MYŚLĘ WCIĄŻ

159

ref. Och, Ela, straciłaś przyjaciela Musisz się jeszcze nauczyć Że miłości nie wolno odrzucić 2. Pytałem, błagałem, ty nic nie mówiłaś Nie byłaś już dla mnie taka miła Patrzyłaś tylko z niewinną miną I zrozumiałem, że coś się skończyło. Aż wreszcie poszedłem po rozum do głowy Kupiłem na targu nóż sprężynowy Po tamtym zostało tylko wspomnienie Czarne lakierki, co jeszcze nie wiem.

160

Oczepiny Dobry wieczór Państwu ale nie każdemu tylko Pannie młodej i Panu młodemu Na samym początku śpiewania mojego życzę parze młodej szczęścia największego Przepraszam Was goście proszę się nie gniewać bo ja teraz będę do wianeczka śpiewać Do wianeczka śpiewać do welonu grajcie a Wy mili goście proszę posłuchajcie Jak słoneczko chyli się ku zachodowi młoda chyli główkę by zdjąć wianek z głowy Zdejmuję Ci z głowy ten biały wianeczek a teraz Ci przypnę ten piękny kwiateczek Pożegnaj Ją Mamo prawą rączką na krzyż bo po raz ostatni na Jej wianek patrzysz Policz młoda policz gołąbki na dachu tyle będziesz miała pierwszą nockę w strachu Ej! pomyśl Ty młody czas Ci to niewielki bo nadeszła chwila końca kawalerki Zdejmijże Ty świadek młodemu tę muszkę żeby już nie patrzył na inną dziewuszkę Z kamienia na kamień przeskakuje żabka z naszej Pani młodej zrobiła się babka

161

Życzę Państwu młodym wszystkiego dobrego byście byli dobrzy jedno dla drugiego A żebyście w życiu nie zaznali nędzy mieli ładne dzieci i dużo pieniędzy Odejmę Ci muchę i odepnę kwiatek kiedy ona babcia to Ty będziesz dziadek Dziękujemy gościom że wszyscy słuchali a żeby się goście do nieba dostali Tak się naśpiewalim jak te leśne dudki a Pan młody gapa nie przyniósł nam wódki My Was oczepili Wy sobie ich weźcie będą Wam sprzedawać kurze jaja w mieście

162

On zimny, on zimny, ona gorąca

Panno Walerciu

On zimny, on zimny, ona gorąca on nie chce, on nie chce, ona go trąca. l prawą rękę na niego kładzie: „Ruszaj się, ruszaj się, ty stary dziadzie!"

Panno Walerciu kupię Ci, panno Walerciu kupię Ci kupię Ci fiata na stare lata, panno Walerciu kupię Ci.

On zimny, on zimny, ona gorąca on nie chce, on nie chce, ona go trąca. l lewą rękę na niego kładzie: „Ruszaj się, ruszaj się, ty stary dziadzie!" On zimny, on zimny, ona gorąca on nie chce, on nie chce, ona go trąca. l prawą nogę na niego kładzie: „Ruszaj się, ruszaj się, ty stary dziadzie!" On zimny, on zimny, ona gorąca on nie chce, on nie chce, ona go trąca. l lewą nogę na niego kładzie: „Ruszaj się, ruszaj się, ty stary dziadzie!" On zimny, on zimny, ona gorąca on nie chce, on nie chce, ona go trąca. Całe swe ciało na niego kładzie: „Ruszaj się, ruszaj się, ty stary dziadzie!"

O bella bella bella mari bella mari, bella mari, O bella bella bella mari bella mari, i już. Panno Walerciu wsadzę Ci, panno Walerciu wsadzę Ci wsadzę Ci piórko do kapelusza, panno Walerciu wsadzę Ci, O bella bella bella mari... Panno Walerciu czarną masz, panno Walerciu czarną masz, wstążeczkę z pluszu przy kapeluszu, panno Walerciu czarną masz. O bella bella bella mari... Panno Walerciu kapie Ci, panno Walerciu kapie Ci, kapie Ci z piórka na kapelusik, panno Walerciu kapie Ci. O bella bella bella mari...

163

164

Panno Walerciu ciotkę masz, panno Walerciu ciotkę masz, ciotkę masz w Stanach i na Bielanach, panno Walerciu ciotkę masz.

Pieski małe małe dwa Pieski małe dwa chciały przejść się chwilkę. Nie wiedziały , że przeszły całą milkę. I znalazły coś , taką dużą białą kość.

O bella bella bella mari... Panno Walerciu brudną masz, panno Walerciu brudną masz, brudną masz szyję, bo się nie myjesz, panno Walerciu brudną masz.

Sibą, sibą, tra la, la, la, la. Sibą, sibą, tra la, la, la, la. Sibą, sibą taką dużą białą kość.

O bella bella bella mari...

Pieski małe dwa chciały przejść przez rzeczkę. Nie wiedziały jak , znalazły deseczkę. I choć była zła przeszły po niej pieski dwa.

Panno Walerciu dajesz mi, panno Walerciu dajesz mi, całować ręce, ale nic więcej, panno Walerciu dajesz mi.

Sibą, sibą, tra la, la, la, la. Sibą, sibą, tra la, la, la, la. Sibą, sibą przeszły po niej pieski dwa.

O bella bella bella mari...

Pieski małe dwa poszły raz na łąkę. Zobaczyły tam czerwoną biedronkę. A biedronka ta mnóstwo czarnych kropek ma. Sibą, sibą, tra la, la, la, la. Sibą, sibą, tra la, la, la, la. Sibą, sibą mnóstwo czarnych kropek ma. Pieski małe dwa poszły więc do domu. O przygodzie swej nie mówiąc nikomu.

165

166

Wlazły w budę swą , teraz sobie smacznie śpią.

Pij bracie, pij

Sibą, sibą, tra la, la, la, la. Sibą, sibą, tra la, la, la, la. Sibą, sibą teraz sobie smacznie śpią.

Pij, pij, pij bracie, pij Na starość torba i kij Pij, pij, pij bracie, pij Na starość torba i kij Wczoraj grałem w sześćdziesiąt sześć A dzisiaj nie mam co jeść. Wczoraj grałem w sześćdziesiąt sześć A dzisiaj nie mam co jeść. Wszystkie rybki śpią w jeziorze Ciu ra la ciu ra lala Tylko jedna spać nie może Ciu ra la ciu ra lala A ty stary nie kręć gitary Ciu ra la ciu ra lala Nie zawracaj kontra-mary Ciu ra la ciu ra lala Pytała się pani pewnego doktora, Czy lepiej dać z rana, Czy lepiej z wieczora Dobrze dać z wieczora By się dobrze spało, A rano poprawić, by się pamiętało. Wszystkie rybki śpią w jeziorze... Aniele mój złoty Tańcz walca z ochoty Tańcz walca tak mile Zabawmy się chwilę Tańcz walca wieczorem By dobrze się spało Tańcz walca nad ranem By się pamiętało

167

168

Wszystkie rybki śpią w jeziorze...

Pije Kuba do Jakuba

Pytała się pani pewnego doktora, Czy lepiej dać z rana, Czy lepiej z wieczora Dobrze dać z wieczora By się dobrze spało, A rano poprawić, by się pamiętało.

Pije Kuba do Jakuba, Jakub do Michała pije ja, pijesz ty, kompania cala. A kto nie wypije tego we dwa kije, łupu-cupu, łupu-cupu, póki nie wypije.

Wszystkie rybki śpią w jeziorze... Aniele mój złoty Tańcz walca z ochoty Tańcz walca tak mile Zabawmy się chwilę Tańcz walca wieczorem By dobrze się spało Tańcz walca nad ranem By się pamiętało

W dawnym stanie choć w żupanie, szlachcic złoto dźwigał, dzisiaj wpięto kuso wcięto, a w kieszeni figa. Kto za modą żyje tego we dwa kije, łupu-cupu, łupu-cupu, niech modnie nie żyje.

Wszystkie rybki śpią w jeziorze... Koroneczki perełeczki miała pani sama dziś szynkarka i kucharka stroi się jak dama. Kto nad stan swój żyje tego we dwa kije, łupu-cupu, łupu-cupu, niech nad stan nie żyje. Indyk z sosem, zraz z bigosem, dawniej jadły pany, dzisiaj żaby i ślimaki, jedzą jak bociany. Kto żabami żyje tego we dwa kije, łupu-cupu, łupu-cupu, niech gadem nie żyje. Pili nasi pradziadowie, każdy wypił czarę,

169

170

jednak głowy, nie tracili, bo pijali w miarę,

Pocałuj mnie mój kochany

Kto nad miarę pije tego we dwa kije, łupu-cupu, łupu-cupu, niech po polsku żyje.

Jest juz w pełni ciemna noc, Wszystkie panny poszły spać, Tylko jedna mała miss, Przy księżycu pisze list: Wracaj, miły, kochaj mnie, Bo mi się juz płakać chce, Moje serce wciąż do Ciebie drży!

Pili nasi pradziadowie, nie byli pijacy, byli mężni pracowici bądźmy my też tacy. A kto nie wypije tego we dwa kije, łupu-cupu, łupu-cupu, niech po polsku żyje.

Pocałuj mnie, mój kochany, Na dobranoc bajkę powiedz mi. Pocałuj mnie, mój kochany, I zaśpiewaj: lulaj, lulaj mi. Pocałuj mnie, mój kochany, Na dobranoc bajkę powiedz mi. Pocałuj mnie, mój kochany, I zaśpiewaj: lulaj, lulaj mi. W noc, gdy tak cichutko spała, Gdy się go nie spodziewała, Nad łóżeczkiem pochylony, Stał jej miły narzeczony! Ona oczka otworzyła I za szyje go chwyciła, Do serduszka przytuliła się! Pocałuj mnie, mój kochany,

171

172

Na dobranoc bajkę powiedz mi. Pocałuj mnie, mój kochany, I zaśpiewaj: lulaj, lulaj mi. Pocałuj mnie, mój kochany, Na dobranoc bajkę powiedz mi. Pocałuj mnie, mój kochany, I zaśpiewaj: lulaj, lulaj mi. Pocałuj mnie, mój kochany, Na dobranoc bajkę powiedz mi. Pocałuj mnie, mój kochany, I zaśpiewaj: lulaj, lulaj mi. Pocałuj mnie, mój kochany, Na dobranoc bajkę powiedz mi. Pocałuj mnie, mój kochany, I zaśpiewaj: lulaj, lulaj mi. I zaśpiewaj: lulaj, lulaj mi, I zaśpiewaj: lulaj, lulaj mi!

173

Posadzili bacę Pytołem roz dziouchę, czy mnie będzie chciała, To mi pokazała, że takiego wała. Oj, dana...itd Oj, nie do ci ociec, oj, nie do ci matka, Oj, tego, co może dać ci twa sąsiadka. Oj, dana...itd Jedzie Arab jedzie, wielbłąd pod nim hasa, Arab se ogląda, swojego... wielbłąda. Oj, dana...itd Siedziała na lipie, wołała Filipie, Musisz mnie naprędce posmyrać po... ręce. Oj, dana...itd Nikogo mi nie żal, tylko Mikołaja, Odcedzoł zimnioki, oparzył se... boki. Oj, dana...itd Postawimy bacy szklankę coca-coli, Bo po szklance piwa za bardzo... się kiwa. Oj, dana...itd Siedziała na sośnie, wołała żałośnie: "Matulu, czy wiecie, kiedy... mnie zdejmiecie?" Oj, dana...itd Siedziała Danuta z Lechem na tapczanie, Cierpliwie czekali aż mu pała...c dali. Oj, Dana, oj, Dana...itd Posadzili bace na kamieni kupę, Obchodzili w koło, całowali w czoło.Oj, Dana, oj, Dana...itd Posadzili bace nad brzegiem Dunajca, Jednym ruchem kosy obcięli mu włosy.Oj, Dana...itd Co to za gospodarz, co ni mo chałupy, Co to za dziewczyna, co nie daje wina. Oj, Dana...itd Maryś moja, Maryś, coś ty za niechluja,

174

Że przy mojej mamie trzymasz mnie za ramię. Oj, dana...itd

Powiedz stary gdzieś ty był Powiedz, stary, gdzieś ty był? Dziwną minę masz. Pewnieś zwiedził Rzym lub Krym już nie jeden raz. Możeś wiatry w polu gnał, aż zgubiłeś ślad? Powiedz, gdzieś pod rynnę wpadł? Powiedz, stary, gdzieś ty był? Ileś soli zjadł? Może urwał ci się film u podnóża Tatr? Coś przed nami ukryć chcesz, lecz nie zwiedziesz nas! Powiedz! Już najwyższy czas! Stara wiara znów przygarnie cię - szkoda słów! Więc uśmiechnij się i do góry głowa! Powiedz, stary, gdzieś ty był przez okrągły rok? Pewnie świat nie szczędził ci zmartwień ani trosk. I choć grałeś, nie dał los tych najlepszych kart. Siadaj! Może byś coś zjadł? Stara wiara znów przygarnie cię - szkoda słów! Więc uśmiechnij się i do góry głowa! To nieważne, gdzieś ty był! Byłeś diabła wart! To nieważne, gdzieś ty był! Nie udał ci się start. Słuchaj, stary, sekret znam, by uratować cię: Już najwyższy czas - zakochaj się! X3

175

176

Przepijemy naszej babci domek cały

Prawie do niebaa 1. Pamiętam tego dnia już nie było całkiem jasno tak Z gazet wciąż krzyczał świat: wojna, zdrada i nie ma szans Ludzie są z kręgu zła, tak mówili mi, a popatrz na To właśnie tego dnia, ze śniegiem los nam spadł Ref. Prawie do nieba wzięłaś mnie a wtedy padał śnieg Prawie do nieba wzięłaś mnie w zimny, ciemny dzień 2. Gdybyś nie przyszła ja dalej siedziałbym i czekał na To co przyniesie wiatr, może śmiech, może ciszę a Pamiętam tego dnia stałaś w drzwiach, potem weszłaś tak Z tobą to tego dnia ze śniegiem los nam spadł

Przepijemy naszej babci domek cały, domek cały, domek mały i kalosze i bambosze i sandały. Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś. Przepijemy nasze babci gacie w kratę, gacie w kratę, gacie w kratę takie duże, barchanowe i włochate. Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś. Przepijemy naszej babci kredens stary, kredens stary, kredens stary i dywany i nocniczek oraz gary. Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś Przepijemy naszej babci szlafrok z łatą szlafrok z łatą, szlafrok z łatą zobaczymy co staruszka powie na to. Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś Przepijemy naszej babci złote zęby, złote zęby, złote zęby i zrobimy nasze babci dupę z gęby. Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś.

177

178

Przepijemy naszej babci wszystko w domu, wszystko w domu, wszystko w domu, przepijemy naszą babcię po kryjomu. Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś. Przepijemy naszej babci domek śliczny, domek śliczny, domek śliczny i zrobimy z tego domku dom publiczny. Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś. Przepijemy naszej babci sztuczną szczękę, sztuczną szczękę, sztuczną szczękę i skończymy śpiewać tą piosenkę. Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś.

Przeżyj to sam Na życie patrzysz bez emocji Na przekór czasom i ludziom wbrew Gdziekolwiek jesteś, w dzień czy w nocy Oczyma widza oglądasz grę Ktoś inny zmienia świat za ciebie Nadstawia głowę, podnosi krzyk A ty z daleka, bo tak lepiej I w razie czego nie tracisz nic Przeżyj to sam, przeżyj to sam Nie zamieniaj serca w twardy głaz Póki jeszcze serce masz. Widziałeś wczoraj znów w dzienniku Zmęczonych ludzi wzburzony tłum I jeden szczegół wzrok twój przykuł Ogromne morze ludzkich głów A spiker cedził ostre słowa Od których nagła wzbierała złość I począł w tobie gniew kiełkować Aż pomyślałeś milczenia dość

179

180

Przeżyj to sam, przeżyj to sam Nie zamieniaj serca w twardy głaz Póki jeszcze serce masz.

Przybyli ułani pod okienko Przybyli ułani pod okienko, przybyli ułani pod okienko, pukają, stukają, puść panienko! pukają, stukają, puść panienko! O Boże, a cóż to za wojacy? O Boże, a cóż to za wojacy? Otwieraj, nie bój się to czwartacy! otwieraj, nie bój się to czwartacy! Przyszliśmy tu poić nasze konie, przyszliśmy tu poić nasze konie, za nami piechoty pełne błonie, za nami piechoty pełne błonie. O Jezu! A dokąd Bóg prowadzi? O Jezu! A dokąd Bóg prowadzi? Warszawę odwiedzić byśmy radzi! Warszawę odwiedzić byśmy radzi! A stamtąd już droga nam gotowa, a stamtąd już droga nam gotowa Do serca polskości – do Krakowa! do serca polskości – do Krakowa!

181

182

Panienka otwierać podskoczyła, Panienka otwierać podskoczyła, Ułanów do środka zaprosiła, Ułanów do środka zaprosiła.

Przyśpiewki oczepinowe

183

184

I dalej, chłopaki! Przyśpiewki na młodych, a co! Dalej! Młody, Młody, gdzie masz buty?! Dalej, dalej! Wypij ze mną, Młody, kieliszeczek wódki, żeby twój interes nie był dziś za krotki. Oj, żeby nie był za krotki! Dalej! Na samym początku śpiewania mojego życzę Państwu Młodym wszystkiego dobrego. Wszystkiego dobrego! Ach ty, Pani Młoda, coś ty narobiła, żeś ty w moim domu dziecię zostawiła? Oj, Pani Młoda, nie podobasz mi sie! Teraz tutaj mówisz, że nie twoja córa. Przypatrzcie sie, goście, czy nie jej fryzura? No jak? Czyja fryzura? Weź ty, Pani Młoda, to maleńkie dziecię, niech sie to biedactwo nie tuła po świecie. Oj, Młoda, no weź swoje dziecię! A jak! Nie będziesz ty, Młody, po wieczorach chodził i nie będziesz innych panienek uwodził. No, no, Młody! Ja ci dam! Młody, ach ty Młody, coś se upodobał? Kury nie dojadły, kogut nie dodziobał. Oj, Młody, no coś ty wziął za żonę?! Młoda, ach ty Młoda, coś se spodobała? Ja bym ci lepszego z drzewa wystrugała. Och, ty Pani Młoda! No coś ty wzięła?! Świeci się oj, świeci na kościele gałka, Jasiu i Małgosia, to jest ładna parka. No, zobaczta, ludziska! Świeci się oj, świeci na kościele krzyżyk, pamiętajże, Młody,

coś ty Młodej przyrzekł. No, Młody, ja ci dam!

185

Pamiętaj, Jasieńku, masz żonkę szanować, na każdą niedzielę buty jej pastować. No i Młody zasuwaj, zasuwaj! Szczoteczka! Nie martw sie, Małgosiu, tam nie będzie głodu, bo tam u Młodego pól stodoły bobu. I czterdzieści mysz, a jak! Chwaliłeś się, Młody, że masz parę koni, a u ciebie w domu myszka myszkę goni. I szczury tez są, a jak! Nie martwże się, Młoda, cóż będziesz robiła, będziesz mężusiowi stare spodnie szyła. Oj, będziesz szyła!

186

Przyśpiewki z rzeszowskiego

Panie:

O rety, chłopoki, czysta mnie nie poznali, Żeśta mi sztajera nie zagrali. Jam jest chłopek spod Rzeszowa, Ojciec umarł, matka wdowa. O, rety, chłopoki, zagrajcie mi sztajera.

l jo se musiała, bo mi się rusała Hej, mości panowie, chusteczka na głowie.

Olaboga, nie wytrzymom, wszytkie majom, a jo ni mom, Wszystkie majom po chłopoku, A jo ni mom tego roku.

l jo se ...

Ej, dziewczyno, ty mnie nie znosz, Jo z Rzeszowa jestem bednorz, Jo w Rzeszowie urodzony, Tutaj tylko szukam żony.

Ojciec orał i ja orał, obaśmy orali, Ojciec pierdnął, ja poprawił, pług żeśmy urwali.

Już nie będę taka głupia, jak w zeszłą niedzielę, Chłopcy ze mnie majtki zdjęli, a ja stałam jak cielę. l jo se ...

Od Rzeszowa leci owca, a baranek za nią, Kiedy owca se przystanie, to baranek na nią. Panowie: l jo se też musioł, bo mi się porusoł Hej, mości panowie, kapelusz na głowie.

187

188

Pszczółka Maja

Pszczółka Maja (nowa wersja)

Jest gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie świat, w którym baśń ta dzieje się Maleńka pszczółka mieszka w nim Co wieść chce wśród owadów prym.

Pszczółka Maja sobie lata zbiera nektar gdzieś na kwiatach, a pan Gucio w tulipanie czeka sobie na śniadanie x2

Tę pszczółkę którą tu widzicie zowią Mają Wszyscy Maję znają i kochają Maja fruwa tu i tam Świat swój pokazując nam Dziś spotka was maleńka, zwinna pszczółka Maja Mała, sprytna, rezolutna Maja Mała przyjaciółka Maja Maju Baju Maju, cóż zobaczymy dziś?

Przyleciała gdzieś na kwiatek Ale z Gucia jest gagatek atakuje niespodzianie z tego wielkie jest śniadanie Pszczółka Maja sobie lata … Tekla patrząc ze swej sieci co robicie drogie dzieci Opuściła sie ciut niżej a tam Gucio Maję liże Pszczółka Maja sobie lata … Aleksander patrząc na to wyrwał się ze swą armatą na biedronki trzy kropeczki by pobawić się troszeczkę Pszczółka Maja sobie lata … Konik Filip już nie może

189

190

Myśli kiedy się położę Patrzy obok leci mucha idę właśnie ją zobaczyć

Rezerwa

Pszczółka Maja sobie lata … Oddział mrówek tańcząc w koło Oh jak kurcze jest wesoło chodźcie się zbierzemy w kupę i zerżniemy Maji w dupę

1. Godzina piąta minut trzydzieści kiedy pobudka zagrała grupa rezerwy szła do cywila niejedna panna płakała 2. Niejednej pannie, żal się zrobiło i serce z bólu zadrżało, że jej kochanek szedł do cywila a jej się dziecko zostało

Pszczółka Maja sobie lata … 3. Na dworcu głównym, w miasteczku Gnieźnie wszystkie się panny zebrały z kamieniem w ręku, z dzieckiem na ręku na rezerwistów czekały 4. Lecz to nie honor dla rezerwisty by na peronie z panną stać Wsiadł do pociągu, zatrzasnął drzwiami i tak się pożegnał z pannami 5. Wsiadł do pociągu, usiadł przy oknie, a pociąg ruszył z łoskotem A wszystkie panny głowy spuściły poszły do domu z powrotem 6. Poszły do domu, za piecem siadły

191

192

i tak cichutko płakały synu, ach synu, ojciec w cywilu a jego adres nieznany 7. Nazajutrz rano poszły do sztabu pytać o adres miłego a szef jej na to - jej odpowiada u nas nie było takiego

Rudy się żeni Dziś zadzwonił do mnie kumpel i melduje, że Rudy się żeni Chociaż ja nie znam kobiety, która chciałaby z nim być Rudy klnie, głośno chrapie, ale ona to zmieni, Bo w kagańcu w potulną owcę, zmienia się dziki lew REF. Rudy, Rudy się żeni... Ja nie wierzę w to do dzisiaj, że Rudy się żeni On pił piwo, słuchał punka i lubił się bić Ale ona go kocha i ona to zmieni bo w tresera rękach nawet dziki tygrys jest smutny jak pies REF. Rudy, Rudy się żeni...

193

194

Straciliśmy przyjaciela, bo Rudy się żeni Już nie będzie wspólnych balang i wypadów na mecz Przecież Rudy ją kocha, a, ona to zmieni Tylko kumple z nim zostaną na dobre i złe

Serduszko puka w rytmie cza cza Jak to nigdy, jak to nigdy nie wiadomo Czego trzeba by niemądry przemóc wstyd Czasem słowik albo księżyc komuś pomógł Albo pomógł ten gorący rytm Serduszko puka w rytmie cza cza Miłości szuka w rytmie cza cza Wiruje wszystko w rytmie cza cza Gdy jesteś blisko i gdy patrzę w oczy twe Migoce płomień w rytmie cza cza Pulsują skronie w rytmie cza cza Pocałuj miły w rytmie cza cza Już nie mam siły przed kochaniem bronić się Księżyc nie pomógł wcale Słowik tak samo nie Nagle tu na tej sali Ta jedna cza cza cza cza cza cza cza cza odmieniła mnie Serduszko puka w rytmie cza cza Miłości szuka w rytmie cza cza Pocałuj miły w rytmie cza cza Już nie mam siły przed kochaniem bronić się

195

196

Jak to nigdy, jak to nigdy... Serduszko puka.... Księżyc nie pomógł... Serduszko puka....

Siadła pszczółka na jabłoni Siadła pszczółka na jabłoni I otrzepuje kwiat Czemu żeś mi moja miła Zawiązała ten świat Czemu żeś mi moja miła Zawiązała ten świat Jam ci światu nie wiązała Zawiązał ci go ksiądz Jam cie tylko pokochała Tyś mnie nie musiał wziąć Jam cie tylko pokochała Tyś mnie nie musiał wziąć Jam się pięknie ubierała Pięknie nosiłam się A tyś myślał żem ja ładna I to uwiodło cię A tyś myślał żem ja ładna I to uwiodło cię

197

198

Murarczyku zamuruj mi Moje czarne oczy Aby nigdy nie płakały We dnie ani w nocy Aby nigdy nie płakały We dnie ani w nocy

Siekiera motyka Używajmy póki czas, Bo za sto lat nie będzie nas. Siekiera, motyka, piłka, młotek, Chodźże, Maryś, tu za plotek. Siekiera, motyka, piłka, gwóźdź, Puść się ze mną, Maryś, puść.

Aby nigdy nie płakały We dnie ani w nocy Aby nigdy nie płakały We dnie ani w nocy

Co użyjem, to dla nas, Bo człowiek żyje tylko raz. Siekiera, motyka, piłka, graca, Niech pan głowy nie zawraca. Z pana, jak widzę jest klawy frant, Nie mnie brać na taki kant. Więc użyjmy póki czas, Bo za sto lat nie będzie nas. Siekiera, motyka, piłka, kleszcze, Chodźże, Maryś, chodźże jeszcze! Będzie nam przyjemnie, że aż strach, Hupaj, siupaj, rach, ciach, ciach. Więc użyjmy ...itd. Ja z tobą nie pójdę, boś ty cwany, Wiem ja dobrze, co ulany! Odstaw się ode mnie i idź spać, Nie mnie na szabelkę brać!

199

200

Skrzypeczki

Słodkiego, miłego miłego życia

Gdym się na świat narodziła Matuś moja rzekła mi:

Dobre stopnie za chamstwo masz, to jest to W nowym zwarciu za faulem faul, nim gruchnie gong Mówią: szmal określa byt, trzymaj tak Twarde łokcie pomogą ci i giętki kark

"Córuś moja, córuś miła, Te skrzypeczki daję ci. Te skrzypeczki - nie do zbycia, Byle komu nie daj grać, Do szesnastu latek żyda Nie pokazuj ich na świat." Gdym szesnaście latek miała To nieszczęście stało się: Ja skrzypeczki swe wyjęłam, By na świat pokazać je. Smyczek cienki miał, niedługi I pociągał raz po raz. Struna pękła - ja zemdlałam, Bo to było pierwszy raz.

Czy to już znasz, kochanie Czy nie wiesz, jak to jest Czy wierzysz im bez granic Czy zechcesz wierzyć mnie Ref. Słodkiego, miłego życia Bez chłodu, głodu i bicia Słodkiego, miłego życia Jest tyle gór do zdobycia Kto przegrany, nie liczy się, odpada z gry Całuj klamkę, pohamuj wstręt, pohamuj sny A nagrodę dostaniesz za piękny kurs Rada głuchych nagrodzi cię bez zbędnych słów

Gdy sześćdziesiąt latek miałam, Nikt na skrzypcach nie chciał grać. Struny były poszarpane I nie chciały głosu dać.

201

202

Czy to już znasz, kochanie Czy nie wiesz, jak to jest Czy wierzysz im bez granic Czy zechcesz wierzyć mnie

Słoneczko na zachodzie 1. Słoneczko na zachodzie, dziewczyno odprowadź mnie. Odprowadź mnie sama, daj buzi jeszcze raz I tak się rozejdziemy.

Ref. Słodkiego, miłego...

2. I jak się rozchodzili, oboje smutni byli Razem do jednego fartuszka białego Swe oczka wycierali. 3. Ja jestem syn kowala i do wojska iść muszę Oranie i sianie i z dziewczyną spanie Ja pozostawić muszę. 4. Ja jestem syn rzeźnika i do wojska iść muszę Kiełbasy i szynki i ładne dziewczynki Ja pozostawić muszę. 5. Ja jestem syn piekarza i do wojska iść muszę Długopis, papiery, z dziewczyną spacery Ja pozostawić muszę. 6. Ja jestem syn organisty i do wojska iść muszę Kościółek, organy - mój Boże kochany Ja pozostawić muszę.

203

204

7. Gdy chłopcy umierali to jeszcze pytali Czy na tamtym świecie, czy na tamtym świecie Wy dziewczyny będziecie.

Stare wino Używaj pókiś młody, używaj póki czas nie pijaj zimnej wody, a będziesz żył sto lat pij tylko stare wino co liczy trzysta lat i kochaj się z dziewczyną co ma szesnaście lat Szesnaście lat dziewczyna, to niby pączek róż a gdy ma lat trzydzieści, to przekwitnięty już pij tylko stare wino co liczy trzysta lat i kochaj się z dziewczyną co ma szesnaście lat W dwadzieścia lat po ślubie dziadek był jeszcze chwat wspominał młode lata, gdy coś od babci chciał A babcia jemu na to : stary, wstydziłbyś się co dziadek chciał od babci sami domyślcie się

205

206

Sto lat! Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam Jeszcze raz, jeszcze raz niech żyją, żyją nam Niech żyją nam!

Sto lat, sto lat, sto lat niech żyją nam! I jeszcze dłużej niech żyją nam Jeszcze dłużej niech żyją nam Sto lat, sto lat, sto lat niech żyją nam!

Niech im gwiazdka pomyślności nigdy nie zagaśnie, nigdy nie zagaśnie, a w tym nowym, wspólnym życiu świeci coraz jaśniej, a w tym nowym, wspólnym życiu świeci coraz jaśniej!!! Sto lat, sto lat, sto lat, sto lat... Niech żyją nam, niech żyją nam w szczęściu, zdrowiu, pomyślności niechaj żyją nam Cięgiem, cięgiem, cięgiem, cięgiem niechaj żyją nam Cięgiem, cięgiem, cięgiem, cięgiem niechaj żyją nam Niech żyją nam, niech żyją nam I jeszcze dłużej niech żyją nam Jeszcze dłużej niech żyją nam

207

208

Stoi w polu grusza

Stokrotka

1. Stoi w polu grusza, słodkie grusze rodzi, Powiedz, powiedz moja miła kto do ciebie chodzi.

Gdzie strumyk płynie zwolna i rozsiewa zioła maj, stokrotka rosła polna a nad nią szumiał gaj, stokrotka rosła polna a nad nią szumiał gaj.

2. Nikt do mnie nie chodzi, i chodził nie będzie, Tylko ten mój najmileńszy czasem do mnie przyjdzie. 3. Mówiła mi mama, nie chodź córuś sama, Jak sama będziesz chodziła to będziesz bawiła. 4. Córka mamy nie słuchała z chłopcami chodziła, Spotkała chłopca ładnego jemu się oddała. 5. Nie minął rok cały ino trzy kwartały, U córuś już na łóżeczku leży synek mały. 6. Matuś moja matuś, naucz mnie powijać, Mam teraz chłopca ładnego los będzie nam sprzyjać.

W tym lesie tak ponuro że aż przeraża mnie, ptaszęta za wysoko, a mnie samotnej źle, ptaszęta za wysoko, a mnie samotnej źle. Wtem harcerz idzie z wolna "stokrotko, witam cię twój urok mnie zachwyca czy chcesz być mą czy nie", twój urok mnie zachwyca czy chcesz być mą czy nie". Ma miłość jest ogromna, głęboko w sercu skryta i nikt jej nie odgadnie i nikt jej nie odczyta, i nikt jej nie odgadnie i nikt jej nie odczyta, Stokrotka się zgodziła i poszli w ciemny las, a harcerz taki gapa, że aż w pokrzywy wlazł, a harcerz taki gapa, że aż w pokrzywy wlazł. Cóż ona, ona, ona cuż biedna robić ma nad gapą pochylona i smieje się "haha", nad gapą pochylona i smieje się "haha". Gdzie strumyk płynie zwolna i rozsiewa zioła maj, Stokrotka znikła polna z harcerzem poszła w dal

209

210

Szczęście Wiem, że chcesz, abym była najszczęśliwsza, gwiazdy z nieba byś mi chciał dać. Dobrze wiem, ze ty dla mnie zrobisz wszystko, by szczęście to zechciało trwać. Szczęściem mym są najdroższe twoje oczy, dobrze wiem, czym są dla mnie usta twe, szczęściem mym są codzienne twe powroty, gdy na twój widok zaraz drżę. Szczęście też odnajduję w twym uśmiechu, w dłoniach twych, kiedy obejmują mnie. Szczęście w twoim każdym jest oddechu, nawet gdy śpisz ja kocham cię. Kto z was wie, ile szczęście miewa odmian, lub ile barw na tęczy lśni? Mało kto szczęście swe spotyka co dnia, przeważnie o nim tylko śni...

Szczęście też odnajduję w twym uśmiechu, w dłoniach twych, kiedy obejmują mnie. Szczęście w twoim każdym jest oddechu, nawet gdy śpisz ja kocham cię. Szczęście, to słońce i wstający ranek, gwarny dzień i gwiazdami lśniąca noc. Szczęściem są ptaki głośno rozśpiewane i twój najukochańszy glos. Szczęściem mym są najdroższe twoje oczy, dobrze wiem, czym są dla mnie usta twe, szczęściem mym są codzienne twe powroty, gdy na twój widok zaraz drżę. Szczęściem też może być i niepogoda, głośny wiatr i tłukący w szyby deszcz. Co mi tam, kiedy wiem, ze ty mnie kochasz i ze ja ciebie kocham też.

Szczęściem mym są najdroższe twoje oczy, dobrze wiem, czym są dla mnie usta twe, szczęściem mym są codzienne twe powroty, gdy na twój widok zaraz drżę.

211

212

Szła dzieweczka do laseczka

Szumi dokoła las

Szła dzieweczka do laseczka, do zielonego- ha, ha, ha, do zielonego- ha, ha, ha, do zielonego. Napotkała myśliweczka bardzo śwarnego- ha, ha, ha, bardzo śwarnego- ha, ha, ha, bardzo śwarnego.

Szumi dokoła las, czy to jawa czy sen ? Co ci przypomina, co ci przypomina widok znajomy ten ?

Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom? Gdzie jest ta dziewczyna co kocham ją? Znalazłem ulicę, znalazłem dom, Znalazłem dziewczynę, co kocham ją.

Żółty wiślany piach, wioski słomiany dach. Płynie, płynie Oka jak Wisła szeroka, jak Wisła głęboka. Był już nie jeden las, wiele przeszliśmy rzek, ale najpiękniejszy, ale najpiękniejszy jest naszej Wisły brzeg.

Myśliweczku, kochaneczku bardzom ci rada- ha, ha, ha, bardzom ci rada- ha, ha, ha, bardzom ci rada. Dałabym ci chleba z masłem, alem go zjadła- ha, ha, ha, alem go zjadła- ha, ha, ha, alem go zjadła.

Żółty wiślany piach, wioski słomiany dach. Płynie, płynie Oka jak Wisła szeroka, jak Wisła głęboka.

Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom?...

Piękny jest Wisły brzeg, piękny jest Oki brzeg. Jak szarża ułańska od Wisły, do Gdańska pójdziemy, dojdziemy!

Jak żeś zjadła, to żeś zjadła to mi się nie chwal- ha, ha, ha, to mi się nie chwal- ha, ha, ha, to mi się nie chwal. Jakbym znalazł kawał kija, to bym cię wyprał - ha, ha, ha, to bym cię wyprał - ha, ha, ha, to bym cię wyprał. Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom?...

213

214

Tam nad Wisłą

Tańcz głupia tańcz

1. Tam nad Wisłą w dolinie siedziała dziewczyna, Była piękna jak różowy kwiat, Kwiaty i róże zbierała co dzień, Wiła wianki i wrzucała je do falującej wody, Wiła wianki i wrzucała je do wody.

U "Maxima" w Gdyni znów cię widział ktoś Sypał zielonymi mahoniowy gość

2. A gdy ona nad Wisłą swe wianki wiła, Przyszedł do niej rycerzyk młody. Miła, ach miła, chodź ze mną we świat! I udała się z tym rycerzykiem w świat daleki, I udała się z tym rycerzykiem w świat. 3. Nie minęło nic więcej jak dziewięć miesięcy, Stoi ona nad Wisłą, płacze. Miłość ach miłość zdradziłaś ty mnie. I rzuciła się z rozpaczy do tej falującej wody, I rzuciła się z rozpaczy do tej wody.

Boney M. zagrało, kelner zgiął się wpół Potem odjechało Złote BMW Tańcz głupia, tańcz, swoim życiem się baw ! Wprost na spotkanie ognia leć ! Tańcz głupia, tańcz, wielki bal sobie spraw ! To wszystko, co dziś możesz mieć... Sama tego chciałaś... Pewnie coś był wart zapłacony ciałem kolorowy slajd Tańcz głupia, tańcz... Czasem tak dla hecy lubię patrzeć jak

215

216

coraz bliżej świecy ruda krąży ćma

U cioci na imieninach U cioci na imieninach są goście i jest rodzina, Więc program się rozpoczyna do śmiechu i do łez.

Tańcz głupia, tańcz... Tańcz głupia, tańcz !

Wuj Michał jest za magika, szwagierka koziołki fika, brat szefa odstawia byka, a zięć torreadorem jest. U cioci na imieninach jest flaszka, dwie butle wina, śledź, pączki i wieprzowina, są goście i morowo jest.

217

218

W murowanej piwnicy

W piwnicznej izbie

1. W murowanej piwnicy, tańcowali zbójnicy. Kazali se piknie grać i na nóżki pozirać.

W piwnicznej izbie siedzę sam Nad kuflem pełnym piwa, I tak mi słodko płynie czas I tak mi czas upływa. Ja nie dbam o czerwony nos I o to, że wciąż tyję. Lecz puchar biorę w ręce swe I piję i piję i piję.

2. Tańcowołbym kiejbym mógł, kiejbym ni mioł krzywych nóg, A ze krzywe nogi mom, co podskocze to się gną. 3. Chwycił zbójnik, zbójnice, potargoł jej spódnice, A zbójnicka za nim, za nim, potargała kurtkę na min. 4. Hejże baca! baca nasz! Tęgich chłopców na zbój mas! Jesce byś ik lepszych mioł, kiejbyś ty im syna dół!

A gdyby mi kto wybór dał: Dziewczynę, konia, trunek I rzekł: wybieraj, wola twa, nie płacisz za rachunek, Na próżno dziewczę wdzięczy się, I koń gnie piękną szyję. Ja puchar biorę w ręce swe I piję i piję i piję. A gdy opuszczę ziemski glob I stanę u stóp tronu, Do Jego boskich padnę stóp I rzeknę bez pardonu: Rozkoszy ziemskich nie chcę znać, bo nie wiem, gdzie się kryją, Lecz tam mnie Panie Boże wsadź Gdzie piją, gdzie piją, gdzie piją!

219

220

Stracił ojciec siano, Stracił ojciec, Stracił ja, Przepiliśmy obydwa.

W poniedziałek rano W poniedziałek rano Kosił ojciec siano, kosił ojciec, kosił ja, kosiliśmy obydwa.

A niedzielę z rana Już nie było siana, Płakał ojciec, płakał ja, Płakaliśmy obydwa.

A we wtorek rano Grabił ojciec siano, Grabił ojciec, grabił ja, Grabiliśmy obydwa. A we środę rano Suszył ojciec siano, Suszył ojciec, suszył ja, Suszyliśmy obydwa. A we czwartek rano Zwoził ojciec siano, Zwoził ojciec, zwoził ja, Zwoziliśmy obydwa. A zaś w piątek rano Sprzedał ojciec siano, Sprzedał ojciec, sprzedał ja, Sprzedaliśmy obydwa. A w sobotę rano

221

222

W siną dal Adela już zakłada suknię cienką... Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj. Gdy spytasz ją: dla kogo ta sukienka? "Dla kochasia, który odszedł w siną dal". W siną dal, w siną dal, to dla kochasia, który odszedł w siną dal. W siną dal, w siną dal, to dla kochasia, który odszedł w siną dal.

Nad łóżkiem ślub, stwierdzony rejentalnie... Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj. Gdy spytasz ja: z kim żyjesz tak moralnie? "Z tym kochasiem, który odszedł w siną dal"! W siną dal, w siną dal, pomaszerował lewa, prawa, w siną dal (4x)

Czerwone ma podwiązki pod ta suknia... Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj. Gdy spytasz ja: dla kogo taki luksus? "Dla kochasia, który odszedł w siną dal". W siną dal, w siną dal... U drzwi, u drzwi jej tatuś czyści spluwę... Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj. Gdy spytasz go: na czyja to jest zgubę? "Dla kochasia, który odszedł w siną dal". W siną dal, w siną dal...

223

224

W zielonym gaju

Whisky

1. Słoneczko zaszło, czyli zagasło i gwiazdki świecą, gdzieś nad borem.

Mówią o mnie w mieście: co z niego za typ Wciąż chodzi pijany, pewno nie wie co to wstyd Brudny niedomytek, w stajni ciągle śpi Czego szuka w naszym mieście Idź do diabła mówią ludzie Ludzie pełni cnót } x2

ref. W zielonym gaju ptaszki śpiewają, ptaszki śpiewają pod jaworem 2. Powiedzcie gwiazdki i ty słoneczko coście widzieli tam pod borem 3. Śpiewam ja śpiewam a serce płacze, kiedy cię luba znów zobaczę. 4. Szumi gaj, szumi, liście spadają, a tam w lesie, ptaszki śpiewają. 3. Marysia pasła, koniki pasła koniki pasła pod jaworem 4. Wreszcie przyjechał jej ulubiony jej ulubiony z wojeneczki Maryś się cieszy, z radością spieszy witaj, ach witaj Jasieńku mój.

225

Chciałem kiedyś zmądrzeć i po ich stronie być Spać w czystej pościeli, świeże mleko pić Naprawdę chciałem zmądrzeć, po ich stronie być Pomyślałem więc o żonie Aby stać się jednym z nich Stać się jednym z nich } x2 Miałem na oku hacjendę, wspaniałą mówię wam Lecz nie chciała tam zamieszkać żadna z pięknych dam Wszystkie śmiały się wołając, wołając za mną wciąż Bardzo ładny frak masz Billy Ale kiepski byłby z ciebie Kiepski byłby mąż } x2 Whisky moja żono, jednak tyś najlepszą z dam Już mnie nie opuścisz, nie, nie będę sam Mówią whisky to nie wszystko, można bez nie żyć Lecz nie wiedzą o tym ludzie Że najgorzej w życiu to

226

To samotnym być } x2

Wolność

Nie chcę już, nie chcę już Samotnym być nie, nie Nie nie o nie

Miała matka syna, syna jedynego Chciała go wychować na pana wielkiego Niech żyje wolność, wolność i swoboda Niech żyje zabawa i dziewczyna młoda Jak go wychowała wypielęgnowała I do poprawczaka oddać go musiała Niech żyje wolność ... Jak go zabierali muzyka mu grała Ludziska się śmiali dziewczyna płakała Niech żyje wolność ... Oj wy ludzie ludzie, co wy tu robicie Zabieracie chłopca mi na całe życie Niech żyje wolność ... Miała matka syna, syna jedynego Chciała go wychować na pana wielkiego Niech żyje wolność ...

227

228

Wróżka czarodziejka

Wszystkie rybki

1. Raz w pewne popołudnie spotkałem cygankę, Spytała czy powróżyć podałem jej rękę. Wróżyła o dziewczynie samotnej ze złotem I pięknej jak te róże które kwitną latem.

Wszystkie rybki śpią w jeziorze tiu, la, la, tiu, la, la, la, Moja pani spać nie może tiu, la, la, tiu, la, la, la, A ty stary nie kręć gitary tiu, la, la, tiu, la, la, la, Nie zawracaj kontramary tiu, la, la, tiu, la, la, la.

2. I lata upływały, a ja wciąż czekałem I o dziewczynie z wróżby często rozmyślałem. Myślałem o miłości którą mi miała dać, Widziałem ją w klejnotach, w sukience ze złota.

Pytała się pani młodego doktora, Czy lepiej dawać z rana, czy lepiej z wieczora? Najlepiej z wieczora, by się lepiej spało, A rano poprawić, by się pamiętało.

3. Włos mi na głowie zbielał, a ja dziś ciągle sam. Miłości nie zaznałem, przeminął dawny plan. O wróżko czarodziejko wróć młode lata mi, Nie chcę złota pieniędzy, chcę tylko młodym być.

Wszystkie rybki śpią w jeziorze tiu, la, la, tiu, la, la, la, Moja pani spać nie może tiu, la, la, tiu, la, la, la, A ty stary nie kręć gitary tiu, la, la, tiu, la, la, la, Nie zawracaj kontramary tiu, la, la, tiu, la, la, la.

4. Bo złoto i pieniądze szczęścia nie dają, A nasze młode lata szybko przemijają. Upływa szybko życie jak potok płynie czas, Za rok, za dzień, za chwilę razem nie będzie nas.

229

230

Wszystko mi mówi że mnie ktoś Ktoś mnie pokochał świat nagle zawirował,bo ktoś mnie pokochał na dobre i na złe bezchmurne niebo znów mam nad głową bo ktoś pokochał mnie ktoś mnie pokochał,niech wszyscy ludzie wiedzą że ktoś mnie pokochał na dobre i na złe ktoś mnie pokochał,ze snu mnie zbudził ktoś kto pokochał mnie

Pukajcie ze mną w niemalowane drewno, bo czasami szczęście trwa tylko chwile dwie pukajcie ze mną, bo wiem na pewno że ktoś pokochał mnie pokochał mnie pokochał mnie

Ref. Lampa nad progiem i krzesło i drzwi wszystko mi mówi że mnie ktoś pokochał woda i ogień powtarza wciąż mi że mnie ktoś pokochał dziś Pukajcie ze mną w niemalowane drewno, bo czasami szczęście trwa tylko chwile dwie pukajcie ze mną, bo wiem na pewno że ktoś pokochał mnie ref. lampa nad progiem krzesło i drzwi wszystko mi mówi że mnie ktoś pokochał woda i ogień powtarza wciąż mi że mnie ktoś pokochał dziś

231

232

Wysokie płoty tato grodził

Z tamtej strony Wisły

Wysokie płoty tato grodził, Wysokie płoty tato grodził, Żeby do Kasi, do Kasi żeby, Żeby do Kasi nikt nie chodził.

1. Z tamtej strony Wisły Cyganeczka tonie Gdybym miał łódeczkę popłynąłbym do niej. /2x

Ale ta Kasia mądra była /2x i dziurę w płocie i w płocie dziurę, i dziurę w płocie wywierciła. Oj, żeby ta dziura w desce, Była by Kasia, Kasia by była, Była by Kasia panną jeszcze. Tęgich ślusarzy tato wzywał. Żeby u Kasi, u Kasi żeby, Żeby u Kasi nikt nie bywał.

Ref. O cho cho, ale fajnie, ale fajnie, ale fajnie, O cho cho, ale fajnie, ale fajnie tutaj jest. 2. Nie mam ja łódeczki ani wiosełeczka Utonie, utonie moja Cyganeczka. 3. Popłynąłbym do niej przez te wielkie fale Nurt wody ją zabrał, nie ujrzę jej wcale. 4. Z tamtej strony Wisły kukułeczka kuka Chodzi stary Cygan, Cyganeczki szuka.

Ale ta Kasia sprytna była, I zaraz kluczyk i kluczyk zaraz, I zaraz kluczyk dorobiła. Oj, chyba przez ten mały kluczyk, Chodziła Kasia, Kasia chodziła, Chodziła Kasia w wianku krócej.

233

234

Zabiore Cię Zabiore Cię...wlasnie tam... Gdzie jutra słodki smak Zabiorę Cię...własnie tam.. Gdzie słonce dla nas wschodzi Zabiorę Cię...własnie tam.. Gdzie wolniej płynie czas Zabiorę Cię...własnie tam.. Gdzie szczęściu nic nie grozi Dość mam już pustych dni I swiąt których nie było Między nami jest coś Nie zaprzeczaj mi Tyle mogę Ci dać Solą życia jest miłość Boisz się wielkich słow To nie wstyd....

I swiąt których nie było Między nami jest coś Nie zaprzeczaj mi Tyle mogę Ci dać Solą życia jest miłość Boisz się wielkich słow To nie wstyd.... Zabiore Cię...wlasnie tam...

Zabiore Cię...właśnie tam... Czekam na jeden gest Wiara jest moją siłą Jestem pewnien,ze wciąż Potrzebujesz mnie Dzień przemija za dniem Znów nam siebie ubyło Życie...zbyt krótko trwa, Wiec zdecyduj się..... Dość mam już pustych dni

235

236

Zabrałaś serce moje

Zagraj mi piękny Cyganie

Na dworze burza hula I leje leje deszcz Tęsknota mnie otula I ciebie miły też

Zagraj mi piękny Cyganie, zagraj mi piosnkę sprzed lat, zagraj mi pieśń o miłości, /2x może ostatni już raz /2x

Zabrałeś serce moje Zabrałaś moje sny I tylko zostawiłeś Te łzy gorące łzy

Pójdę ja w szeroki świat, bo mam już 20 lat, znajdę ja sobie dziewczynę, /2x która mi serce swe da. /2x

A mnie tak szkoda lata I szkoda tamtych dni I szkoda poematów I ciebie szkoda mi

Odda mi serce i duszę, odda mi wszystko co ma, dam jej na drogę całusa, /2x i pójdę w szeroki świat. /2x

Zabrałeś serce moje...

Żegnajcie góry, doliny, gdzie Cyganeczki jest gaj, żegnaj, ach żegnaj kochana, /2x ja pójdę w nieznany świat. /2x

Już wiele lat minęło Od tamtych pięknych dni A echo dawnych wspomnień Wciąż w moim sercu tkwi Oddaj mi serce moje Oddaj mi moje sny I tylko weź ze sobą Te łzy gorące łzy

Jeśli nie zginę i wrócę, rzucę karabin i nóż, wrócę do ciebie kochana, /2x i ucałuję cię znów. /2x Cygan z wojenki powrócił,

237

238

Cyganki nie zastał już, i inny jej w głowie zawrócił. /2x innego kochała już. /2x

Zagraj mi piękny Cyganie 2 1. Zagraj mi piękny Cyganie, zagraj mi piosnkę z przed lat, Zagraj mi pieśń o miłości może ostatni już raz. 2. Samotną stoję nad Bugiem, i patrzę na drugi brzeg, Wiatr wieje srebrzystym strugiem, do oczu sypie mi śnieg. 3. Dość często w życiu się śmiałem, gdy bawiliśmy się wraz, Nigdy nie przypuszczałem, że taki czeka mnie los. 4. Że los nas kiedyś rozdzieli i będziesz daleko ty, Po szczęściu, które przeżyłem, zostaną mi tylko łzy. 5. Gdy Cygan z wojny powrócił, cyganki nie zastał już. Inny jej w głowie zawrócił, innego kochała już. 6. Oddaj mi serce i duszę, oddaj wspomnienia sprzed lat, Daj mi na drogę całusa bo idę w szeroki świat.

239

240

Będzie z ciebie gospodyni Niedbała, niedbała!

Zasiali górale owies Zasiali górale owies, owies, Od końca do końca, tak jest, tak jest! Zasiali górale żytko, żytko, Od końca do końca wszystko, wszystko! A mom ci ja mendelicek, W domu dwa, w domu dwa! U sąsiada śwarnych dziewuch Gromada, gromada. A mom ci ja trzy mendele, W domu dwa, w domu dwa! Żadna mi się nie podoba, Tylko ta, tylko ta! Zasiali górale owies, owies, Od końca do końca, tak jest, tak jest! Pożęli górale żytko, żytko, Od końca do końca wszystko, wszystko. A na polu góraleczek Gromada, gromada, Czemużeś się wydawała, Kiejś młoda, kiejś młoda? Czemużeś się wydawała, Kiejś mała, kiejś mała?

241

242

Zielone oczy

Zielony mosteczek

Gdy blady świt we mgle porannej świeci Cygańska pieśń jak ptak po niebie leci A pośród drzew miłości śpiew Rozpala w żyłach moich krew

Zielony mosteczek ugina się, Zielony mosteczek ugina się, Trawka na nim rośnie, nie sieka się, Trawka na nim rośnie, nie sieka się.

Ach ty Cyganko zielone oczy twe Ach w słodki jasyr zabrałaś serce me Ach ty Cyganko na zmysłach moich grasz Skąd te zielone oczy masz

Żeby ja tę łąkę harendował, (bis) To bym ja mosteczek wyrychtowoł. (bis)

I ja i ty i niebo rozpalone I ja i ty i czyny te szalone Jak dobrze nam z tym sam na sam Co wiedzie nas do szczęścia bram Ach ty Cyganko... A kiedy Cygan Cygankę swą porzucił I poszedł w świat i nigdy nie powrócił Skończona jest opowieść ma Została tylko piosnka ta

Czerwone i białe róże sadził, (bis) I ciebie, dziewczyno, odprowadził, (bis) Odprowadziłbym cię aż do lasa, (bis) A potem zawołał hop, sa, sa, sa. (bis) Kiedy stoję w pustym oknie i latarni widzę blask Różne myśli wciąż do głowy mi przychodzą Kiedy deszcz jest chciałbym słońca, kiedy słońce deszczu chcę Pytam siebie co od losu można chcieć Gdy pomyślę znów o tobie swoje serce łapię w sieć I przy sobie chciałbym ciebie gdzieś tu mieć Żyję teraz czas się dłuży i tak bardzo cieszę się Że to już dziś do ołtarza wiodę cię

Ach ty Cyganko

243

244

Złoty krążek

Znowu pada deszcz

Ten krążek złoty krążek ten złocisty jego blask Ten okrągły jego kształt szczęście niesie Ten krążek złoty krążek dziś połączy serca dwa Dziś połączy dusze dwie już na wieki Już garnitur wisi w szafie i wypustki widać wiek Mama krząta się po kuchni serce płacze Przypominam sobie chwile jak to dobrze było z nim Jak potrafił mi osłodzić moje życie. Nagle w domu ktoś się zjawił zaskrzypiały w kuchni drzwi I ujrzałem w nich przepiękną twoją postać Na niej biała suknia cudna a na głowie welon był Teraz gotów byłem z nią do ślubu iść Ten krążek ...

Pada deszcz - tak już było wczoraj "Znowu Ty" - to są twoje słowa W moich snach - nic się nie zmieniło Dzień jak dzień - tak już przecież było Nie chcę wiedzieć jak i co po co mówić - to nie to Nie umiałem kochać wprost znowu zakpił los

Ksiądz w kościele ciebie pyta czy za męża zgadzasz się Pojąć tego wybranego z twoich snów Mówisz tak ja go kocham ja z nim szczęście dzieli ć chcę I obrączkę złotą miękko wkładasz mi Potem kwiaty gratulacje mówią fajną żonę masz Pocałunki i życzenia naszych gości Pełna gala boski nastrój goście życzą nam sto lat Może spełnią się życzenia gdy Bóg da. Ten ....

245

Jeszcze wczoraj chciałem zmienić w sobie coś I odlecieć byle gdzie o,o,o,o Jeszcze wczoraj mogłem być daleko stąd Dzisiaj znowu pada deszcz Wołasz mnie - słyszę swoje imię Płynę więc - przecież wszystko płynie Mówisz że nic się nie zmieniło Tak już jest - tak już przecież było Nie chcę wiedzieć jak i co Po co mówić - to nie to Nie umiałem kochać wprost Znowu zakpił los Jeszcze wczoraj chciałem….

246


Spiewnik Weselny